Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Usłyszał strzał, po chwili dostrzegł kilku myśliwych. „Zastrzelili mi psa przed samym domem”

W pobliżu zabudowań mieszkalnych zastrzelony został pies. Mężczyzna wyjaśnia, że dokonali tego myśliwi. Przesłuchują ich teraz policjanci. Kontrowersji dodaje fakt, iż suka była dość stara i ciężarna, przez co z trudem chodziła, a więc nie stanowiła żadnego zagrożenia.

Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia, jakie miało miejsce pod koniec października w miejscowości Przybysławice w gminie Garbów. Obok jednej z posesji zastrzelony został pies. Z relacji mężczyzny, który przebywał ze zwierzętami wynika, że dokonali tego myśliwi, którzy polowali na bażanty.

Jak tłumaczył nam pan Marcin, w niedzielę odwiedził on swoją mamę. Postanowił też pospacerować z dwoma jej psami. Wyszedł za stodołę, a psy znajdowały się kilkadziesiąt metrów od budynku. Nagle padł strzał i mężczyzna zobaczył biegnącego z piskiem w jego kierunku psa, drugi już nie wrócił. Kiedy wyjrzał za budynek, dostrzegł grupę myśliwych i zakrwawione zwierzę.

– Jak to na wsi, wyszedłem za stodołę razem z psami mojej mamy. Oddaliły się one raptem na odległość maksymalnie 60 metrów. Wtedy polujący na bażanty myśliwi zastrzelili jednego psa. Nie był to żaden duży i groźny pies, lecz kundelek sięgający do połowy łydki. Do tego suka ta była ciężarna – opowiada pan Marcin.

O sprawie powiadomiona została policja oraz lekarz weterynarii. Jak się okazało, zwierzę zostało trafione prosto w głowę, także nie było szans na jego uratowanie. Jak czytamy w raporcie lekarza weterynarii, rana postrzałowa znajdowała się w obrębie małżowiny usznej. Z kolei „nagromadzenie urazów na małej powierzchni ciała nasuwa wniosek o celowości czynu i skutecznej realizacji zamysłu”.

Przybyli na miejsce policjanci zabezpieczyli martwe zwierzę, które następnie zostało przewiezione do kliniki celem wykonania sekcji. Jak wyjaśnia nam kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, lada dzień powinny być już jej wyniki. Trwają też przesłuchania członków koła łowieckiego, które prowadzi polowania na tym terenie. Funkcjonariusze z komisariatu w Niemcach prowadzą intensywne czynności w tej sprawie.

Skontaktowaliśmy się również z Kołem Łowieckim Cyranka w Lublinie. Jego przedstawiciel wyjaśnił nam, że nie ma wiedzy, aby feralnego dnia odbywało się tam jakiekolwiek polowanie.

– To byli myśliwi, bo kilku z nich nawet znam z widzenia. To, że akurat urządzili sobie polowanie zbiorowe na bażanty, to ich sprawa, nie wnikam w to. Tylko dlaczego zastrzelili jednego z naszych psów. Suka była stara, do tego w ciąży, a więc ledwo chodziła. Nie stanowiła żadnego zagrożenia, wystarczyło głośniej krzyknąć i by uciekła, a nie strzelać prosto w łeb – wyjaśnia pan Marcin.

Zapewniono nas również, że pies znajdował się obok zabudowań, a nie biegał bezpańsko po polach czy lasach. Potwierdza to również raport lekarza weterynarii.

– Nie może tak być, że myśliwi strzelają do wszystkiego, co się rusza, jak do kaczek – dodaje mężczyzna.

(fot. nadesłane)

124 komentarze

  1. Pepe
    Odpowiedz

    Może w ramach rekompensaty llepiej by było zastrzelić tego myśliwego

  2. Wiktor
    Odpowiedz

    Coś to się kupy nie trzyma. Z kulą na bażanty? Poza tym gdyby ten pies dostał z kuli w łeb to by łba nie miał. Coś mi tu śmierdzi

    1. WAS
      Odpowiedz

      Z jaką kulą? Czytaj: Jak czytamy w raporcie lekarza weterynarii, rana postrzałowa znajdowała się w obrębie małżowiny usznej. Z kolei „nagromadzenie urazów na małej powierzchni ciała nasuwa wniosek o celowości czynu i skutecznej realizacji zamysłu”. Czyli bandycki strzał z bliska śrutem w ucho.

      1. Brawo ja
        Odpowiedz

        Czyli nie cierpiał.
        Szybko i humanitarnie.

        1. Brawo ty
          Odpowiedz

          Miejmy nadzieje że nie cierpiał tak jak odcierpi to dzban który to zrobił.

  3. Konrad
    Odpowiedz

    Patrząc na niektóre komentarze to ręce opadają. Człowiek stracił psa przez bandytę, zabił psa z premedytacją strzelając mu w głowę a tu jakieś tępe lewactwo pisze, że ci kłusownicy dbają o gospodarkę leśną albo, że psa trzeba na smyczy prowadzać. Kretyni żeby tak wam łby odstrzelili….

    1. 8cy
      Odpowiedz

      Bo to prawda, a wy drzecie ryje w pojedyńczym przypadku.

      1. Manfredi
        Odpowiedz

        No tak to prawda. Po tyk co napisałeś potwierdzam. Masz coś z głową

      2. zażenowany
        Odpowiedz

        Pojedynczym? A zastrzelony chłopak to co? Też pojedynczy przypadek? A jak ci matkę ktoś zastrzeli to też nic się złego nie stanie, bo się „zdarza”?

  4. Ula
    Odpowiedz

    To ,że ten człowiek twierdzi tak nie znaczy że tak było ! Skoro twierdzi że blisko pieski były to dlaczego nie widział że biegną do myśliwych ? Facet kłamie na 100% a skąd wiem ? bo wiem że na polowaniach są psy myśliwskie i wiem jak zachowują się na widok kotów … i domowych psów … atakują ! Więc albo pomylili z lisem albo specjalnie zastrzelili by się nie plątał . Pies nie ma prawa ganiać po polach i 500zł mandatu właściciel powinien dostać .Każdy tak się tłumaczy że tylko na chwilkę pobiegły a psy łapią zwierzynę i strach po wsi chodzić tyle psów lata .Myśliwi są potrzebni a jak wam szkoda zwierząt to na wegetarianizm się przerzućcie hipokryci

    1. Manfredi
      Odpowiedz

      Ula ile to trzeba zjeść śniegu żeby takiego balwana jak ty ulepić?

    2. Pan
      Odpowiedz

      Hmm Ula mylisz pojęcie polowanie a kłusowanie a to różnica. Nie było zgłoszenia o polowaniu na danym terenie więc jak nie byłaś nie wiesz nie pier… I nie broń tych zwyrodnialców. Masz racje myśliwi są potrzebni i tu się z tobą zgodzę jednak myśliwi myślący a nie te stare pijackie mordy za czasów komuny. Dubeltówki za gorzołe. Odebrać pozwolenie na broń BARANOM i skończyć z tym bestialstwem i bezkarnością. Brak nadzoru i wyprawiają co im się podoba. Nie popieram tego typu zachowania.

    3. zadziwiony
      Odpowiedz

      jaka jest potrzeba istnienia myśliwych ?

    4. Darek
      Odpowiedz

      Człowieku moje pole jest do tego że mogę sobie chodzić z psami a myśliwym wara od niego obecnie jest nawet możliwość zakazania wstępu na teren prywatny dojdzie do tego że jeszcze zaczną strzelać na podwórkach. Ale dzika nie potrafią odstrzelić. Jakby to na mnie trafiło to by mieli dożywotni zakaz wstępu na moje pola a tak co raz to skamlą jak psy żeby je wpuścić a powierzchnia około 600 ha jest dla nich zachęcająca. dodam jeszcze że chyba powinna być zachowana odległość od budynków do oddania strzału. Całe koło powinno zostać zawieszone.

      1. Brawo ja
        Odpowiedz

        Patrząc na wypowiedź to raczej te Twoje pola wiszą na hakach w doniczkach na balkonie, a tam jedyne co się pojawiaja to muchy i motyle ?

    5. Ala
      Odpowiedz

      nawet gdyby pies „się plątał”, nie daje to patusowi ze strzelbą prawa żeby do niego strzelać. wbrew opinii samych myśliwych, nie jesteście panami i władcami lasów i terenów przyleśnych.

  5. Zenek ale nie ten znany tylko ten z Zemborzyc
    Odpowiedz

    Gdyby mi zastrzelili psa to bym ich dopadł ciemna nocą gdy pijani wracają z zabawy rzygając po przystankach PKS. Bydło.

    1. Tfuj
      Odpowiedz

      Ktoś tu sobie młodzieńcze lata przypomina 🙂

  6. Mysli
    Odpowiedz

    Kiedyś myśliwymi mogli zostać nieliczni, w większości osoby dobrze sytuowane i myślący . A teraz to banda pijaczkow z pod sklepu i młodych emerytów z mundurowek. I co tu się teraz dziwić ze co raz to kogoś postrzeli albo i gorzej. Kazdy może być mysliwym.

    1. zażenowany
      Odpowiedz

      Dobrze sytuowane? Tak. Myślące? Nie. Za PRL dobrze sytuowani byli tylko nieliczni wybitni i cała masa komuchów.

  7. Skszydło Bata
    Odpowiedz

    Dlatego broń powinien mieć każdy

    1. 8cy
      Odpowiedz

      Tak, na większą zwierzynę, prawdziwych szkodników.

  8. Obserwator
    Odpowiedz

    Coraz więcej ślepych myśliwych.Przymusowe badania okulistyczne dla tych bandytów!!1

  9. Thor
    Odpowiedz

    No i tak właśnie tzw. myśliwi pracują na swoją reputację

  10. ima
    Odpowiedz

    trzeba mieć coś z psychiką żeby dla przyjemności zabijać zwierzęta.

    1. yogi40
      Odpowiedz

      To jest jedna z wielu posocjalistycznej patologii. Połączenie genów alkoholików, bezkarności, sadystycznych skłonności no i wiadomo mundurowo-prawniczo-poubeckich powiązań. Mamy jednego takiego na osiedlu, sporo osób go omija żeby się nie ukłonić. Jak ja.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy