W środę około godziny 4 rano do włodawskiej komendy policji przyszedł 46-latek z gminy Włodawa. Mężczyzna poinformował, że podczas koszenia trawy znalazł broń.
Policjant zapytał, gdzie się ona obecnie znajduje, na to 46-latek wyciągnął ją i położył na biurku mundurowego. Mężczyzna oświadczył, że broń znalazł jakieś 2 miesiące temu, położył ją na półce i o niej zapomniał.
Dziś wczesnym rankiem uznał, że czas zrobić z tym porządek, a myśląc, że w nocy policja ma mniej pracy, przyszedł po 4 rano. Jak się okazało, broń to najprawdopodobniej zabytkowy egzemplarz Browninga – modelowo pochodzący z około 1900 roku. Policjanci ustalają pochodzenie broni i okoliczności jej znalezienia.
(fot. Policja Włodawa)
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Przekazał mundurowym, że znalazł ją podczas koszenia trawy” i… wtedy się zacżęłłłooo !!!
Znam ten „ból”… przed laty moja żona znalazła na przystanku komórkę… a ja jak ten głupi, nieświadomy czynu postanowiłem oddać toto na III Komisariat Policji (w Lublinie: żeby nie było).
Straciłem 3 godziny życia, bo pan posterunkowy zadając pytania musiał wypełniać stertę papierów, a jednocześnie bacznie mi się przyglądał jak złoczyńcy.
Kiedy skończył, powiedziałem mu, ze następnym razem jak cokolwiek znajdę to wwalę to do najbliższego kosza na śmieci nie zawracając sobie głowy (ani innej części ciała, która moja jest).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
w tym panstwie nie warto pomagac bo dostaje sie po tylku, niestety gorzka prawda