Do późnych godzin wieczornych trwały wczoraj działania strażaków na miejscu pożaru przy ul. Wrońskiej w Lublinie. Jak już informowaliśmy, dym wydobywający się z jednego z mieszkań został zauważony o godz. 10:25. Ogień bardzo szybko zaczął się rozprzestrzeniać zaś kłęby dymu spowiły znaczną część budynku. To sprawiło, że część mieszkańców miało odciętą drogę ucieczki.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz pogotowie energetyczne i gazowe. W momencie dotarcia służb ratunkowych w oknach budynku znajdowali się ludzie, którzy nawoływali pomocy. Strażacy korzystając z drabin ewakuowali z bloku 7 osób. 5 z nich uskarżało się na dolegliwości związane z zatruciem dymem. Zajęli się nimi ratownicy medyczni. Czterem osobom udzielono pomocy na miejscu, dziecko zostało przewiezione do szpitala na obserwację.
Akcja gaśnicza trwała aż 12 godzin. Ogień z płonącego mieszkania bardzo szybko rozprzestrzenił się na klatkę schodową oraz poddasze i dach budynku. Problemy z ugaszeniem płomieni związane były z konstrukcją budynku. Jak tłumaczą strażacy, klatka schodowa miała konstrukcję drewnianą więc sprzyjało to rozwijaniu się pożaru. Z kolei dach wykonany był z papy, trzciny oraz desek. Aby to ugasić, konieczna była rozbiórka niektórych ścian oraz dachu.
W działaniach brało udział 19 zastępów straży pożarnej, łącznie 60 strażaków. Jednostki z Lublina wspierane były przez Ochotniczą Straż Pożarną z Kozubszczyzny, Pawlina, Moszenek, Świdnika Dużego, Mętowa, Wilczopola i Jakubowic Konińskich. W wyniku pożaru całkowitemu zniszczeniu uległ dach budynku, klatka schodowa oraz mieszkania wraz z wyposażeniem. Straty oszacowano wstępnie na 1 mln zł. Trwa ustalanie przyczyn pożaru.
(fot. wideo – lublin112.pl)
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz jak poszkodowani dostaną lepsze lokum to się nie zdziwię jak pozostałe zaczną płonąć. Wrońska, Łukasińskiego, Grygowa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie ma takiej ulicy jak Grygowa!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Deweloperzy otoczyli już bloki z wszystkich stron, ale chyba im bardzo zależało, skoro nie mogli poczekać na wyprowadzkę.
Swoją drogą, gdzie ich przenoszą?
Do tych nowych przy Królowej Bony?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mysmy nazywali te bloki „slomiaki”. Lata 60 te ub. wieku
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
12 godzin walki !!! Ale nic dziwnego… dach był solidny, jak uparli sie go rozebrać, a ogień w tym nie pomagał to i długo trwało.
Najważniejsze, że to czego ogień nie strawił, dzielni strażacy zalali wodą i… chciałoby się powiedzieć, że pozamiatane, ale to dopiero po wywiezieniu ostatniej wywrotki gruzu…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ktoś te bloki chyba po pijnymu stawiał bo każdy w inną stronę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakie straty, to wszystko przecież do wyburzenia i przesiedlenia idzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko po co było walczyć jak i tak do wyburzenia ??