Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lublin: Zderzenie toyoty z autobusem. Jeden z kierowców wjechał na czerwonym

Zignorowanie wskazań sygnalizacji świetlnej było przyczyną wypadku, do którego doszło wczoraj późnym wieczorem w Lublinie. Jedna osoba trafiła do szpitala.

fot. lublin112.pl

Do wypadku doszło w sobotę, 27 grudnia, na al. Smorawińskiego w Lublinie. Około godziny 22:20, na skrzyżowaniu z ul. Chodźki zderzyły się dwa pojazdy: samochód osobowy i autobus komunikacji miejskiej. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.

Ze dotychczasowych ustaleń wynika, iż obaj kierowcy poruszali się ul. Chodźki. Kierujący autobusem od strony ul. Jaczewskiego, zaś kierowca toyoty od ul. Czapskiego. Jeden z nich zignorował jednak wskazania sygnalizacji świetlnej.

Wstępnie to kierowca autobusu wykonując manewr skrętu w lewo miał zasugerować się tym, że auta na wprost ruszyły. Będzie to jednak dokładnie ustalane m.in. z nagrań kamer monitoringu.

W wypadku poszkodowana została jedna osoba. Kierowcę toyoty przetransportowano do szpitala. Przez ponad godzinę występowały utrudnienia w ruchu.


(fot. lublin112.pl, nadesłane – Elżbieta, Bartek, Marcel)

13 komentarzy

  1. Maryśka
    Odpowiedz

    Krytykujecie Bolty i Ubery a nimi jeździcie.

  2. Obserwator
    Odpowiedz

    Bolty też wymuszają.

    1. ZnamPrawde
      Odpowiedz

      A autobusy to nie 🤣😂

  3. debo
    Odpowiedz

    Przeraża mnie to jak ludzie nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Monitoring dopiero to rozstrzygnie, a już piszą że wina autobusu co za dzbany…

  4. Obserwator
    Odpowiedz

    Tylny zderzak w taxi na taśmę klejącą.

  5. Audiofil
    Odpowiedz

    Przecież monitoring wszystko wyjaśni- po co się ekscytować na zapas. Prawdą też jest że czasem kierowcy MPK wykorzystują to że są transportem zbiorowym i obowiązują ich godziny przyjazdu i odjazdu i czasem rzeczywiście potrafią pojechać z innego pasa w ruchu unikając w ten sposób stania w długiej kolejce pojazdów. Jeśli rzeczywiście jest taka możliwość to powinno to być dopuszczone odpowiednim znakiem pionowymi poziomem tak jak to ma miejsce na przykład na rondzie Zana- Filaretów gdzie autobusy i trolejbusy mogą jechać z innego pasa przy skręcie w lewo niż inni uczestnicy ruchu.

    1. xyz
      Odpowiedz

      Akurat jeśli mowa o tym rondzie to chodzi tutaj o trolejbusy. Zawracają lub skręcają w lewo ze środkowego pasa, ponieważ trakcja trolejbusowa jest tak położona, że nie da się wykonać tych manewrów inaczej, bo od razu pałąki pospadają i tyle z tego będzie. To samo masz na rondzie przy Pancerniaków, z tym że tutaj nie ma nawet takiego oznakowania jak na rondzie koło ZUSu 😀

  6. Gienek . zawodowiec.
    Odpowiedz

    Jakbyś cztery godziny nie szczał to też byś na czerwonym pojechał

  7. Ostatni sprawiedliwy
    Odpowiedz

    Znowu jakiś obcy tandeciarz! Kiedy to się skończy?!

  8. PanBuk
    Odpowiedz

    Z doświadczenia, to pewnie autobus wymusił, oni lubią na czerwonym jeździć.

  9. Jacek
    Odpowiedz

    Jeżdżę co dzień po Kunickiego, co tam wyprawiają kierowcy autobusów , czerwone , z pasa do skrętu jadą na wprost, no ale większy może więcej.

  10. Kapitan Parówa
    Odpowiedz

    Typowy MPK, zawsze wymuszają

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia