Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Walczyła o 15 mln złotych za utracone dzieciństwo, sąd przyznał jej 1 mln złotych. Twierdzi, że to komunistyczna pokazówka

Sąd nie przyznał Magdalenie Zarzyckiej-Redwan 15 mln złotych zadośćuczynienia, o jakie walczyła za doznane w młodości krzywdy. Uznał, że kwota 1 mln złotych będzie wystarczająca. Kobieta zapewnia, że na tym nie poprzestanie i zwróci się jak będzie trzeba, nawet do trybunału w Strasburgu.

W poniedziałek przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie rozstrzygnięta została sprawa Magdaleny Zarzyckiej-Redwan, która pozwała skarb państwa o 15 mln zł zadośćuczynienia za doznane w młodości krzywdy. Córka Żołnierzy Wyklętych urodziła się w więzieniu na Zamku Lubelskim i tam spędziła pierwsze lata życia. Kolejny okres jej życia to domy dziecka, w których jak twierdzi, umieszczono ją bezprawnie, gdyż powinna zostać przekazana rodzinie.

Rodzice Magdaleny Zarzyckiej-Redwan – Stefania i Władysław Zarzyccy – zostali aresztowani w kwietniu 1949 roku za współpracę z oddziałami antykomunistycznego podziemia. Umieszczono ich w więzieniu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego na Zamku Lubelskim. Stefania Zarzycka była wtedy w zaawansowanej ciąży. Podczas przesłuchań była torturowana. 29 maja 1949 roku zmarła zaraz po porodzie.

Mała Magdalena przeżyła, gdyż zaopiekowała się nią jedna z więźniarek, która wcześniej straciła swoje dziecko. Przez to była w stanie karmić ją własną piersią. Po 2 latach i czterech miesiącach spędzonych w więzieniu, dziewczynkę przekazano do domu dziecka. W różnych placówkach przebywała przez kolejnych kilkanaście lat. Do ojca wróciła dopiero, gdy ten w 1954 roku odzyskał wolność.

Magdalena Zarzycka-Redwan, po nowelizacja przepisów w 2018 r., zaczęła starać się o zadośćuczynienie od Skarbu Państwa. Jak podkreślała, traumatyczne dzieciństwo wpłynęło na jej życie. Wymieniała, że nie była w stanie nawiązać bliskich relacji z najbliższymi, założyć rodziny w wyniku czego rozpadły się jej dwa małżeństwa, czy też znaleźć pracy. Do tego musiała podjąć leczenie psychiatryczne, które trwa do dzisiaj.

W czerwcu 2019 roku Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że należy jej się zadośćuczynienie, jednak tylko za okres, w którym matka była z nią w ciąży, oraz za późniejsze narodziny i ponad dwuletni pobyt w więzieniu na Zamku. Jak wyjaśniał sąd, pomimo zarządzenia o umieszczeniu w żłobku, nie została przeniesiona do placówki opiekuńczo – wychowawczej, lecz nadal przebywała w więzieniu. Uznał również, że wszystko to istotnie wpłynęło na jej osobowość i stan psychiczny oraz negatywnie rzutowało na jej dalszy rozwój. Dlatego też przyznał kobiecie 1 mln złotych, co jak podkreślił, jest w odczuciu społecznym kwotą znaczną.

Jednocześnie sąd nie zgodził się z argumentami dotyczącymi zadośćuczynienia za późniejszy pobyt w domach dziecka w Łabuniach i Klemensowie, gdzie miała być bita i poniżana. W tym przypadku głównym argumentem był fakt, iż ustawa dotycząca osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego mówi wyraźnie, że zadośćuczynienie należy się za pobyt w miejscach odosobnienia, a placówki opiekuńcze nimi nie są.

Magdalena Zarzycka-Redwan nie zgodziła się z tym orzeczeniem i złożyła apelację. Domagała się dodatkowych 14 mln złotych zadośćuczynienia za okres spędzony w domach dziecka, co jak twierdzi, było dla niej ciężkim przeżyciem. Wskazywała, że prowadzące placówkę siostry zakonne były dla dzieci bardzo surowe, na porządku dziennym było bicie wychowanków i stosowanie wobec nich różnych kar, w tym zamykanie w ciemnych pomieszczeniach.

Prokuratura z kolei była zdania, że kwota 1 mln złotych, jaka została przyznana wcześniej, jest odpowiednia. Podkreślano, że sąd nie zbagatelizował krzywd, jakich kobieta doznała w młodości. Jednak zgodnie z prawem, zadośćuczynienie może zostać przyznane za pobyt w miejscu odosobnienia, a dom dziecka takim miejscem nie jest.

Dzisiaj sąd ogłosił, że poprzednie orzeczenie należy utrzymać w mocy, gdyż za lata, w których to powódka przebywała w domach dziecka, ustawa nie przewiduje żadnego zadośćuczynienia. Zaznaczył jednocześnie, że ośrodków opiekuńczo-wychowawczych nie można traktować na równi z więzieniem. Z kolei kwota zadośćuczynienia wyższa niż milion złotych, byłaby bezpodstawnym wzbogaceniem się. W trakcie uzasadniania wyroku Magdalena Zarzycka-Redwan opuściła salę rozpraw.

Jak później wyjaśniała, nie mogła już tego słuchać, gdyż orzeczenie zostało zmanipulowane. Dodała również, że była to komunistyczna pokazówka, której celem było jej upokorzenie. Z kolei kwota 15 mln zł jest symboliczna i nie jest w stanie wynagrodzić jej tego, co przeżyła. Zapewniła jednocześnie, że przestała ufać sądom i nie zamierza kończyć walki o wyższą kwotę zadośćuczynienia, tym razem jednak już w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.

Wyrok jest prawomocny.

(fot. TVP)

81 komentarzy

  1. CHOPER
    Odpowiedz

    MILION Z NASZYCH PODATKÓW ZA TO, ŻE BYŁA CÓRKĄ MORDERCY, KTÓRY WALCZYŁ Z NARODEM POLSKIM – WIN TO ORGANIZACJA PRZESTĘPCZA

    1. zadziwiony
      Odpowiedz

      wojna domowa która wtedy była nikogo nie upoważnia do nazywania przeciwnika przestępcą. Choć pewne czyny były przestępstwami i te powinno sie osądzić. Tyle że obecnie wahadełko wychyliło się za mocno w drugą stronę : ci cacy a tamci be

    2. endrju
      Odpowiedz

      A taki wpis to do zgłoszenia na Policję i do prokuratury ! I ja to osobiście zrobię jutro ! Robię screen a policyjni informatycy dojdą kto ty jesteś. To jest sprawa prokuratorska i do sądu, Bekniesz aż miło. Oczywiści poinformuję o tym wpisie zainteresowaną tj. Panią Zarzycką-Redwan. Mam nadzieję, że w procesie cywilnym puści cię z torbami.

      1. historyk
        Odpowiedz

        a może lepiej poczytaj książki historyczne i relacje świadków, a potem szybko przeproś bo na straszenie kogoś policją i odpowiedzialnością karną są paragrafy. A @CHOPER w każdym sądzie udowodni swoje racje, nawet nie trzeba wybitnego prawnika.

      2. Greg
        Odpowiedz

        Nie zapomnij tylko dodać w tym doniesieniu, że WiN 1947 prowadziła rozmowy z UPA oraz współdziałała z nimi. Zanim coś napiszesz to może zajrzyj do podręcznika historii. To nie boli.

      3. megilub
        Odpowiedz

        zapytaj o Żelaznego w jego własnej miejscowości i o to dlaczego nie chcieli mu pomnika stawiać…raptem żołnieże wyklęci sie stali najważniejsi w tym kraju…a już o AK I BCH nikt nie pamięta ????

      4. Mer
        Odpowiedz

        daj znac czy zgłosisz. jesli nie,to ja to zrobie. Nie bedzie prostak pluł na tych,ktorzy walczyli o wyzwolenie Polski spod okupacji.
        Do tego jeszcze info do IPN o wszczescie postepowania w tej sprawie.

      5. Virus
        Odpowiedz

        Screena to ty se zrób swojego łba

      6. yoyo
        Odpowiedz

        a ja pojutrze sprawdze czy to zrobiłeś – a jak nie to wiesz jak się taka osoba nazywa – prawda?

    3. zenob i już
      Odpowiedz

      O i wreszcie ktoś nazwał sprawy po imieniu….

  2. Dd
    Odpowiedz

    Jakby wygrała to każdy z domu dziecka z tych lat poszedłby do sądu.

    1. jOOj
      Odpowiedz

      nie tylko z tych lat ale ze wszystkich… kto żyw i miał „trudne” dzieciństwo…

  3. Ty on ja
    Odpowiedz

    Trzeba było też domagać się odszkodowania od sióstr zakonnych.Tylko nie wiem co one miały wspólnego z komuną

    trzeba b

    1. kolo
      Odpowiedz

      Po tamtych domach dziecka pewnie juz nie ma sladu. A kobieta bardzo duzo ugrala. Zamiast dziekowac za milion zlotych, to strzela focha i wychodzi z sadu.

  4. jerbie
    Odpowiedz

    Przypominam że ten je… ,,sędzia” dał odszkodowanie 300 000 gangsterowi za to że ciasno miał w celi.

  5. ConMan
    Odpowiedz

    ja rozumiem, że wychowywanie się u obcych ludzi rozwija apatię, a bliskość w dorosłym życiu może być problematyczna. ale jak to wpływa na niemożność znalezienia pracy? nie jestem uszczypliwy, po prostu chcę wiedzieć

    1. dante
      Odpowiedz

      Ludzie nie takie traumy przeżywają i radzą sobie w życiu nikogo nie prosząc. Są też ludzie którzy każdą okazję i pretekst wykorzystają żeby przerzucić winę za własną nieudolność życiową. Ta biedna chora psychicznie pani powinna trafić na leczenie do Abramowic i na to mogą być przeznaczone moje podatki jako ciężko pracującego człowieka ale nie na milionowe odszkodowania. Taki wyrok to precedens , który uruchomi falę pozwów np dzieci z domów dziecka czy rodzin zastępczych…

      1. megilub
        Odpowiedz

        jakoś nie słyszałam o milionowych odszkodowaniach dla ofiar wojny…dla dzieci, które się rodziły w obozach koncentracyjnych…ani dla Dzieci Zamojszczyzny…nie słyszałam żeby sieroty, które straciły oboje rodziców dostały cokolwiek…jakiś dodatek do renty może dostali…

      2. endrju
        Odpowiedz

        Aleś ty tęczowy albo POpaprany głupek !!

        1. megilub
          Odpowiedz

          weź się człowieku nie ośmieszaj

  6. Grześ przez wieś
    Odpowiedz

    A jakie może być odszkodowanie dla mnie i moich rówieśników za stan wojenny.

    1. endrju
      Odpowiedz

      Ooooo..nie tylko teleranka a „Pora na Telesfora to co”?

    2. drake
      Odpowiedz

      no tak, brak teleranka wypalił w waszych umysłach pokaźną dziurę…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy