Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 20 na ul. Puchacza w Lublinie. Kierujący mazdą mężczyzna jechał ul. Lotniczą od strony Drogi Męczenników Majdanka. Wykonując manewr skrętu w prawo, w ul. Puchacza, stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego jego auto uderzyło w zaparkowane po lewej stronie pojazdy.
Mężczyzna zaczął odjeżdżać, lecz uszkodzenia w jego aucie sprawiły, że po chwili mazda wypadła z drogi, o mało nie uderzając w słup latarni. Następnie kierowca usiłował oddalić się pieszo, został jednak od razu ujęty przez świadków zdarzenia. Na miejsce wezwana została policja.
Badanie alkomatem wykazało, że 31-latek miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Wjechał w skodę i mercedesa, jedno z tych aut uderzyło jeszcze w fiata. Kierowca mazdy, kiedy dotarło do niego co zrobił, rozpłakał się. Jak wyjaśniał, powodem tego, że po pijanemu wsiadł za kierownicę, były jego problemy z żoną.
Mężczyźnie grozi teraz do dwóch lat pozbawienia wolności, a także wysoka grzywna. Straci też uprawnienia do kierowania. Oprócz tego, zgodnie z praktykami firm ubezpieczeniowych, będzie musiał zwrócić koszty naprawy uszkodzonych przez siebie pojazdów.
(fot. lublin112)
2018-09-02 21:09:36
19 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinien się jeszcze zesr….ć.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinien jeszcze kontrolny oklep dostać – miałby przynajmniej powód do płaczu ……
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Smutno mu bylo ze gta mu wylaczyli
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zes.a się jak dostanie rachunek od ubezpieczalni?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Baby…..
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co baby? A on nie miał własnego rozumu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Baby to baby. Ale mogl sie napic i pobiegac,a nie ladowac sie w takim stanie do auta.