Dziś w Zamościu odbył się Marsz dla Życia i Rodziny, któremu w tym roku przyświecało hasło: „Przyszłość dzieci w naszych rękach”. Uczestnicy rozpoczęli wydarzenie Mszą Świętą w kościele pw. św. Michała Archanioła. Następnie wyruszyli w radosnym pochodzie ulicami miasta, by dotrzeć na Rynek Wielki, gdzie odbyło się wspólne spotkanie, przemówienia oraz część artystyczna skierowana szczególnie do najmłodszych.
Podczas konferencji prasowej przewodniczący zgromadzenia Adam Olejniczak zwrócił uwagę na znaczenie tegorocznego hasła.
– Hasło tegorocznego marszu przypomina, że rodzice mają święte prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi wartościami – nie obcy, nie urzędnicy, nie nauczyciele, ale właśnie rodzice. To rodzice budują naród poprzez wychowanie swojego potomstwa. Od tych dzieci, które dziś biegają obok nas, zależy, czy Polska będzie polska wielka i katolicka – podkreślił.
W swojej wypowiedzi przypomniał także, że wydarzenie od lat ma wymiar pro-life.
– Niezmiennie maszerujemy za życiem, przeciwko aborcji, w wyniku której co roku na całym świecie ginie około 70 milionów osób – więcej niż we wszystkich dotychczasowych wojnach – zaznaczył Olejniczak.
Organizatorzy poruszyli również temat edukacji zdrowotnej wprowadzanej do szkół.
– W tym roku podejmujemy także temat tzw. edukacji zdrowotnej, w ramach której wprowadza się treści obce naszej kulturze i wrogie rodzinie. Poza pożytecznymi treściami dzieci mają uczyć się, czym jest przykładowo orientacja psychoseksualna, terminologia LGBT oraz jak zaakceptować swoje zaburzenie, przez które niektóre dzieci myślą, że są innej płci niż ta z którą się urodzili – dodał przewodniczący.
W imieniu Młodzieży Wszechpolskiej głos zabrał Oskar Leszczyński, który podkreślił znaczenie rodziny w kontekście wyzwań demograficznych.
– Wielka Polska to nasz cel – Polska, która się rozwija i jest bezpieczna. Nasz naród upada przez promocję antynatalizmu, rezygnację z rodzicielstwa oraz nienaturalne style życia i związki. Obecnie Polska starzeje się, a władze zamiast wspierać rodziny, proponują zastępowanie populacji – mówił.
– Marsze dla Życia i Rodziny odbywają się w całej Polsce od lat, zawsze w konkretnym kontekście. W tym roku jest to problem edukacji zdrowotnej, która została narzucona rodzicom. Niektórzy nauczyciele sugerują, że dzieci będą miały lepsze oceny, jeśli nie zrezygnują z tego przedmiotu, a dyrektorzy odmawiają przyjmowania rezygnacji. Chcę poinformować, że Instytut Ordo Iuris zapewnia pomoc każdemu rodzicowi, który spotka się z podobną sytuacją – poinformował.
Podczas marszu nie zabrakło również działań o charakterze charytatywnym. Na Rynku Wielkim działało stoisko Młodzieży Wszechpolskiej, przy którym zbierano artykuły szkolne, środki higieniczne oraz żywność długoterminową dla Domów Dziecka w Zamościu i Zwierzyńcu. Organizatorzy zapowiedzieli, że zebrane dary zostaną w najbliższych dniach przekazane potrzebującym, a relacje z ich przekazania będą dostępne w mediach społecznościowych.
Marsz miał nie tylko wymiar społeczny i religijny, lecz także rodzinny. Na najmłodszych uczestników czekały balony, bańki mydlane, słodkości i malowanie twarzy, które nadały wydarzeniu radosny charakter. Dorośli mogli natomiast skorzystać z materiałów informacyjnych poświęconych tematyce pro-life.
18 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wiarę katolicką zawsze narzucano i najczęściej siła i przymusem! Wyprawy krzyżowe nie były wizyta duszpasterską po komendzie! Korporacja jak żadna inna! Na za nimi Żydzi są! Też…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Leewactwo tryska uszami w komentarzach resortowych dzieci.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak się składa, że wielu jest osobami wierzącymi z przymusu 🙂 . Gdyby nie edukacja kościelna od małego to żadnemu dziecku żaden bóg w głowie by nie postał. Uwaga, małe dzieci najpierw wierzą rodzicom, dopiero potem jest weryfikacja przekazanych treści. Po co je oszukiwać?