Dzisiaj w szpitalu zmarł 3-letni chłopiec, który uczestniczył w środę w wypadku w Strzeszkowicach. Wtedy to jak wstępnie ustalono, kierujący bmw dziadek dziecka, jadąc w kierunku Kraśnika, na łuku drogi rozpoczął manewr wyprzedzania jadącego przed nim innego auta. Nagle kierowca stracił panowanie nad kierownicą, bmw wpadło w poślizg, zjechało na przeciwległą stronę jezdni i uderzyło bokiem w drzewo. Na miejscu w działaniach ratunkowych uczestniczyła straż pożarna, do przetransportowania rannego dziecka do szpitala wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
(wideo. Czytelnik Łukasz)
Chłopiec podróżował w foteliku, jednak auto uderzyło w drzewo akurat tą stroną po której się on znajdował. Jego stan od początku był krytyczny ratownicy prowadzili jego reanimację. Po wypadku było nieprzytomne, doznało ciężkich obrażeń, m.in. miało pękniętą czaszkę. Śmigłowcem zostało przetransportowane do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie, gdzie lekarze przez dwa dni walczyli o jego życie. Przeprowadzono kilka operacji, jednak dzisiaj pomimo wysiłków lekarzy chłopiec zmarł.
Dziadek dziecka także trafił do szpitala, jednak jego stan jak ocenili lekarze jest stabilny. Jego obrażenie nie były poważne. Jak ustaliliśmy, badania policji wykazały, że był on trzeźwy. Miejsce gdzie doszło do wypadku nie cieszy się dobra sławą. Od wielu lat w Strzeszkowicach ustawione są znaki ostrzegające kierowców o licznych wypadkach, tzw. czarny punkt. Od ubiegłego roku położona została również nowa nawierzchnia, co powoduje że niektórzy kierowcy tym bardziej nie ograniczają tam prędkości.
(fot. lublin112)
2014-03-21 18:29:14

28 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ponad miesiąc temu dokładnie w tym samym miejscu i w takich samych okolicznosciach tez był wypadek. podruzujący mondeo wpadł w poślizg i dachował jednak natrafił na wyciete drzewo i nic mu sie nie stało. tutaj 2 metry dalej i nie udało sie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Śmierć dziecka to niewyobrażalna tragedia, tym większa, że dopuścił do tego dziadek bez wyobraźni.
Łączę wyrazy ubolewania dla rodziców.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dla czego od razu zwalasz winę na dziadka (bez wyobraźni jak piszesz), nie byłeś tam to nie wiesz co do końca się do tego przyczyniło. Nie znasz dnia ani godziny. Wyrazy współczucia dla rodziny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chociażby dlatego, że jadąc z małym dzieckiem zachciało mu się wyprzedzania w tak niebezpiecznym miejscu.