Do wypadku doszło w niedzielę po godzinie 18 na al. Tadeusza Mazowieckiego w Lublinie. Dwa motocykle wypadły tam z drogi. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
Jak wstępnie ustalono, motocykliści jechali od strony ul. Nałęczowskiej w kierunku al. Solidarności. Na łuku drogi, najprawdopodobniej w wyniku nadmiernej prędkości, kierujący niebieską Yamahą mężczyzna stracił panowanie nad jednośladem.
Motocykl wypadł z drogi, zjechał na pas zieleni gdzie się przewrócił. Chwilę później, poruszający się za nim kierowca czarnej Yamahy, uczynił to samo, uderzając jeszcze w betonową zaporę. W zdarzeniu poszkodowane zostały trzy osoby. Obaj kierowcy i pasażerka jednego z jednośladów trafili do szpitala.
Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.
(fot. lublin112)
2018-09-02 21:20:35


47 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oznakowanie tego miejsca jest tragiczne.
Zakręt jest niewidoczny i nieoznakowany.
Tylko czekać deszczu i śniegu a wszyscy po kolei będą na barierach betonowych lądowali.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ktoś tu chciał się zakładać, czy Audi, czy BMW „otworzy” trasę.
A tu proszę, siurpryza niesłychana – Yamaha wiozła inauguracyjnego bałwana.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kto grubo idzie pierd**nąć musi ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
..nawet wczesniej albo i pozniej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Poniosła go 125tka :D…. szkoda dziewczyny bo teraz cierpi za bezmyślność kierowcy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tą 125tką robi 600 na winklach?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mam apel do zarządcy drogi. Nie wiem kto jest odpowiedzialny za to utrzymanie i oznakowanie ale jest mega lipa.
Chciałbym poznać Wasze opinie oraz zwrócić na to uwagę redakcji Lublin112.pl.
1. Małym problemem są potężne bariery przy dojeżdżaniu do ronda które zasłaniają widok, kończą się kilkanaście metrów przed rondem i ludzie dopiero widząc innych uczestników ruchu hamują. Z chodnika nie wygląda to źle ale jadąc 50 km/h perspektywa jest inna.
2.Potężny problem jest taki.
Jadąc z centrum przy dojeżdżaniu do ronda 100-lecia KUL, zostały anulowane strzałki zjazdowe oraz wysepka które istniały przed przebudową ulicy. Farba została zerwana i zasmołowana. Zostało to tak wykonane, że w dzień smoła odbija światło słoneczne i wygląda jakby nadal te oznaczenia były. Takie złudzenie optyczne ale myli.
Kto zna drogę lub jest spostrzegawczy jedzie prawidłowo.
Prawie codziennie przy powrocie z pracy istnieje sytuacja, że jadąc prawym pasem ktoś trąbi (bo jadę po nieistniejącej wysepce) albo tuż przed rondem skręca w kierunku Warszawy z środkowego pasa do jazdy na wprost.
Znając sytuację uważam ale 2 uniknięcia kolizji na tydzień to norma.
Stoi wielka tablica informacyjna, że lewy pas jest do skrętu w lewo, środkowy na wprost, a prawy na wprost i do skrętu na stolicę.
Czy nie można tego tak wykonać aby nie wprowadzać kierowców w błąd? Do kogo się zwrócić? Czy ktoś ma podobne odczucia?
Pozdrawiam
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo to jest pasja. Nie patrzyli w lusterka, to teraz poleżakukują w szpitalu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wystarczy przeczytać książkę „Motocyklista doskonały” albo „Biblia pokonywania zakrętów”. Przy pokonywaniu zakrętu motocyklem ZAWSZE dodaje się gazu. Chłopaki zbyt szybko weszli w zakręt, wystraszyli się i odpuścili gaz. Motocykle się wyprostowały i wyniosły poza zakręt. Proste. Każdy zakręt można pokonać szybko, ale trzeba mieć technikę. Chłopaki nie mieli i się skończyło przykro…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A pisali też, żeby mieć w d*pie wszystkie przepisy i ograniczenia prędkości?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lubię sobie przy porannej kawce poczytać, że znowu ktoś się rozwalił na motorze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pewnie dlatego, że nie wyszło Ci w życiu i cieszy Cię każda porażka kogoś innego. Żałosne…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Piątek, sobota, niedziela….cały czas latali w jedną i drugą stronę zamykając obrotomierze. Nie mówię, że Ci z wypadku, ale pewnie też wolno nie jechali. Zakręt jest zdradliwy, wynoszący, ślepy bez widocznego wyjścia ale jadąc przepisowo nie dzieje się tam nic niepokojącego.
W dole ulicy, prawie pod wiaduktem ul. Nałęczowskiej są 2 nieużywane zatoczki, niech zatrzyma się tam patrol to i wypadków nie będzie.
Jeżdżąc kilkukrotnie tą drogą z każdej strony zawsze trafi się struś pędziwiatr. Pewnie ukształtowanie terenu pomaga trochę szybciej osiągnąć wymarzoną prędkość.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale to nie jest nowo oddana droga! Ten odcinek łącznicy zjazdowej z ronda był oddany do użytku kilka lat temu. Razem z przedłużeniem Solidarności do obwodnicy. Tylko nikt z niego nie korzystał.