W poniedziałek włoska firma Astaldi, generalny wykonawca modernizacji linii kolejowej łączącej Lublin z Warszawą, opuścił teren budowy. W efekcie prace na odcinku Lublin – Dęblin, który realizowała spółka, zostały wstrzymane. W wielu miejscach zabrano też sprzęt wykorzystywany do realizacji inwestycji. Dodatkowo podwykonawcy nie otrzymali pieniędzy za wykonane na zlecenie włoskiej firmy prace.
Jak nas poinformowano, informacje podawane przez niektóre portale internetowe na temat zerwania umowy są nieprawdziwe. Opierają się na plotkach publikowanych bez potwierdzenia tego faktu zarówno w PKP jak i u wykonawcy. Umowa obowiązuje, jednak z powodu kłopotów finansowych, jakie nękają firmę Astaldi, nie ma obecnie większych szans, na dokończenie przez nią inwestycji.
Już w połowie września PKP Polskie Linie Kolejowe interweniowały u głównego wykonawcą. Głównym tematem jaki wtedy omawiano, była sytuacja na placu budowy. Występowały bowiem bardzo duże opóźnienia w założeniu do zaplanowanego postępu prac. Wynosiły one w zależności od miejsca, od dwóch do nawet ośmiu miesięcy. Kolejarze już wtedy mówili, że włoska firma Astaldi, straciła płynność finansową, co przełożyło się na problemy z inwestycją.
Dzisiaj o godzinie 15 w siedzibie PKP S.A. Polskich Linii Kolejowych w Lublinie odbyło się spotkanie kilkudziesięciu podwykonawców pracujących na przebudowywanym szklaku kolejowego Lublin – Dęblin, na zlecenie firmy Astaldi. Firmy czekają na zapłatę faktur, jednak odzyskanie pieniędzy zaczyna być coraz bardziej skomplikowane.
Niektórzy pytali wprost, co maja powiedzieć swoim dzieciom, ponieważ przez problemy finansowe tracą płynność i mogą stracić domy i mieszkania. Co więcej, padały pytania, czy mają nadal pracować na terenie remontowanego szklaku kolejowego.
Przedstawiciel prawny PKP poinformował, że podwykonawcy mają prawo zejść z terenu robót, jednak oni sami mówią, że nie jest to takie proste, ponieważ w umowach mają zapisane kary za zerwanie kontraktów. Na pytanie do przedstawicieli PKP, kiedy otrzymają pieniądze za faktury, padła odpowiedź, że wszyscy mają przygotować pełną dokumentację finansową i przekazać spółce, która będzie weryfikować otrzymane dokumenty. Kiedy podwykonawcy otrzymają pieniądze? Nie wiadomo.
Jeden z przedsiębiorców przesłał w sierpniu swoje dokumenty do PKP i do chwili obecnej nikt nie odpowiedział mu co dalej. Takich firm, które czekają na zapłatę za wykonane prace jest kilkadziesiąt. Przedsiębiorcy zarzucali przedstawicielom PKP, że nie mają wiedzy ile wynoszą zaległości, które powinny być zapłacone.
– Podjęliśmy decyzję, że państwu zapłacimy, więc tu jesteśmy. Chcę tutaj zaznaczyć, że jesteście państwo zabezpieczeni w 100%. Wam się od nas pieniądze należą – mówił jeden z przedstawicieli PKP S.A. Polskich Linii Kolejowych.
Już teraz wiadomo, że zanim PKP sprawdzi faktury i stosowną dokumentację mogą minąć miesiące. Bywa tak, że jedna faktura to objętościowo jedna ryza papieru, a niektóre firmy mają dokumentów po kilkaset. Póki co budowa stoi i nie wiadomo, kiedy kolej upora się z problemem.
Jeszcze 23 sierpnia premier Mateusz Morawiecki chwalił prace związane z przebudową linii kolejowej Lublin – Dęblin – Warszawa – Otwock. Niestety największa w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat inwestycja kolejowa stanęła w miejscu, niespełna miesiąc po tej wypowiedzi.
[facebookVideo https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fkancelaria.premiera%2Fvideos%2F558408101242208%2F&show_text=0&width=560]
2018-10-01 17:49:29
(fot. lublin112.pl, wideo LUW)





43 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Klasycznie po polsku-podwykonawcy dostaną kase za 10 lat. Stracą plynnosc finansową,pogrązą sie w dlugach a skarbowka zablokuje konta. Zero zabezpieczen ze strony rządu. Tak dzialają przetargi w tym kraju. Nie patrzy sie na wiarygodnosc i plynnosc finansową na przestrzeni lat,tylko bierze sie najtanszy szajs i oszukuje podwykonawcow. Wszystkie maszyny glownego wykonawcy powinny zostac zabezpieczone na poczet wyplacenia podwykonawcom naleznych pieniedzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wincyj pośredników. Później polscy inżynierowie, ktorzy to wykonują lub projektują nie wyrabiają na swoją najniższą krajową…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To jesteś cienki bolek… Jeśli robisz w projektowaniu i masz mniej jak te 5-6k na rękę, to albo nie masz pojęcia o robocie, albo…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za 6 tys. zł to pracuje złodziej albo idiota.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Masz rację, ale ja u prywaciarza, a nie w spółce skarbu państwa….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A tak pięknie miako być. Nawet nadzór ze śmigłowca nie pomógł, którym to się PLK chwalilo.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo polski zarzadzie dać inwestycję jakims zagranicznym jak by u nas nie było ludzi do pracy teraz macie brawo
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
no co jest panie Morawiecki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to co ?? Premia, bo im się po prostu należy !!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No przecież, jak to powiedziała była posłanka, trzeba być głupim albo złodziejem, żeby pracować za 6000 zł.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Panie Żuk. ..wynocha ze dworu…to za Pana sprawa „Polski Bus” został zjedzony przez takie prymitywny jak „bp” czy” cont”…likwiduje się połączenia istniejące z dobrą strategią i wygodą dla pasażera bo Pan Piotr ma ziomków. … Rozwala się firmę A pozniej udaje się dobrego i próbuje zatrudniać tych kierowców którzy odeszli bo mieli dość wyzysku
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale co Ma prezydent miasta do tego ? Lepiej zapytaj sie Marszałka województwa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież nie ma już Polskiego busa 😛
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ty, Dynia sprawdź fakty. Dowiedz się, kto jest marszałkiem województwa i jakie ma kompetencje i przestań pluć na prezydenta miasta, bo w tej sprawie nie zawinił. Czep się Sosnowskiego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeden wart drugiego; z tej samej gliny ulepieni.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A poza tym wszystko z głową OK???? Przecież Polski Bus jezdzi, więc o co chodzi? Po za tym komunikacja dalekobieżna to Marszałek Województwa a nie prezydent miasta!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z moją dynią jest fatalnie, ale to nie przeszakdza mi w pisaniu bzdur.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Brawo …jak zwykle w podobnych przypadkach …główny wykonawca wział kasę i wydymał tych którzy ciężko na nią pracowali …jakie to nasze swojskie …takie rzeczy tylko w tym popierd….lonym kraju ,gdzie zawsze uczciwy czlowiek zostaje wydymany przez cwaniaków kasujacych miliony
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Też tak uważam.Co za niemota wypłaca pieniądze za prace,które nie zostały wykonane?To sabotaż i dywersja.Należy dokładnie sprawdzić ile na tej transakcji zarobił oferent (osoba podpisująca umowę na wykonanie).A tak niedawno chwalono się,że kolejarze nadzorujący prace,wynajęli sobie śmigłowiec,aby z „góry” nadzorować prace.Również premier na placu budowy wpadł w samozachwyt….No i mamy to co mamy.Szkoda,że tutejsi kolejarze nie zakupili sobie pendolino,które mogło by poruszać się z prędkością 160 km/godz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
to kolej na dobre wróciła do Parczewa:)
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wiedziałem że coś tu pójdzie nie tak i z czasem wybuchnie i się sprawdziło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak nie udało mi się podpisać unowy na roboty z włochami na tym odcinku to bardzo żałowałem, myślałem że to złoty kontrakt. Współczuję przedsiębiorcom, mam nadzieje, że PKP poradzi sobie z tym dramatem.