Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Spadła z wiaduktu biegnąc udzielić pomocy poszkodowanym w wypadku. Czy kobieta miała szanse na przeżycie?

Cały czas ustalane są dokładne okoliczności śmierci 33-letniej kobiety, która ruszyła na pomoc poszkodowanym w wypadku. Nie dotarła jednak do rozbitego auta. Zginęła spadając z wiaduktu.

Trwa śledztwo w sprawie tragicznej śmierci 33-letniej kobiety, która zginęła śpiesząc na pomoc poszkodowanym w wypadku na obwodnicy Lublina.

O zdarzeniu, do którego doszło w nocy z poniedziałku na wtorek poinformowaliśmy jako pierwsi. Bardzo szybko głośno stało się o nim w całym kraju. Wiele osób zaczęło sobie zadawać pytania, czy śmierci kobiety można było uniknąć, jak również czy gdyby znaleziono ją od razu, byłaby szansa na jej uratowanie.

Przypomnijmy, kierująca samochodem ciężarowym mieszkanka Pabianic jechała po północy w kierunku Warszawy. W pewnym momencie zauważyła, jak na przeciwległym pasie ruchu przewrócił się samochód dostawczy. Kierowana odruchem zawodowego kierowcy postanowiła ruszyć na pomoc poszkodowanym. Zatrzymała auto i przeskoczyła przez barierę dzielącą pasy ruchu. Nie spodziewała się jednak, iż znajduje się na wiadukcie. Spadła z wysokości kilkunastu metrów na ziemię.

Odnaleziono ją dopiero po kilkudziesięciu minutach. Po tym, jak wykonujący czynności na miejscu wypadku policjanci zaniepokoili się stojącą na drodze ekspresowej ciężarówką. Pojazd miał uruchomiony silnik, włączone światła, a kabina była otwarta. Nigdzie wokół nie było kierowcy.

Początkowo sądzono, iż mógł się on udać „za potrzebą”, jednak przedłużająca się jego nieobecność, jak też zagrożenie jakie stwarzał stojący pojazd spowodowały, iż mundurowi postanowili interweniować. Postanowiono sprawdzić okoliczny teren i wtedy pod wiaduktem znaleziono leżącą kobietę.

– Gdyby nie to, ciężko powiedzieć, kiedy zostałaby ona odnaleziona. Teren ten jest praktycznie nieuczęszczany. Owszem obok biegnie szutrowa droga, jednak z uwagi na brak w tej okolicy zabudowań, korzystają z niej głównie rolnicy dojeżdżający do swoich pól. Lecz nawet z tej drogi ciężko by było dostrzec leżącą osobę – usłyszeliśmy od jednego ze świadków.

Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon 33-latki. Jak wykazał pomiar dokonany przez policyjnych techników, spadła ona z wysokości 13,5 metra. Przeprowadzone oględziny wskazywały, że znajdując się na górze nie można było się zorientować, iż po przekroczeniu bariery energochłonnej pomiędzy wiaduktami znajduje się śmiertelna pułapka. Również uczestnicy wypadku nie wiedzieli, iż kobieta ruszyła im na pomoc.

Z uwagi na to, że od czasu zdarzenia, do momentu odnalezienia zwłok minęło kilkadziesiąt minut, konieczne okazało się ustalenie, czy gdyby od razu nadeszła pomoc, byłaby szansa na uratowanie 33-latki. Jak ustaliliśmy, lekarz wstępnie określił, że zgon nastąpił od razu po upadku. Duży wpływ na to miała nie tylko wysokość, lecz również podłoże. O ile była to ziemia, to jednak niezwykle ubita podczas prac drogowych przy budowie wiaduktów. Dokładne przyczyny śmierci wyjaśni dopiero sekcja zwłok.

Jeżeli chodzi zaś o samą drogę i znajdującą się pomiędzy wiaduktami szczelinę o szerokości ok. 1,5 metra poinformowano nas, że trasa spełnia wszystkie normy bezpieczeństwa. Obiekty mostowe budowane są w ten sposób od lat, nie tylko na obwodnicy Lublina, lecz również w całej Polsce i na świecie.

(fot. Polsat, lublin112)

37 komentarzy

  1. BIMBER
    Odpowiedz

    Cytuję „Jeżeli chodzi zaś o samą drogę i znajdującą się pomiędzy wiaduktami szczelinę o szerokości ok. 1,5 metra poinformowano nas, że trasa spełnia wszystkie normy bezpieczeństwa. Obiekty mostowe budowane są w ten sposób od lat, nie tylko na obwodnicy Lublina, lecz również w całej Polsce i na świecie.” Czyli co ?? Nie udzielamy pomocy?? ps szkoda…:((

  2. Podpis
    Odpowiedz

    Moim skromnym zdaniem ta Kobieta powinna zostać pochowana ze wszystkimi honorami z jakimi chowani są policjanci, strażacy czy funkcjonariusze innych sluzb, ktorzy zgineli niosac pomoc. Z calym szacunkiem dla policji strazy i tym podobnych sluzb i nie ujmujac im niczego musze stwierdzic ze gdyby na jej miejscu byl funkcjonariusz publicZny wymie ionych sluzb to byloby o t glosno w calym kraju. Wszelkie media, rozpisywalyby sie, ze: „(tu wstawic rodzaj funkcjonariusza publicznego) na sluzbie badz po sluzbie niosac bohatersko pomoc poszkodowanym w wypadku ulegl wypadkowi i poniosl smierc na miejscu, osierocil, owdowil itd” tej Pani naleza sie posmiertnie wszelkie honory i uznanie.

    1. Do-podpis podpis
      Odpowiedz

      TO LEKARZE TEZ BYĆ POWINNI CHOWANI Z WSZELKIM MOŻLIWYMI HONORAMI PAŃSTWOWYMI ! WSZAK RATUJĄ ŻYCIE LUDZIE CODZIENNIE PODCZAS ZABIEGÓW OPERACYJNYCH BĄDŹ INNYCH ZABIEGÓW, ODGRYWAJĄ WIĘKSZĄ ROLĘ W ŻYCIU PUBLICZNYM NIŻ JACYŚ BĄDŹ CO BĄDŹ NIELUBIANI PRZEZ SPOLECZENSTWO POLICJANCI CZY INNI.

      1. endrju
        Odpowiedz

        Ty na pewno biorąc logikę twojej wypowiedzi jesteś po gimnazjum. Dobrze, że to skasowali. Może następne roczniki będą bardziej inteligentne.

      2. Ja
        Odpowiedz

        Zastanów się czy sam byś ruszył na pomoc, a potem pisz. Ona nie musiała, ale to zrobiła i za to należy się szacunek i honory.

  3. Sędzia (nie) sprawiedliwy
    Odpowiedz

    Nic dodać nic ująć miejsce na dole bądź na górze winno być oznaczone bohaterskim czynem ww. kobiety wśród obecnej znieczulicy.

  4. klapki
    Odpowiedz

    wielka szkoda… zrobiła to nie swiadomie bo się spieszyła… wielu by się nawet nie zatrzymało… szkoda.

  5. ...
    Odpowiedz

    Kondolencje dla rodziny…

  6. Dociekliwy
    Odpowiedz

    Nie wiem o jakim niedopracowaniu i braku norm piszecie. Bariery energochłonne z obu stron zamiast jednej po środku, brak trawy, brak miejsca do awaryjnej zmiany jezdni – to musiał być wiadukt. Tak był zawsze i wszędzie. Obowiązek niesienia pomocy tak, ale własne bezpieczeństwo na pierwszym miejscu.

    1. Palma
      Odpowiedz

      Dociekliwy, przejedź się obwodnicą i zobaczysz, ze wszędzie są barierki z obu stron, nawet tam gdzie między nimi jest trawa, jedynie te na wiaduktach są trochę wyższe, a dodatkowo była noc i tam jest zupełnie ciemno.

  7. Mysek
    Odpowiedz

    Ten kolejny tragiczny wypadek wniesie kilka regulacji co do wiaduktów. Albo oznaczenie, co 1 m uwaga wiadukt albo, wyższe barierki, no bo chyba nie sitka pomiędzy, ale jeśli trzeba to OK. Rodzina powinna wygrać z tym niedopracowaniem. To już kolejne tragiczne zdarzenie. Po kilku wypadkach Unia wprowadza poprawki, co to norm, wymogów itp.

  8. Bobby
    Odpowiedz

    Czy montaż prostej siatki to jakiś problem? Nie, bo po co. Najważniejsza jest kasa.

  9. wyrtytypyrty
    Odpowiedz

    „Spełnia normy bezpieczeństwa”, wszyscy szczęśliwi, a człowiek zginął. Norma spełniona, można spać spokojnie i budować kolejne pułapki spełniające normy. Temat zamknięty. Ot jedna cyferka więcej w paru statystykach i w zasadzie bez wpływu na nie. Nic sensownego z tych statystyk i tak nie wynika, może tylko tyle, żeby nosić odblaski…
    To może trzeba się tym normom przyjrzeć, może same normy bezpieczeństwa nie spełniają norm bezpieczeństwa?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy