W czwartek około godziny 21:20 służby ratunkowe zostały zaalarmowane, że na Zalewie Zemborzyckim pod kimś najprawdopodobniej załamał się lód. Informację taką zgłosiła spacerująca w pobliżu zapory kobieta.
Jak wyjaśniała, w pewnym momencie usłyszała krzyki. Dochodziły one od strony Zalewu. Wcześniej po zamarzniętym zbiorniku spacerowały osoby. Podejrzewając najgorsze od razu zadzwoniła na numer alarmowy.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Do tego również specjalistyczna grupa ratownictwa wodno-nurkowego z Komendy Miejskiej PSP.
Ratownicy sprawdzili teren, skąd dochodziły krzyki. Przekazano nam, że nigdzie nie natrafiono na załamany lód, co by mogło wskazywać, iż ktoś wpadł do wody i potrzebuje pomocy. Działania ratowników dobiegają właśnie końca.
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
co za glupki zadzwonili lod gruby ze samochodem mozna jechac
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie wierzę! Wjedź samochodem i udowodnij…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
przez parę dni był dość spory mróz, więc Zalew na tyle zamarzł, że pod człowiekiem mało podobne żeby lód się załamał, no chyba że ktoś waży ćwierć tony,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skoro ktoś świadomie naraża się na niebezpieczeństwo to niech idzie na dno. Co za durne społeczeństwo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bzdury Waść prawisz. Vide ostatnie wybory.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ta bo lod to natychmiastowa smierc… ? Moze zamiast straszyc, zaczeto by ludzi edukowac (np w szkolach) to bylo by mniej takich kretynskich tekstow.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sa tacy, co nie sa tego swiadomi. A teraz sam pomysl dla kto….