W poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza J., oskarżonego o zabójstwo 31-letniej kobiety. Chodzi o zdarzenie, jakie miało miejsce 20 września 2021 roku w jednym z mieszkań przy ul. Górnej w Lublinie. Trwała tam impreza, w której uczestniczyli 30-latek wraz ze swoją partnerką. Wraz z kolejnymi kieliszkami wypitego alkoholu, między parą zaczęło dochodzić do nieporozumień. Mężczyzna zarzucał kobiecie, że ta wciąż utrzymuje kontakty ze swoim byłym chłopakiem, ta nie była mu dłużna i zaczęła wskazywać, że partner zdradza ją z jej siostrą.
Jak to często w takich przypadkach bywa, na słowach się nie skończyło i para zaczęła się szarpać. Nagle w ręku Bartosza J. pojawił się nóż. Jak wskazują śledczy, zadał nim dwa ciosy, trafiając swoją partnerkę w klatkę piersiową i brzuch. Ta osunęła się na podłogę. O wszystkim zaalarmowane zostało pogotowie ratunkowe. Uczestnicy imprezy przekazali ratownikom, że ranna kobieta „nabiła się na nóż”. Jednocześnie samo narzędzie zbrodni zostało umyte, aby oczyścić je z krwi.
Prokuratura wskazuje, iż Bartosz J. nie przejął się zarówno tym co zrobił, jak też stanem swojej partnerki. Kiedy ratownicy medyczni walczyli o życie leżącej na podłodze rannej kobiety, ten siadł do stołu aby dokończyć jeść pierogi. Życia pokrzywdzonej nie udało się uratować, zmarła zaraz po przetransportowaniu do szpitala.
Nożownik został zatrzymany i trafił do aresztu. W trakcie przesłuchania nie przyznał się do winy, odmówił też składania wyjaśnień. To samo utrzymywał przed sądem wskazując, że będzie odpowiadał jedynie na pytania swojego obrońcy. Z kolei prokurator wskazywał, iż Bartosz J. jest recydywistą, był wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu czy mieniu i wolności. Miał też założoną niebieską kartę. Zakład karny opuścił 3 miesiące przed dokonaniem zbrodni.
Miał też zły wpływ na swoją partnerkę. Kobieta mieszkała z matką, ojcem i dwójką swoich dzieci. Była zatrudniona w jednym ze sklepów spożywczych, gdzie miała dobre relacje ze współpracownikami. Jednak kiedy związała się z Bartoszem J., zaczęła nadużywać alkoholu i zaniedbywać pracę.
Sąd uznał, że nie ma żadnych wątpliwości co do winy Bartosza J. Ustalenia prokuratury, poparte są bogatym materiałem dowodowym. Do tego dochodzą relacje świadków, a dokładnie pozostałych uczestników imprezy. Zapewnienia oskarżonego, który wskazywał, iż ciosy pokrzywdzonej zadał nieznany mu mężczyzna, który wtargnął do mieszkania, sędzia uznał za niedorzeczne. Dlatego też skazał mężczyznę na karę 25 lat pozbawienia wolności. Zobowiązał go również do zapłaty nawiązki na rzecz dwójki dzieci pokrzywdzonej w wysokości po 50 tys. złotych dla każdego. Wyrok jest nieprawomocny.
(fot. Policja)
30 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pierogi z czym były?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No te z serem i kartoflami, czyli polskie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
po ilu wyjdzie znowu zabije
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taryfą ulgową w wyroku powinno być to że nie zmarnował jedzenia, nie wyrzucił tylko skonsumował.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co te baby w głowie mają, żeby z takimi degeneratami się zadawać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tu raczej nie o głowę chodzi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak pierogi to rozumiem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Patologia jak się patrzy, dobry elektorat dla jedynej i słusznej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Będzie głosował na PO.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie, nie zmienił poglądów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od nastolatka to była kanalia jak przyjeżdżał do babki na wieś to wszyscy się bali.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
tera bydlę będzie siedzieć na nasz koszt powinna być kara śmierci jak za kochanej komunki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czemu nie dostał dożywocia?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wyrok nieprawomocny xD
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czymże sugerował się sędzia nie dając recydywiście dożywocia ?