Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wypadł hondą z drogi i dachował w przydrożnym rowie (zdjęcia)

W sobotę rano w Krężnicy Jarej doszło do dachowania pojazdu osobowego. Występują utrudnienia w ruchu na trasie w kierunku Prawiednik.

Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 9 w Krężnicy Jarej pod Lublinem. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o dachowaniu pojazdu osobowego.

Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący pojazdem marki Honda poruszając się od strony Prawiednik, po pokonaniu łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, który następnie wypadł z drogi i dachował w przydrożnym rowie.

Mężczyzna kierujący hondą o własnych siłach opuścił pojazd, obecnie znajduje się pod opieką ratowników medycznych. W rejonie wypadku występują utrudnienia z przejazdem. Jeden pas jest zablokowany. Strażacy kierują ruchem wahadłowo. Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

(fot. lublin112.pl)

21 komentarzy

  1. '''''''''''
    Odpowiedz

    przedni napęd to głupota pseudo inżynierów ekonomistów
    jedni kupują takie wozidła i myślą że kupili bezpieczne auto

    1. Zadziwiony
      Odpowiedz

      Na durnego prowadzącego to żaden napęd nie pomoże

  2. Tszy Grosze
    Odpowiedz

    Tyle fajermanów do jednej hondy na dachu.
    Ile fajermanów by przyjechało do wypadku gdzie udział by brało 5 samochodów i 3-kołowy rowerek frania ?

    1. Piko
      Odpowiedz

      Właśnie przez takie zgłoszenia jeżeli ludzie panikują i wyolbrzymiają wypadek bądź kolizję dyspozytor wysyła siły i środki wynikające z rozmowy ze zgłaszającym, dyspozytor nie widzi wypadku na oczy tylko mówią mu o nim zgłaszający którzy często traktują to jako karambol dlatego dyspozytor wysyła tyle środków. Także starajmy się mówić dokładniejsze informacje o zdarzeniu.

    2. .
      Odpowiedz

      3 do 5 aut i 2 do rowerka. proste chyba.

  3. ambasador
    Odpowiedz

    o ile pamiętam to tam jest 40 km/h – taki saksofon – wypadł, bo myślał, że jest mistrzem asfaltu a pokonały go zakręty 😛

    1. Cieee chorobaaaa !!!
      Odpowiedz

      Masz pan rację panie „ambasador”, ograniczenie do 40 jest, ale prawdziwy Polak myśli tak: „jakiś dureń postawił znak ograniczający prędkość do 40 km/h, ale koleś wczoraj mi mówił, że na tym zakręcie pojechał 60-tką, to słaby kierowca był, JA jestem od niego lepszy dam radę przy 80-ciu”.
      Ten jak widać nie dał rady, gorszy był.

  4. Anka
    Odpowiedz

    Na pewno warunki nie dostosowały się do umiejętności kierującego…

    1. burczymucha
      Odpowiedz

      to jest kolejny buszmen cofnięty w rozwoju którego przerosła technika XX wieku a jesteśmy już w XXI – nasze lokalne zoo czyli około 200 koni pod maską i osioł za kierownicą

    2. Podpis wymagany
      Odpowiedz

      To miał być dobry kierowca który jeździ szybko , ale bezpiecznie . Do czasu , który właśnie nastał .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia