Czwartek, 18 kwietnia 202418/04/2024
690 680 960
690 680 960

Pracownicy dużej sieci handlowej przerwali obsługiwanie klientów. Nie wszyscy wzięli udział w proteście

Zaledwie niektóre markety przystąpiły do dzisiejszego strajku ostrzegawczego. W jego ramach przez dwie godziny pracownicy nie wykonywali swoich obowiązków. W ten sposób walczą o zrównanie wynagrodzeń z innymi sieciami, jak też o poprawę warunków.

W sobotę o godzinie 12:00 pracownicy sieci handlowej Kaufland rozpoczęli strajk ostrzegawczy. Na dwie godziny przerwali obsługiwanie klientów oraz wykonywanie swoich obowiązków. W tym czasie stanęli z transparentami oraz planszami, na których wypisane były hasła nawiązujące do żądań, jakie wysuwają od dłuższego czasu wobec swojego pracodawcy.

Początkowo ogłaszano, iż akcja przeprowadzona zostanie we wszystkich marketach sieci w całym kraju. Okazało się jednak, że przystąpiły do niej jedynie niektóre sklepy. W naszym regionie pracę przerwał m.in. personel marketu w Biłgoraju. Lubelskie sklepy natomiast działały normalnie. Stało się tak dlatego, iż ze zorganizowanym przez związek OPZZ protestem nie zgodziły się dwa pozostałe związki zawodowe: Jedność i Solidarność, które zaczęły sugerować, iż jest on nielegalny.

Termin na przeprowadzenie akcji wybrano nieprzypadkowo. Ostatni dzień handlu przed Sylwestrem jest jednym z dni, kiedy sieci handlowe notują największą sprzedaż, a tym samym rekordowe przychody. Dlatego też w ten sposób załoga chciała zwrócić uwagę na wciąż niespełnione postulaty dotyczące poprawy wynagrodzeń i warunków pracy.

Spór pracowników z pracodawcą trwa od dłuższego czasu. Co pewien czas organizowane są różnego rodzaju działania i manifestacje. W ubiegłym roku był m.in. pochód, w trakcie którego zwracano uwagę na dyskryminację kobiet wracających z urlopu macierzyńskiego, przed siedzibą firmy utworzono też miasteczko namiotowe walcząc o poprawę ciężkiej sytuacji pracowników marketów i centrów dystrybucyjnych a na koniec roku załoga manifestowała przed centralą sieci.

Jak wyjaśnia przewodniczący Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego Konfederacja Pracy Michał Lewandowski, pracownice i pracownicy domagają się przede wszystkim godnych wynagrodzeń za swoją ciężką pracę. Dzisiejszy strajk ostrzegawczy jest zaś bezpośrednią konsekwencją braku efektów rozmów prowadzonych w ramach sporu zbiorowego.

Walka załogi o godne warunki pracy w sklepach sieci Kaufland dotyczy też zwiększenia zatrudnienia oraz wprowadzenia odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych. Na najbliższy czwartek zaplanowana została druga runda mediacji między załogą a władzami firmy.

Pracownicy dużej sieci handlowej przerwali obsługiwanie klientów. Nie wszyscy wzięli udział w proteście

69 komentarzy

  1. We wszystkim widzicie politykę tępe pały artykuł jest o czym innym troski

  2. Największą porażką jest zatrudnianie związkowców. Są zależni służbowobwięc się układają z pracodawcami. W Norwegii jest inaczej

  3. Przytaczając słowa Beatki z pisDu cyt. „TE PIENIĄDZE IM POPROSTU SIĘ NALEŻĄ”

  4. W sklepie tej sieci na Kraśnickiej na stoisku z wędlinami, mięsem i serami to pracują jakby wiecznie strajkowali. A bezczelnością jest obsługiwanie znajomych poza kolejką.

  5. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb

    Się połowa personelu bardzo spasła, mając głodowe pensje

  6. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb

    Połowa personelu ma mega rubensowskie kształty

  7. Ciekawe kiedy markety Dino zaczną strajkować? Właściciel już chyba najbogatrzy w Polscem, a dziewczyny robią za najniższą pensję

  8. Współczesna Solidarność pod przywództwem P. Dudy to parodia tej prawdziwej Solidarności z lat osiemdziesiątych.

Dodaj komentarz

Z kraju