Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pies z wrastającym w szyję łańcuchem odebrany właścicielce. Oddała go bez oporu (wideo)

Łańcuch, na którym uwiązany był pies, zaczął wrastać się w jego szyje. Zwierzę było niechcianym prezentem. Kobieta zrzekła się do niego praw.

W czwartek policjanci oraz członkowie Chełmskiej Straży Ochrony Zwierząt otrzymali informację o potrzebującym pomocy psie. Zwierzę miało się znajdować na terenie jednego z gospodarstw w gminie Żółkiewka w powiecie krasnostawskim. Na miejscu okazało się, że w stodole przebywał przywiązany łańcuchem do wozu konnego ok. 7 letni kundelek.

Zwierzę było regularnie karmione, jednak od lat znajdowało się na uwięzi a krótki, ok. metrowej długości łańcuch, utrudniał mu poruszanie się. Dodatkowo zaczął wbijać się psu w szyję powodując powstanie ran. Wokół psa nie było również sprzątane w wyniku czego cały czas przebywał on we własnych odchodach.

– Nie pytajcie jak w XXI wieku jest to jeszcze możliwe. Nie mamy na to żadnego wytłumaczenia. Właścicielka wyjaśniła, że psa dostała w prezencie, choć nigdy go nie chciała. Starsza Pani bez oporów zrzekła się praw do niego – wyjaśniają członkowie stowarzyszenia Chełmska Straż Ochrony Zwierząt.

Ranny pies został przewieziony do kliniki, gdzie zastęp lekarzy z chirurgiem na czele pod narkozą usunął łańcuch i opatrzył rany na szyi. Wolontariusze prowadzą teraz zbiórkę funduszy na jego leczenie.

(fot. Chełmska Straż Ochrony Zwierząt)

19 komentarzy

  1. Karuzela
    Odpowiedz

    Biedny pies na łańcuchu jest w Kamionce pod Opolem Lubelskim obok zamkniętego sklepu. Lata przy budzie na łańcuchu. Nie ma chyba buty tylko dach z eternitu.

    1. Mickey66
      Odpowiedz

      Masz internet, napisz maila ze szczegółami do Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt ( [email protected] ). Pozostaniesz anonimowa. Nie przyglądaj się bezczynnie, jak zwierze cierpi!

  2. Mickey66
    Odpowiedz

    To nawet nie jest jakieś specjalne okrucieństwo, to pospolita ciemnota i głupota. Obraz wschodniej wsi w pigułce. Ludzie, ktorzy żyją ze zwierząt traktują je gorzej, niż złotówa swoją taksówkę. Empatia poziom minus sto. A jak im zwrócić uwagę, to nawet nie rozumieją o co chodzi. „Przecież to pies!” Zupełnie jakby mówili „przecież to kamień”.

    1. Mickey66
      Odpowiedz

      Ale co tydzień babcia klęczy w kościele. I niech tam – tolerancja to magiczne słowo. Ale czy rozumie cokolwiek z istoty swojej wiary? Nic. „Czyńcie dobro” – to dla niej slogan tak pusty, jak setka innych formułek, których wyuczyła się na pamięć 50 lat temu i bezrozumnie powtarza co tydzień, z setką jej podobnych. Dla nich istota ich wiary, to właśnie pojawić się co tydzień w kościele, żeby sąsiedzi i ksiądz zobaczyli. Nie odróżniają dobra od zła, jak im ktoś nie podpowie (indoktrynuje), co jest co. Przerażające.

      1. człowiek
        Odpowiedz

        I wielka szkoda, że księża nie korzystają ze swojego autorytetu by poprawić los zwierząt. Słyszał ktoś w kościele kazanie na temat obowiązku dobrego ich traktowania? Albo, że złe traktowanie to grzech? Ja nie, ale zdarzyło mi się słyszeć, że „psy w domu trzymają zamiast adoptować dziecko”. A tak naprawdę lepiej, że niektórzy ludzie nie mają dzieci a zwierzęta też nie wszyscy powinni mieć.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy