McDonald’s nie zwalnia tempa. Chce zbudować w Lublinie kolejne dwa lokale
18:08 13-04-2026 | Autor: redakcja
Sieć McDonald’s na koniec 2025 roku posiadała w Polsce 618 lokali. Jak niedawno wyjaśniał dyrektor generalny Tomasz Rogacz, w dalszym ciągu będą uruchamiane kolejne obiekty. Na ten rok przeznaczono 2 mld zł na inwestycje w postaci budowy nowych punktów, jak również modernizacji już istniejących. Plan zakłada, że w najbliższych latach powstawać będzie od 40 do 45 nowych lokali rocznie. Celem jest osiągnięcie poziomu 850–900 restauracji.
W województwie lubelskim działa już ponad 20 lokali sieci McDonald’s. Znajdują się one w Białej Podlaskiej, Biłgoraju, Chełmie, Hrubieszowie, Krasnymstawie, Kraśniku, Łęcznej, Łukowie, Puławach, Świdniku, Tomaszowie Lubelskim, Zamościu, a także w Markuszowie przy trasie S17 i Sobieszczanach przy S19.
Dodatkowo funkcjonuje osiem restauracji na terenie Lublina: przy ul. Lipowej, Chemicznej, Krakowskim Przedmieściu, Puławskiej, a także przy al. Spółdzielczości Pracy, al. Unii Lubelskiej, ul. Witosa i ul. Kraśnickiej.
Sieć fast foodów obecnie koncentruje się na otwieraniu lokali głównie w mniejszych miejscowościach, liczących poniżej 50, a nawet 20 tys. mieszkańców. Do tego dochodzą lokalizacje przy najważniejszych drogach o dużym natężeniu ruchu. Firma nie wycofuje się jednak z ekspansji w dużych miastach – planuje budowę kolejnych dwóch restauracji w Lublinie.
Na początku kwietnia do Urzędu Miasta złożono wniosek o wydanie pozwolenia na budowę lokalu na terenie centrum handlowego Skende i IKEA przy al. Spółdzielczości Pracy. Budynek zaplanowano w miejscu, gdzie obecnie znajduje się m.in. plac do nauki jazdy. Ratusz posiada również wniosek o budowę restauracji McDonald’s na terenie parku handlowego przy ul. Turystycznej.
W tym przypadku dokumenty złożono 21 listopada i – jak nam przekazano – są one nadal w trakcie rozpatrywania. Jako lokalizację wskazano część parkingu przy wjeździe od strony ul. Turystycznej. W ramach inwestycji zaplanowano budowę restauracji, wiaty śmietnikowej, stacji transformatorowej, dróg wewnętrznych oraz parkingów wraz z niezbędną infrastrukturą towarzyszącą.
…A d..p..a rośnie.
Śmieciowe jedzenie, rakotwórcze, chemia i wielokrotnie podgrzewamy olej. Raz, dwa razy w podróży, trudno. Niestety niska świadomość, wiedza o zdrowiu, diecie, prowadzi do szybszych problemów że zdrowiem. Obtłuszczenie tetnicy, żył, wątroby, dodatkowe kilogramy obciążające stawy, itd. Potem płacz u kardiologa, ortopedy, u onkologa… Jak mówią, człowiek nie świnia…
Patologia się tam żywi. Potem zdziwione polski że są ulane a Ukrainki i Białorusinki jak sarenki.
… madka polka gotowała nie będzie, jeszcze pazury sobie połamie, a te tanie nie były. ma +800, na dużo wieśmaków wystarczy
Już tak nie podniecaj się stulejarzu tymi upainkami. Póki co żaden z nich pożytek chodzą zadufane w sobie z zadartymi nosami, rozbestwione ponad jakąkolwiek normę. Mnie to nie rusza. Niech wracają wreszcie do siebie.
Jednak prości ludzie lubują się w prostym jedzeniu. I jeszcze napędzają kasę biznesmenom pochodzenia wiadomo jakiego…
Nie mogę zrozumieć jak to coś można nazywać restauracją. Ale cóż – chcesz mieć raka – idź do Mc’a.
Mam już swoje latka, ale nigdy w tym przybytku nie byłem. Nie wiedziałem, że tyle osób tam jada. Ponad 30 lat temu szansonisty z zespołu Piersi wypuściły utwór zatytułowany: „My już są Amerykany”.
Ciemny lud to je paszę. Gdzieś kiedyś czytałem że karmy dla psów i kotów podlegają większym restrykcjom jeżeli chodzi o skład i zawartość mięsa niż żarcie dla ciemnej masy. Ich zdrowie ich sprawa. Szkoda ludzie waszych komentarzy czasu i nerwów. Ci co żrą w takich przybytkach żyją w matrixie i nie przejmują się takimi rzeczami. Przecież jak sprzedają takie żarcie to jest przebadane i jest zdrowe. To tak jak w latach 50 w USA lekarze i dzieci reklamowały fajki że mają właściwości uspokajające i poprawiają oddychanie były zalecane w sanatoriach . I palą do dzisiaj ludziska . Nic się nie zmieni na tym świecie głupi lud był jest i będzie
Względy zdrowotne mnie nie obchodzą, bo jeśli ktoś zje fast fooda raz w miesiącu to nic mu nie będzie, tylko dziwny fenomen, że jak coś jest amerykańskie, to już „kultowe”.
Raz jadłem hamburgera, w Burger Kingu Drive Thru, ale to przy końcu lat 90-tych.
kilka lat temu zamówiłem sobie „najsłynniejszą kanapkę świata” i po pierwszym kęsie czułem jakbym sam ocet jadł. Wywaliłem to goowno do kosza i nigdy więcej…
Więcej miejsc gdzie serwują guano. Nie skorzystam.
kasy mało obcemu kapitałowi czy co
USA to za mało , wincy, wincy , trza sę pchać w Świat
Jedźcie i jedzcie, aż po zdy chacie z otyłości.