Gdy w czerwcu wprowadzone zostały nowe przepisy, dało się zauważyć, że kierowcy zaczynają bardziej respektować ograniczenia prędkości. Powodowała to obawa o utratę prawa jazdy na trzy miesiące, za przekroczenie w terenie zabudowanym dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h. Po tygodniu obowiązywania nowych przepisów 29 kierowców z naszego regionu musiało pożegnać się na trzy miesiące z uprawnieniami do kierowania. Z kolei na miesiąc od wprowadzenia zmian, aż 115 osób z miejsca kontroli odeszło z zatrzymanym prawem jazdy. Dawało to średnią czterech osób na każdy dzień.
Tymczasem przez dwa pierwsze miesiące tego roku, za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym wpadło już 314 kierowców. Każdy z nich musiał oddać w depozyt zwoje prawo jazdy, które odzyska po trzech miesiącach. Policjanci zatrzymują również kierowców, którzy jeżdżą pomimo zakazu prowadzenia pojazdów. W takim przypadku, dokument zostanie im oddany dopiero po pół roku.
Jeden z kierowców, który za nic miał ograniczenia prędkości, wpadł w ubiegłą środę w Fajsławicach. Pomimo, że nie tak dawno doszło tam do tragicznego w skutkach potrącenia pieszej, właśnie przez rozpędzony samochód, mężczyzna jechał przez miejscowość z prędkością 142 km/h. Funkcjonariusze krasnostawskiej drogówki zatrzymali mu uprawnienia, dodatkowo nałożyli na niego mandat w kwocie 500 złotych. 32-latek otrzymał również 10 punktów karnych.
(fot. policja)
2016-03-05 12:19:14
30 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
juz niebawem korków brak hahahahah jakby tak naprawdę zabierali to juz dawno by nie było korków po każdym weekendzie 500 na polske ile w tym prawdy ….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pięciu na dobę???
Wyluzujcie trochę kochani policjanci, bo niedługo trudno będzie spotkać za kółkiem kogoś kto jeszcze prawko posiada. 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niedługo to i w policji będą tylko piesze patrole bo dla wyników(no chyba że to porachunki) swoim prawka odbierają np. w Kraśniku.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W przypadku opisanym w powyższym artykule, dotyczącym bezmózgiego homo z Fajsławic, to zatrzymanie prawka na 3 miesiące to i tak stanowczo za mało
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hmm głupek. Bo po to Bóg dał mu mózg i po to go ma a raczej miał, żeby myśleć. Człowiek to istota myśląca – jak się okazuje nie każdy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Owszem masz rację, tylko czemu piesi nie korzystają z rozumu skoro Bóg również im go dał? Wielokrotnie zastanawiam się jak można dać się potrącić na przejściu dla pieszych, jedyna sytuacja jaka mi przychodzi do głowy to jeśli na wielopasmowej drodze dwa auta się zatrzymają i puszczają piechura a trzeci w niego po prostu wjedzie… Inaczej nie mieści mi się to w głowie bo mnie matka i ojciec nauczyli że zanim wejdę na zebrę to rozglądam się na prawo i lewo, a nawet jeśli jedzie wariat to rozsądniej go puścić a niech jedzie w cholerę niż włazić jak krowa i ryzykować zdrowie w imię tępej zasady „na pasach mam pierwszeństwo”. Gdyby wszyscy piesi wychodzili z takiego założenia to wypadków byłoby o wiele mniej. Największą krzywdą jaką zrobiono pieszym było uświadomienie ich że na zebrze powinni czuć się bezpieczni czyt. NIETYKALNI – wyłączyło to u większości z nich instynkt samozachowawczy i odpowiedzialnością za ich własne bezpieczeństwo obarczyli innych użytkowników dróg – kierowców. A wystarczy o swoje 4 litery zadbać samemu – uważać wszędzie, patrzeć na boki i czasami w imię rozumu zachować trochę pokory.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wszystko prawda co piszesz. Tylko jeszcze jedna uwaga. Zgadza sie to przy rozsądnych prędkościach kierowców. Kłopot jest wtedy, kiedy kierowca jedzie dużo za szybko. Takie 142km/h daje jakieś 40m/s. Czyli samochód przejedzie w ciągu 3 sekund około 120m. To spora odległość w tak krótkim czasie. Tym samy kierowca pozbawia pieszego prawidłowej oceny odległości od zbliżającego się auta, bo samochód który przed chwilą był bardzo daleko znajduje się już przed przejściem. Pewnie dlatego na autostradach nie ma przejść. Spora część przejść jest tak usytuowana, że nie ma widoczności na 200-300 m i dlatego obie strony są zobowiązane do ograniczeń.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zgodzę sie z Tobą tylko jeśli są jakieś zakręty itp. ale że ocena odległości zbliżającego się pojazdu przez pieszego jest upośledzona z powodu nadmiernej prędkości – już się nie zgodzę. Ten kto ocenia czy wejść na jezdnię „w pędzie” w sensie że idzie, rzuca okiem to właściwie wcale niczego nie ocenia, tylko zerka i wali dalej. Dzisiaj samochody na prostych odcinkach są doskonale widoczne i rozsądni ludzie nie mają problemu z przejściem na drugą stronę, oceną prędkości. Trzeba tylko nauczyć się szacunku w drugą stronę – w stronę kierowców i zwyczajnej fizyki. Wiadomo że niemodnie teraz bronić kierowców, tak jak niemodne jest przyznawanie się do tego że ktoś chodzi do kościoła,słucha Edith Piaf, albo nie trawi pedalstwa…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak ci ktoś wyjedzie zza górki pod kościołem 100/h to na nic nawet potrojona uwaga
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
twoja teza jest prawie że doskonała ale jeśli chodzi o to przejście w Fajsławicach to prędkość powoduje większość zdarzeń bo jadąc od Piask(Lublina)to widać cię z daleka ale jadąc od Krasnegostawu(Zamościa)to jedziesz z góry potem zakręt i przejście.jadąc max.70km/h zdołasz zareagować ale przy większej prędkości to pieszy cię nie widzi a ty go zobaczysz za późno albo od razu na masce.Także tam akurat muszą uważać głównie kierowcy na prędkość a piesi już sobie poradzą.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A Ty podstawówkę korespondencyjnie kończyłeś? Wypowiedz się w ojczystym języku, albo won do Besarabii…