Ostatnie godziny niższych cen
W poniedziałek, 31 sierpnia, mieszkańcy Lublina i województwa lubelskiego ruszyli na stacje paliw. Wielu kierowców tankowało zbiorniki do pełna, inni przyjeżdżali również z kanistrami, próbując zrobić większy zapas przed spodziewanymi podwyżkami.
Kolejki utrzymywały się do późnych godzin nocnych. Na ul. Krężnickiej samochody oczekujące na wjazd na stację zajmowały część ulicy i utrudniały przejazd. Duży ruch obserwowano również przy stacjach znajdujących się przy ul. Głębokiej oraz w innych częściach miasta i regionu.
Na części stacji zaczęło brakować poszczególnych rodzajów paliwa. W takich przypadkach wygaszano pylony z cenami albo ustawiano przed wjazdami tablice informujące kierowców o wyczerpaniu zapasów.
Program CPN zakończył się 31 sierpnia
Program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej” obowiązywał do końca 31 sierpnia 2026 roku. Jego podstawą była obniżona z 23 do 8 proc. stawka VAT na benzynę i olej napędowy oraz wprowadzenie maksymalnych cen detalicznych tych paliw.
W ostatnich trzech dniach programu maksymalna cena benzyny Pb95 wynosiła 6,64 zł za litr, Pb98 – 7,46 zł, a oleju napędowego – 7,31 zł za litr.
Pakiet był odpowiedzią na zmienną sytuację na światowych rynkach. Na ceny ropy wpływają między innymi napięcia geopolityczne, ograniczona podaż oraz sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz. W ocenie rządzących program miał zmniejszać koszty ponoszone przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorców.
Ile paliwo może kosztować od 1 września?
Po zakończeniu programu CPN stawka VAT na benzynę i olej napędowy wróciła do poziomu 23 proc. Analitycy przewidują, że ceny na stacjach mogą wzrosnąć o około 60–90 groszy za litr. Podwyżki nie muszą jednak zostać wprowadzone w tym samym czasie i w jednakowej wysokości przez wszystkich sprzedawców.
Według prognozy na okres od 1 do 6 września benzyna Pb95 może kosztować od 7,38 do 7,51 zł za litr. W przypadku benzyny Pb98 przewidywany przedział wynosi od 8,36 do 8,49 zł. Za litr oleju napędowego kierowcy mogą zapłacić od 8,19 do 8,33 zł, natomiast cena autogazu powinna utrzymywać się na poziomie od 2,89 do 2,97 zł.
Kierowcy, którzy zdążyli zatankować w poniedziałek, mogli więc zaoszczędzić na jednym pełnym zbiorniku kilkadziesiąt złotych. Jeszcze większe znaczenie niższe ceny miały dla rolników kupujących większe ilości oleju napędowego do maszyn i gospodarstw.
36 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Popatrzcie i zapamietajcie jak to nasz, niewątpliwie kochany rząd robi nas wszystkich w bambuko.
Szkoda,że w przyszłorocznych wyborach nie ma kogo wybrać i znów będziemy zmuszeni wybierać mniejsze zło.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Każdy rząd nas robi w bambuko, bo taka ich natura a wy się kłóćcie z najbliższymi, ze znajomymi itp o to które plemię lepsze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Janusz Tracz na prezydenta!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ja wiem jakiego to trzeba głupiego żeby stać w kolejce żeby zalać paliwa za 300 zł autem za 60 tysięcy ?
Skoro was stać na takie furki to i stać was na paliwo .
Głupota ludzka niektórych nie zna granic
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To zaoszczędzili ok 60 złotych na 60 litrach a ile czasu stracili frajerzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tankujcie do pełna w rosji brak paliwa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tuskmenistan – jedna z republik Rosji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dzięki tramp.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
1. Ceny surowców czy innych towarów kupowanych z zagranicy zależą od ceny na świecie. Co ma do tego Tusk czy Kaczyński?
2. Inna sprawa to podatki. Ale wszędzie na świecie są podatki w cenie paliwa. Dlaczego w Polsce paliwo miało by być opodatkowane niżej? Z czego miałyby być utrzymywane np. drogi? Kto i za co ma je np. odśnierzać czy remontować?
3. Woda, prąd czy żywność także są opodatkowane. A są bardziej potrzebne do życia niż samochód. Z jakiej racji ma być jakaś ulga akurat na paliwo do samochodu?
4. Albo kogoś na samochód (paliwo, miejsce postojowe, naprawy) albo nie. Istnieją inne środki transportu. Jeżeli kogoś nie stać, to niech zmieni na tańszy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Franiu wyjątkowo częściowo się zgadzam z tobą
Donald obiecywał gruszki na wierzbie
Po co obiecywać coś czego nie może dotrzymać danej obietnicy ale my jesteśmy takim narodem że wszystko łykamy jak pelikany
Donald twierdził że będzie tańsze paliwo ale jego obietnice idą wręcz w przeciwnym kierunku
Ale on nie może wychylić się z szeregu i być prawdomówny inaczej nie był by politykiem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przecież ceny paliwa dla nieprzedsiębiorców były przez kilka tygodni wakacji tańsze. Ciekawostka jest taka, że dla przedsiębiorców były „normalne”, bo i tak VAT się odlicza, więc obniżka VATu niczego nie zmianiała.
Nie rozumiem dlaczego piszesz, że Tusk coś obiecał i nie dotrzymał słowa. W czym oszukał?
Nie znajduję wyjaśnienia dlaczego akurat cena paliwa do pojazdów ma być opodatkowana na jakich wyjątkowych zasadach? Z jakiej racji? Jeżeli kilka lat temu podrożało kakao to Tusk powinien do czekolady dopłacać? Kilka lat temu podobnie RAM do komputera mocno podrożał. Ktoś wtedy dopłacał kupującym RAM, żeby mieli taniej?