Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Tragiczny wypadek na lokalnej drodze. Nie żyje 2,5-letnia dziewczynka, dwie osoby są ranne

Tragicznie w skutkach zakończył się poranny wypadek, jaki miał miejsce na drodze pomiędzy Łuszczowem a Kijanami. Droga jest całkowicie zablokowana.

Do wypadku doszło w środę przed godziną 7 w miejscowości Łuszczów Pierwszy. Na drodze powiatowej łączącej Łuszczów z Kijanami zderzyły się dwa pojazdy ciężarowe mitsubishi i osobowy opel. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Lublina i Łęcznej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalono, kierujący oplem 30-letni mężczyzna jechał od strony Kijan. Na łuku jezdni najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego auto zjechało na przeciwległy pas ruchu. Wtedy doszło do zderzenia z jadącym z naprzeciwka mitsubishi. Następnie auta wypadły z drogi i uderzyły w drzewa.

Opel po zderzeniu został rozerwany. Podróżująca nim 2,5-letnia dziewczynka pomimo długiej reanimacji zmarła na miejscu. Kierowcy w wieku 30 i 53 lat zostali przetransportowani do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku. Droga jest całkowicie zablokowana. Należy korzystać z objazdów lokalnymi drogami.

(fot. lublin112)
2018-03-28 09:01:14

169 komentarzy

  1. lublinianin
    Odpowiedz

    Tak własnie giną niewinne nam osoby…!!!

  2. wiosna
    Odpowiedz

    Prawo jazdy ma wielu tylko jak widać kierowców prawdziwych BRAK. ..zabił własne dziecko i nie ważne że to wypadek. BRAWURA I JESZCZE RAZ BRAWURA

    1. Honda
      Odpowiedz

      A gdzie jest napisane, że to był ojciec dziecka? Możesz mi to jakoś wyjaśnić?? Może ktoś z rodziny – wujek, brat? …także w doopie byłem i gów…o widziałem – lepiej się nie wypowiadaj jak jeszcze nic nie jest dokładnie wyjaśnione.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Wypadek.. Można tak to nazwać. Ale wypadki same się nie robią. Ktoś je powoduje.

      1. Nie Ekspert
        Odpowiedz

        Może na trójkołowym rowerku na plastikowych kółkach nie jesteś w stanie wpaść w poślizg, ale jadąc samochodem nawet z prędkością 50 km/h może zarzucić przy odpowiednich warunkach. Dlatego właśnie nie można ślepo patrzeć na znaki, a zwracać uwagę jak zachowuje się samochód i tą prędkość w miarę potrzeby redukować.
        Na tych dróżkach, gdzie nie jeździ tyle samochodów, często przy takiej pogodzie jak dziś, woda zamarza i robi się ślizgawica. Droga wygląda normalnie, jak by była woda, przy dobrych i w miarę szerokich oponach nie poczujesz nawet różnicy jadąc prosto, ale spróbuj gwałtownie zahamować, to polecisz jak z procy. Zgubne jest to, że koła zaczynają się ślizgać i buksować po nawierzchni, tym samym większość kierowców dodaje gazu, żeby utrzymać prędkość i to własnie jest niepoprawne zachowanie. Między kołami a lodem wytwarza się cienka warstwa wody, powodowana rozpuszczaniem się lodu w wyniku ciepła wytwarzanego przez tarcie kół, i wtedy jedziesz jak na nartach.
        W takim przypadku, najlepiej jest zwolnić, albo zatrzymać się i ruszyć powoli rozpędzając samochód, tak aby opony złapały nawierzchnię. To jest powszechnie znane zjawisko, a nie tylko moja z palca wyjęta teoria, sam zresztą doświadczyłem tego zjawiska.
        Nie wiadomo do końca co tu się stało, ale ten efekt był prawdopodobnie przyczyną tego wypadku i mógł zadziałać nawet jeśli jechał z dozwolona prędkością. W raporcie pewnie będzie widniało niedostosowanie prędkości do panujących warunków na drodze, chyba że w tym bałaganie dopatrzą się np. urwania drążka kierowniczego, co jest mało prawdopodobne, tym bardziej że wtedy wleciał by na czołówkę, a nie bokiem.
        Najgorsze w tym wszystkim jest to, że akurat jechał ten dostawczak, tak to może tylko postawiło by go bokiem, w gorszym wypadku zaliczył by drzewo.
        Kto wypadek spowodował? Człowiek, bo przecież obaj kierujący mogli siedzieć dzisiaj w domu i nie wsiadać za kółko, wtedy nie doszło by do tego zdarzenia, tak jak zresztą w każdym przypadku.

        1. 50/90minus
          Odpowiedz

          1. Tyle się rozpisałeś, ale można to streścić jednym zdaniem. „W zimie może być ślisko.”
          2. Mylisz pojęcia.
          Prędkość dopuszczalna to nie jest to samo co prędkość bezpieczna. Ta druga może być mniejsza od tej pierwszej. Zależy ona od pogody, stanu drogi, natężenia ruchu itp.
          Jeżeli na autostradzie panuje gołoledź, albo gęsta mgła – to prędkość 80km/h może być zbyt duża. A dopuszczalna nadal wynosi 140km/h.

        2. Franio
          Odpowiedz

          Dlaczego to do mnie piszesz? Czy ja decyduję o porach roku? Czy ja zmusiłem kierującego do jazdy z niebezpieczną prędkością?
          Prędkość dopuszczalna – to nie zawsze jest prędkość bezpieczna.

          „Kto wypadek spowodował? Człowiek, bo przecież obaj kierujący mogli siedzieć dzisiaj w domu i nie wsiadać za kółko, wtedy nie doszło by do tego zdarzenia, tak jak zresztą w każdym przypadku.” – tak, ale gdyby dostosować prędkość do warunków – również do wypadku by nie doszło.

          Kilkadziesiąt, czy nawet kilkaset pojazdów przejechało ten łuk dokładnie w takich samych warunkach – bo dostosowali prędkość do warunków. Tak więc to nie droga była za śliska, a prędkość była za duża (najprawdopodobniej).

  3. aniołek
    Odpowiedz

    „Gdzie jest ON mówią PAN BÓG ” zabrał na tamten świat niewinne małe kochane dziecko, a drania zostawił” na poprawę”!!??

  4. on
    Odpowiedz

    tankowałem niedaleko na orlenie jak straz tam jechała

    1. Piotr
      Odpowiedz

      I co w związku z tym?

  5. Dan
    Odpowiedz

    Wieczny odpoczynek racz dać jej Panie, a światłość wiekuista niechaj jej świeci, niech oodpoczywa w pokoju wiecznym amen.
    Łącze się w modlitwie z rodzicami…

    1. Hm?????
      Odpowiedz

      Łączysz się z tym zabójcą własnego dziecka???

      1. Tez kierowca
        Odpowiedz

        A gdzie jest napisane, ze wiózł własne dziecko???? Komentarze typu” oby nigdy nie zaznał spokoju” … Jak można komuś źle zyczyc? Co się z Wami ludzie dzieje???? A za 4 dni usiądziecie do świątecznego stołu i będziecie świętować Zmartwychwstanie Pańskie. Tylko jaki ma to wszystko sens, skoro wybaczać nie potrafisz? Najlepiej niech każdy rozlicza samego siebie….

        1. DL
          Odpowiedz

          W święta to niebędą pamiętać o tej tragedii i o tym co tu głupiego pisali. A ktoś tych świat nie będzie miał i nie daj Boże przeczyta co ludzie wypisują. Niektóre komentarze, bezmyślne – bolą całe życie . Bo się je pamięta i tkwią w pamięci…a głupi którzy osadzają nie będą ich pamiętać już jutro. Pomyślcie ludzie

    2. przyszła_matka_
      Odpowiedz

      dołączam się, niech spoczywa w pokoju Aniołek
      A co do ojca dziecka, on już ma najwyższą karę. Jednak uważam, że skoro jechał z dzieckiem powinien włączyć myślenie a nie zapier***

      1. Jaka
        Odpowiedz

        Ciekawe czy tak powiesz o swoim chłopie jak zabije Twoje dziecko, czy będziesz go wspierać bo przecież już poniósł karę ? Ja takiego chyba zabiłabym gołymi rękami. Widać że nie masz dzieci i chyba nie powinnaś.

        1. DL
          Odpowiedz

          A ja uważam, ze to już prywatna sprawa tego małżeństwa czy sobie wybacza czy nie. Wszyscy komentujący to nagle lekarze, policjanci,psycholodzy i wróżbici. Nie życzę nikomu takiej tragedii. Jak ktoś coś w życiu podobnego przeżył to wie, ze wyglada to całkiem inaczej niż tak jakbyście chcieli żeby wyglądało. Najwiecej kłapią gęba ci co w życiu niczego nie doświadczyli. Gwarantuje wam, ze to wylewanie pomyj niczemu nie służy. Rodzina tego z pewnością nie czyta i czytać nie będzie. A wam to w czymś pomoże? Niech każdy z Was, taki idealny i nie skażony życiem układa swoje a nie komentuje czyjeś. Gdyby te wszystkie idealne matki i ojcowie, którzy komentują sprawę byli naprawdę poważni to nie pisaliby takich głupot. Nie znasz dnia ani godziny. Pomódlcie się lepiej za tych, którzy teraz cierpią…to będzie lepsze niż wasze gdybanie i potępianie.

        2. QWERTY
          Odpowiedz

          Czy Ty zatem masz męża?! Czy mąż ma Ci posłużyć tylko do spłodzenia dziecka? Wiesz, co to miłość? Jeżeli nie potrafisz jej podzielić/pomnożyć między męża i dziecko/dzieci, to nie wiesz co to miłość. Nie osądzam kierowcy, ale takie małżeństwa z tragedią w życiu, mogą przetrwać tylko kiedy prawdziwie się kochają. Życzę Ci byś to zrozumiała, bo wypadki się zdarzają zarówno mężom, jak i żonom…

          1. Gyt

            Milosc? Jak mozna kochac kogos kto przez swoja bezmyslnosc zabil dziecko ? Nie za daleko cie ta milosc poniosla … znam 2 pary ktote stracily dziecko. Nie sa razem. Tu juz nie ma miejsca na milosc.

    3. Olga
      Odpowiedz

      Spoczywaj w pokoju Aniołku.
      Niestety dobra nawierzchnia która jest na tej drodze już nie jednego zwiodła, a niestety w tym miejscu jest niebezpieczny zakręt. Dopóki droga była tragiczna dziura na dziurze nikt tam nie jeździł szybciej niż 40km/h.

      1. Uzytkowniczka
        Odpowiedz

        Masz racje. Nie jeden juz lezal w rowie. Ale jak widzisz jest tutaj wiecej „znawcow” tematu. Glupio madrych…po prostu

  6. Gosia
    Odpowiedz

    serce pęka….

  7. Darek Sawicki
    Odpowiedz

    Lubelszczyzna i jej polne drogi, ślisko wąsko niebezpiecznie. Łączę sie w bólu

    1. Uzytkowniczka
      Odpowiedz

      Baranie. Jechales tamtedy kiedykolwiek???? Moze warto wyscibic nos z domu i zwiedzic wiecej kraju!!!!! I poznac drogi po jakich my kierowcy die poruszamy! !!! Szczegolnie te lokalne!!!! Nie dosc ze polatane i nie nadajace sie do jazdy i jeszcze po opadach nie odsniezane!!!!! Co Ty mozesz na ten temat wiedziec??????

      1. Winetou
        Odpowiedz

        @Uzytkowniczko,nie połatane,nie połatane bo akurat ten odcinek był nie dawno remontowany.Kawałek prostej,równej drogi i są skutki.Przed remontem były dziury i nie było wypadków.Po remoncie tragiczny wypadek z dwoma busami trochę dalej.Może warto wrócić do dziur z powrotem.

        1. Królowa ula
          Odpowiedz

          Zgadza sie. Jeszcze przed remontem na tej „drodze” ciężko było rozwinąć 40km/h żeby nie rozpierdzielić zawieszenia… Teraz równo i ładnie… I efekty są…

    2. Franio
      Odpowiedz

      Obrońca degenerata drogowego się znalazł. Dlaczego go bronisz, skoro nie wiadomo jak było?

    3. Franio
      Odpowiedz

      Co Ty za dyrdymały wygadujesz! Jaka polna droga? Na drogach polnych ludzie nie giną. Najwięcej tragicznych wypadków zdarza się na jedno-jezdniowych drogach gdzie można się mocno rozpędzić.

      Wina jest tylko i wyłącznie kierującego osobówką. Nikogo więcej.

  8. Taa...
    Odpowiedz

    Dawać hejterzy. Jedno 500+ mniej. Zadowoleni, że nie będziecie musieli z własnej krwawicy finansować programu?
    Współczucie dla matki dzieciaczka. Tragedia, zapewne której można było uniknąć. Wystarczyło wolniej. Oby sprawca, spokoju, w życiu już nie zaznał. Nic tak nie boli, jak śmierć niewinnego dziecka przez nieodpowiedzialnych dorosłych.

    1. dd
      Odpowiedz

      Piszesz o hejterach 500+ a nikt o tym nawet nie wspomniał…tylko właśnie ty. Idiotyzm nie zna granic

    2. Kaja
      Odpowiedz

      Trudno będzie powiedzieć,że kierowca niewinny śmierci dziecka, bo co on tylko się śpieszył i to dało mu prawo aby jechać tak szybko=niebezpiecznie. Ku przestrodze innych ojców, matek którzy jeżdzą podobnie tzn zbyt szybko wioząc swoje dzieci , o niezapiętych pasach już nie wspomnę. Osobiście od jakiegoś czasu jak naczytałam się o masowo wypadających kierowcach na łuku drogi,…zaczynam obawiać się kierowców którzy wyjeżdzają z zakrętu i wierzcie mi niektórzy-barany są często na granicy utraty przyczepności a przecież wystarczy tylko RAZ aby nasz i ich swiat się zmienił na naprawdę TRAGICZNY !!!

    3. Lu
      Odpowiedz

      Lepiej nic nie pisać (mówić) i wyglądać na głupiego, niż się odezwać i rozwiać wszystkie wątpliwości. Pasuje do ciebie jak ulał.

    4. ania
      Odpowiedz

      wiesz co może powiedz lepiej cos o nieodpowiedzialnym tatusiu,a nie na darmo modra kłapiesz

      1. Taa...
        Odpowiedz

        Przecież napisałem. jak byk stoi „Oby sprawca, spokoju, w życiu już nie zaznał.” Chyba tylko dla ciebie miałem napisać, żeby się powiesił? Dopiero hejt by na mnie poszedł. Przeczytaj poniżej, ile jest komentarzy broniących kierowcy

      2. Polak mały
        Odpowiedz

        Aniu, nie zrozumiałaś. {Taa.]. nie kłapie, on uprzedza innych co będą złorzeczyć i cieszyć się ,że jedno 500+ mniej bo sami są wygodni, korzystający z życia, z wakacji, klubów, że im się zabiera na dzieci i na 500+..

        1. ania
          Odpowiedz

          TO chyba ty nie zrozumiałeś,sam się usprawiedliwiasz pod innym nickiem

  9. PINKY
    Odpowiedz

    No…comment. Spoczywaj w pokoju aniołku ;(

    Panie kierowco vectry gdzie Panu się spieszyło? Jechał Pan z dzieckiem. Nie wiedział Pan jakie są warunki.

    Co do komentarzy o ukaranie kierowcy vectry – śmierć dziecka już jest dostateczną karą dla niego, będzie z tym żył do końca życia 🙁

    1. Ona
      Odpowiedz

      Komentarz bardzo nie na miejscu , tym bardziej wstyd jeżeli przeczytają corki które zyja i musza sie z tym uporać … Może czas zyc swoja przyszłościa a nie przeszłością innych ?

  10. Raw
    Odpowiedz

    To tatus musi byc z siebie dumny !!!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy