KPO na Lubelszczyźnie. Pieniądze dla szpitali i samorządów
Marta Wcisło podkreślała znaczenie odblokowania środków europejskich dla rozwoju regionu. Według przedstawionych przez nią danych w województwie lubelskim zakontraktowano 16 mld zł. Wskazywała, że z finansowania korzystają samorządy, przedsiębiorcy, rolnicy oraz placówki ochrony zdrowia.
Szczegółowe przykłady przedstawił Wojciech Sosnowski, który mówił o projektach realizowanych z udziałem samorządu województwa.
— Sama kwota dotacji na blisko 80 projektów, które trafiły do jednostek samorządu terytorialnego, do instytucji kultury, ale i między innymi też do Wojewódzkiego Urzędu Pracy, to kwota 374 miliony złotych — powiedział.
Wśród wymienionych przez niego beneficjentów znalazł się Wojewódzki Szpital w Białej Podlaskiej z dofinansowaniem wynoszącym blisko 80 mln zł. Sosnowski wskazał również szpital w Zamościu, któremu przyznano 69 mln zł, oraz szpital im. kard. Stefana Wyszyńskiego w Lublinie z kwotą 31 mln zł.
Dla szpitala wojewódzkiego w Chełmie wymienił 19 mln zł, natomiast dla Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej — ponad 13 mln zł.
Jak zaznaczył, środki na gospodarkę wodno-ściekową otrzymało także blisko 50 samorządów. Podkreślał, że inwestycje pozwalają podłączać kolejne mieszkania do wodociągów i kanalizacji oraz nadrabiać zaległości infrastrukturalne w gminach.

Odporność państwa to także energetyka i cyberbezpieczeństwo
Bożena Lisowska zwróciła uwagę, że dyskusja o Krajowym Planie Odbudowy powinna obejmować również drugi element programu — zwiększanie odporności państwa.
— Ta odporność to, po pierwsze, nasza autonomia energetyczna — mówiła.
W tym kontekście wymieniała inwestycje w sieci elektroenergetyczne, infrastrukturę przesyłową, magazyny energii i zieloną transformację. Wskazywała również na cyberbezpieczeństwo, doposażenie służb oraz usprawnianie systemów alarmowania mieszkańców, w tym działania Państwowej Straży Pożarnej.
Do szerszego znaczenia funduszy europejskich odniósł się Krzysztof Grabczuk.
— Dzięki funduszom europejskim dokonaliśmy skoku cywilizacyjnego — ocenił.
Przywołał rozwój województwa oraz inwestycje, których realizację umożliwiło europejskie finansowanie, w tym lotnisko w Świdniku. Mówił także o pracach nad kolejnym okresem programowania i potrzebie ograniczania biurokracji, aby przedsiębiorcy mogli koncentrować się na prowadzeniu działalności.
Zmiany w PIT. Krawczyk apeluje do prezydenta
Michał Krawczyk przedstawił założenia zmian podatkowych, które — jak relacjonował — Sejm uchwalił w poprzednim tygodniu. Wskazywał, że wzrost wynagrodzeń sprawia, iż coraz więcej osób przekracza próg objęty stawką 32 proc. Jako przykłady wymieniał nauczycieli pracujących w nadgodzinach, pielęgniarki biorące dodatkowe dyżury oraz policjantów.
Według przedstawionych przez posła założeń granica stosowania stawki 12 proc. miałaby wzrosnąć ze 120 tys. do 130 tys. zł rocznie. Dla części dochodu powyżej 130 tys. zł do 150 tys. zł przewidziano stawkę 24 proc., a stawka 32 proc. miałaby obejmować dopiero nadwyżkę ponad 150 tys. zł.
— Żeby ludzie nie byli karani za to, że więcej pracują i więcej zarabiają — argumentował Krawczyk.
Poseł poinformował, że ustawa trafiła do Senatu. Relacjonował również, że przeciw głosowali posłowie Konfederacji, natomiast przedstawiciele PiS w zdecydowanej większości wstrzymali się od głosu. Zaapelował do prezydenta Nawrockiego o podpisanie zmian po zakończeniu prac parlamentarnych.
KO chce zniesienia dwukadencyjności
Drugim istotnym wątkiem politycznym był limit dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Marta Wcisło przekonywała, że o możliwości dalszego sprawowania tych funkcji powinni rozstrzygać mieszkańcy podczas wyborów.
— Dwukadencyjność to ograniczenie praw i swobód obywatelskich mieszkańców gmin, bo to mieszkańcy decydują o tym, kto jest ich reprezentantem — mówiła.
Wcisło zestawiała sytuację włodarzy gmin z możliwością wieloletniego zasiadania w parlamencie. Argumentowała również, że doświadczenie samorządowców ma znaczenie przy pozyskiwaniu środków europejskich i realizacji inwestycji.
Bożena Lisowska krytykowała sposób wprowadzenia ograniczenia w 2018 roku. Zarzucała ówczesnemu rządowi PiS pośpiech oraz brak należytych konsultacji z obywatelami i samorządami. W jej ocenie przepisy ograniczają zarówno możliwość kandydowania, jak i swobodę wyboru przedstawicieli przez mieszkańców.
Zwracała też uwagę na różnice między zasadami dotyczącymi włodarzy gmin a sytuacją starostów oraz członków zarządów powiatów i województw. Zapowiedziała powrót do prac w Sejmie nad projektem znoszącym dwukadencyjność.
Źródło: lublin112.pl
8 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Koryta racz nam zachować Panie!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pamiętacie hasło Lisowskiej z wyborów :koniec drożyzny” I jak? Udało się?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przynajmniej nie ukrywają, że celowo blokowali. A teraz się okaże, że czasu zabraklo na wydanie. Zadłużanie Polski jest w planach niemców od dziesiątków lat. Już Ribbentropp o tym pisał w 1938.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co oni tacy smutni? Sami wiedzą, że to kit?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie zniesienie dwukadencyjności, ale rozszerzenie na posłów senatorów i niepotrzebnych radnych wszelkiej maści. Tak w ogóle to znieść senat i ograniczyć liczbę posłów do 150. To tylu mniej więcej, jak liczba ministrów i wice w naszym drogim rządzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
pitu pitu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A za pisu tylko koscioly budowali, brawo tuseczek 🥰🥰🥰
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz budują meczety. niedługo cię ubogacą, biedna i naiwna.