Dokładna liczba samochodów zarejestrowanych poza Unią Europejską, które obecnie poruszają się po polskich drogach, nie jest znana. Po wybuchu wojny w Ukrainie w 2022 roku do Polski wjechało ponad 140 tys. samochodów z tego kraju. Część wróciła później na Ukrainę, a część pojechała dalej do innych państw.
Dziś nadal można spotkać wiele pojazdów z ukraińskimi i białoruskimi tablicami. Problem dotyczy między innymi zasad przeprowadzania badań technicznych. W przypadku samochodów zarejestrowanych za granicą nie stosuje się automatycznie tych samych obowiązków, które dotyczą pojazdów z polskimi tablicami.
Podstawą obecnych zasad są między innymi przepisy międzynarodowe, w tym Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym. W określonych warunkach pozwalają one na poruszanie się po innych państwach pojazdem zarejestrowanym za granicą, bez konieczności natychmiastowego przerejestrowania go na lokalne tablice.
W Ukrainie okresowe badania techniczne nie są powszechnie obowiązkowe dla prywatnych samochodów osobowych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. Obowiązek obejmuje natomiast określone kategorie pojazdów, między innymi część taksówek, autobusów i samochodów ciężarowych.
W efekcie pojazd zarejestrowany w Ukrainie może nie podlegać takim samym okresowym kontrolom technicznym jak podobny samochód zarejestrowany w Polsce. To właśnie tę sytuację chce zmienić Ministerstwo Infrastruktury.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował w Radiu ZET, że w czwartek, 29 października, Stały Komitet Rady Ministrów ma zająć się projektem nowelizacji przepisów dotyczących systemów homologacji pojazdów. Zmiany mają objąć między innymi samochody zarejestrowane poza Unią Europejską.
Zgodnie z zapowiadanymi rozwiązaniami pojazd, który pozostaje w Polsce przez ponad rok od przekroczenia granicy, będzie musiał zostać zarejestrowany w naszym kraju. Wiązać się to będzie również z koniecznością wykupienia odpowiedniego ubezpieczenia i wykonania badania technicznego w Polsce.
Projekt przewiduje także krótszy termin w przypadku cudzoziemców podejmujących formalne kroki związane z uzyskaniem prawa pobytu w Polsce. Obowiązek rejestracji ma powstać w ciągu 30 dni od złożenia odpowiedniego wniosku dotyczącego pobytu czasowego, pobytu stałego lub statusu rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej. Szczegółowe zasady będą zależały od ostatecznego brzmienia przepisów.
Dariusz Klimczak przekonuje, że doprecyzowanie przepisów jest potrzebne, ponieważ długotrwałe korzystanie z samochodów zarejestrowanych za granicą budzi społeczne emocje. Zwraca też uwagę na sytuację polskich stacji kontroli pojazdów, które mogłyby wykonywać badania techniczne takich samochodów po ich zarejestrowaniu w Polsce.
1 komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I się skończą wszystkie szyby czarne . Ja też bym tak chciał bo podoba mi się to nie mogę a BRAT se jeździ i się śmieje. Nareszcie coś w miarę mądrego wymyśl.