W niedzielę późnym wieczorem załoga karetki jechała z pacjentem do szpitala w Kraśniku. W pewnym momencie dostrzegła poruszającego się mercedesa, którego kierowca nie był w stanie utrzymać prostego toru jazdy. Ratownicy od razu zaczęli podejrzewać, że mężczyzna może być pijany.
Obserwując zagrożenie, jakie stwarzał dla innych uczestników ruchu drogowego, ratownicy podjęli decyzję o podjęciu próby jego zatrzymania. Obawiali się bowiem, że za chwilę mężczyzna doprowadzi do groźnego wypadku. Na ulicy Lubelskiej udało im się zmusić kierowcę mercedesa do zatrzymania.
W załodze karetki był policjant z jednego z lubelskich komisariatów, pracujący również jako ratownik medyczny. Czując od kierowcy intensywną woń alkoholu powiadomił o wszystkim dyżurnego. Po chwili na miejscu pojawili się funkcjonariusze.
Podejrzenia się potwierdziły, gdyż badanie alkomatem wykazało, że kierowca mercedesa miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Niebawem mężczyzna usłyszy zarzuty. Oprócz utraty prawa jazdy grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Znowu artykul wybielajacy policje? Rozumiem, ze macie od nich materialy na artykuly, ale bez przesady.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale jak to,policjant pracujący państwowo na dwa etaty?czyli komuś zabiera miejsce pracy?przecież kiedyś to było zabronione a może tyle pracy ma w policji że mu się nudzi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Spokojnie… jak COVID „popanoszy” się jeszcze trochę, to ci co przeżyją będą musieli pracować nie tylko więcej, ale i na kilku etatach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To ile etatów można ciągnąć na raz? Pytanie kiedy odpoczynek. Nie mam nic przeciwko
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Człowiek wymęczony na kilku etatach jest tak samo niebezpieczny jak ten z 2 promilami. No chyba że tak jak lekarze na dyżurach śpią i nie budzić poza ciężkimi przypadkami?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dobra uwaga! Popieram jej sens a mądrzy sami niech sobie to przemyślą, większości o to nie proszę…