Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Urzędnicy rozkładają ręce patrząc na to, co się dzieje na rondzie z pniakiem. „Nie dysponujemy już narzędziami żeby podnieść uwagę kierowców”

Pomimo szeregu propozycji, nie będzie żadnych zmian w organizacji ruchu na rondzie z pniakiem. Mogą one bowiem przynieść więcej szkód niż pożytku. Miejscy urzędnicy dodają, że wyczerpali też wszystkie możliwości aby kierowcy zwracali uwagę na oznakowanie.

fot. lublin112.pl

Skrzyżowanie al. Solidarności i Mazowieckiego, popularnie zwane rondem z pniakiem, od kilku lat znajduje się w czołówce najbardziej kolizyjnych miejsc na terenie Lublina. Z uwagi na okoliczności występujących w tym miejscu zdarzeń, często są one widowiskowe, a uczestniczące w nich auta zostają mocno rozbite lub nawet dachują.

Za każdym razem okoliczności wyglądają tak samo. Mianowicie kierowca jadący od strony centrum nie zwraca uwagi na oznakowanie i wymusza pierwszeństwo przejazdu. Jest to dość zaskakujące, szczególnie patrząc na fakt, iż zarządca drogi zamontował dodatkowe oznakowanie w postaci powtórzonych znaków, które dodatkowo znajdują się na większych, przyciągających wzrok tablicach, a na jezdnię naniesiono czerwone, ostrzegawcze linie. Pomimo tego wciąż nie brakuje kierowców, którzy lekceważą oznakowanie i doprowadzają do kolejnych wypadków i kolizji.

Tymczasem po każdym zdarzeniu drogowym w tym miejscu otrzymujemy liczne wiadomości na ten temat. Większość z nich dziwi się wskazując, na poziom wyszkolenia co niektórych kierowców, jednak nie brakuje też pomysłów, jak poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu. Oczywiście najczęstszą z propozycji jest budowa sygnalizacji świetlnej. Należy jednak pamiętać, iż światła nie zawsze są dobrym rozwiązaniem.

Tu warto wskazać, że od lat skrzyżowaniem, gdzie dochodzi do największej liczby kolizji w Lublinie, jest rondo przy zamku. Posiada ono sygnalizację świetlną a jednak zdarzeń drogowych jest tam o ok. 25 proc. więcej niż na rondzie z pniakiem. Przy czym z uwagi na niewielką prędkość poruszających się tam aut, są to głównie niegroźne stłuczki.

Wśród kolejnych propozycji są m.in. stworzenie rondo turbinowego, przebudowa skrzyżowania, zmiana oznakowania poziomego, ustawienie znaków stop, zainstalowanie migających świateł a nawet zmiana priorytetu ruchu. Zdaniem pomysłodawców, zdrożenie tych rozwiązań miałoby być mniej kosztowne, niż kolejne interwencje służb ratunkowych czy naprawy infrastruktury drogowej w tym miejscu.

Miasto zapewnia jednak, że funkcjonująca na rondzie 100-lecia KUL organizacja ruchu jest poprawna i zgodna z projektem stałej organizacji ruchu, który posiada pozytywną opinię Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie oraz zarządcy drogi – Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie. Anna Czerwonka z Kancelarii Prezydenta Miasta wskazuje równie na prawidłowość aktualnego oznakowania oraz jego kompletność z punktu widzenia obowiązujących przepisów.

Urzędnicy zaznaczają jednocześnie fakt zastosowania elementów ponadstandardowych podnoszących postrzegalność skrzyżowania na dojeździe do niego jak również wprowadzenie ograniczenia dopuszczalnej prędkości, co także jest elementem w sposób bezpośredni podnoszącym bezpieczeństwo. Zastosowano także folię fluorescencyjną na znakach, aby jeszcze bardziej były one dla kierowców zauważalne. Mając to wszystko na uwadze, nie ma w planach dokonywania zmian w organizacji ruchu w tym miejscu.

– Inspektorzy Wydziału Zarządzania Ruchem Drogowym i Mobilnością Urzędu Miasta Lublin wielokrotnie analizowali oznakowanie pionowe, poziome oraz urządzenia bezpieczeństwa ruchu na rondzie 100-lecia KUL, ze szczególnym uwzględnieniem wlotu od al. Solidarności. Nie dysponujemy już narzędziami, które moglibyśmy zastosować dodatkowo na dojeździe do tego skrzyżowania od al. Solidarności, żeby podnieść uwagę kierowców – dodaje Anna Czerwonka.

Urzędnicy zapewniają, że analizowali różnego rodzaju rozwiązania, w tym te zaproponowane przez naszych czytelników, jednak nie zdecydowano się na wprowadzenie żadnego z nich. Wszystko dlatego, iż może to przynieść efekt przeciwny do oczekiwanego, jak np. w przypadku zmiany pierwszeństwa. Jeżeli uzyska je ciąg Mazowieckiego – Solidarności wówczas zwiększy się prędkości pojazdów przejeżdżających przez skrzyżowanie, co w przypadku kolizji może być poważniejsze w skutkach.

Montaż świateł czy stworzenie ronda turbinowego z kolei zakorkuje tą bardzo ruchliwą ulicę będącą częścią wewnętrznej obwodnicy miejskiej, której zadaniem jest m.in. wyprowadzenie ruchu jak najdalej od centrum. Z pewnością też tego typu rozwiązanie nie spotkałoby się z przychylnością tysięcy kierowców, którzy codziennie korzystają z tej trasy. Dlatego też pozostaje mieć nadzieję, iż poruszające się tą drogą osoby baczniej będą zwracać uwagę na oznakowanie. Zwłaszcza, że rondo to jest chyba najlepiej oznakowane w mieście.

110 komentarzy

  1. Bławat
    Odpowiedz

    Nadmiar znaków działa jak choinka- nie wiadomo o co chodzi.

  2. Nick
    Odpowiedz

    Mozna na probe wlaczyc caly czas migajace z kazdej strony zolte swiatla (jakby mialy byc montowane normalne/ regularne swiatla albo jakby byla awaria). Do tego na kazdej jezdni na 50 m przed rondem zrobić/ nawierzchnie zwalniajaca, postawic zna ograniczenia predkosci do 30 km/ h. Remonty jezdni ( robic kolejno na kazdej z jezdni) tak zeby nauczyc ze ” tam sa roboty drogowe” i ttzeba uwazac. I postawic ze 2 radary :))
    Za rok beda efekty :))
    Zostanie wam jeszcze rondo Mohyly…

  3. JaNusz
    Odpowiedz

    A niech się niemoty rozbijają… Na środku skrzyżowania postawić tylko dyżurną lawetę ,radiowóz drogówki i zabierać lejce od razu, jak ktoś nie widzi gdzie jedzie to lejce do szuflady i miesięczny na MPK.
    Od razu będzie bezpieczniej na ulicach jak się ciołki wytłuką pod pniakiem

  4. Jołep
    Odpowiedz

    Niech całą dobę policja tam stoi pilnowali 8 lat pszez 24godz kaczora z zoliboza to i tu niech stoją

    1. Censeo
      Odpowiedz

      Wtedy pilnowali i Kaczyńskiego, i tuska, teraz tylko tuska.

    2. Kazio
      Odpowiedz

      Typowy wyborca PO

  5. Kierowca
    Odpowiedz

    Jak bydle jedzie burakowozem i jeszcze gapi się w telefon to jak tam ma niebyć wypadków

  6. Oko Saurona
    Odpowiedz

    Wystarczy odłożyć na chwilę telefon z ręki i spojrzenie na droge

    1. Iwona
      Odpowiedz

      Nie wszyscy powodujący tu kolizje jeżdżą z ryjem w komórce.

  7. Gość
    Odpowiedz

    Bardzo ograniczone teraz społeczeństwo. Juz wszelkie znaki,światła,rysunki,napisy nie pomagają a policjanta, który by pilnował to by rozjechali

  8. Obserwator
    Odpowiedz

    Progi podwójne zwalniające za montować i od razu będą hamować.

  9. Gall
    Odpowiedz

    Przede wszystkim Mazowiecki koliduje z Solidarnością… i u jest pies pogrzebany.

  10. Grek
    Odpowiedz

    Nic nie należy zmieniać,sami pseudo kierowcy się wyeliminują oczywiście mam nadzieje iz policjia przy każdym zdazeniu zatrzymuje prawo jazdy minimum na 3m-ce lub kieruję na badania psychologiczne i okulistyczne bo jakim to trzeba być imb….m żeby spowodować wypadek na tym rondzie

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia