Środa, 10 czerwca 202610/06/2026
690 680 960
690 680 960

Lubelski producent wódek znów ma problemy. Nie może zarejestrować swojego sztandarowego produktu

Sąd unijny nie zgodził się na rejestrację jednego ze sztandarowych produktów lubelskiego producenta alkoholi. Wszystko przez podobną w wymowie nazwę, do tej zastrzeżonej w Niemczech, która również odnosi się do wysokoprocentowych trunków.

W czwartek Sąd UE nie zgodził się na rejestrację produkowanego przez lubelski Stock Polska alkoholu pod marką „Lubelska”, jako unijnego znaku towarowego. Tym samym przychylił się do podobnej decyzji, wydanej wcześniej przez unijny Urząd ds. Własności Intelektualnej, od której to Stock się odwołał. Powodem jest podobieństwo wymowy marki „Lubelska” z zarejestrowanym od wielu lat przez jedną z niemieckich firm produktem „Lubeca”.

O zarejestrowanie marki alkoholi smakowych „Lubelska”, jako unijnego znaku towarowego, lubelski producent stara się od 2013 roku. Jednak sprzeciwiła się temu jedna z niemieckich firm, mająca od blisko 30 lat zarejestrowany znak towarowy „Lubeca” odnoszący się również do alkoholi. Obie nazwy miały być w wymowie zbyt podobne do siebie. Dlatego też wniosek Stocka został odrzucony. Lubelski producent odwołał się od tej decyzji i sprawa trafiła do Sadu UE.

Jednak to też nie przyniosło skutku. Nawet pomimo tego, że loga obu produktów są całkowicie inne. Jak argumentował sąd, dla konsumenta liczy się nazwa a nie logo, a ta może być myląca. Do tego klienci zamawiający alkohol w lokalach gastronomicznych oraz w miejscach, gdzie panuje gwar, w wyniku zbieżnych nazw mogą otrzymać inny trunek, niż oczekiwali. Lubelska firma została też obciążona kosztami sądowymi.

Kilka miesięcy temu Stock Polska również miał problemy spowodowane administracyjnymi decyzjami. Wtedy to musiał przepraszać swoich konsumentów za oznaczenie swoich napojów alkoholowych „Żołądkowa Gorzka”, o mocy objętościowej alkoholu wynoszącej 36%, słowem „WÓDKA”, pomimo, że takie napoje nie są wódką.

Żołądkowa Gorzka to także jeden z najlepiej sprzedających się produktów wytwarzanych w lubelskiej fabryce. Problemem jednak jest to, że zgodnie z prawem wódką może być nazywany produkt mający minimum 37,5 proc. alkoholu. Tymczasem Żołądkowa miała go 36 proc, dlatego też powinna być oznaczona jako napój alkoholowy a nie wódka.

Sprawą błędnego oznakowania zajął się wielkopolski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. To w związku z decyzją UOKiK-u, Stock Polska został zobowiązany do wystosowania przeprosin dla konsumentów.

(fot. lublin112)
2017-01-19 22:42:37

35 komentarzy

  1. I jak teraz cytrynówka będzie miała na nazwisko?

    • Ocena: 0

      Proponuję:
      „Inspiracja cytrynowa”
      od „miasta inspiracji”
      i będzie cacy. 😉

    • 36 proc. jako napój alkoholowy . he he dobre . Ciekawe ile da się go wypić w upalne dni ?

      • Ocena: 0

        połóweczka przed robotą na dobry początek dnia wchodzi jak woda wiec napój…:)

    • lemonowy grzmot turbo enduro

    • To jest chore, żeby w mieście nie móc sobie nazwać od miasta. Co mnie obchodzą Szwaby , przecież ich wódka nie jest od miasta Lublin. To nie długo Właśnie nie będzie można pisać Cytrynówka bo ktoś uzna , że jest nazwa podobna do Rosyjskiej czy Ukraińskiej Lwowskiej Cytrynówki!! Paranoja. A mogę jeszcze na swoje gówno powiedzieć gówno czy tez jużmi nie wolno?? Mamy w końcu wolny kraj czy nie?? Bomi się wydaje, że jesteśmy bardziej zniewoleni niż ludzie w Korei.!!

  2. Co za skurczymisiostwo… Kolejny dowód na to, że mimo haniebnej polityki Merkel, Niemcy zawsze były, są i będą lizane po zadzie. To nasza wina, że wywodzimy się z LUBELSKIEGO i pocziwa cytrynówka nazywa się „lubelska”? Może w ogóle, żeby nie obrażać uczuć Niemców, powinniśmy zmienić nazwę regionu? I co to za kazuistyka, że w zatłoczonym lokalu nazwy będą brzmiały podobnie? To jest sąd, ja się pytam? Ktoś, kto kiedykolwiek słyszał i mowę Niemca i Polaka powie, że nawet to samo słowo nie będzie w ich ustach brzmiało identycznie, co dopiero dwie inne nazwy!

    • Ocena: 0

      UE to sztuczny twór za pośrednictwem którego drenuje się biedniejsze kraje jak Polska, więc prawo też jest tak przez socjalistów unijnych tworzone, by chronić swoich…

  3. Już sobie wyobrażam te rzeszę klientów lokali gastronomicznych zamawiających ten smakowy syf.

  4. idiotyzm w czystej postaci… niedługo własnej kobity nie będzie się w stanie „wziąć” w taki sposób w jaki sobie człowiek życzy, tylko dlatego że jakiś szwab zastrzeże sobie wcześniej pozycję… gdzie my k…. żyjemy, w Polsce czy w Generalnym Gubernatorstwie? Żeby nawet własnej produkcji zdrowej żywności nie można było sprzedać zanim jakiś wykształciuch z urzędu nie umoczy w niej paluchów? ja pier… sorry za bluzgi ale te same cisną mi się na usta, zresztą pewnie nie tylko mnie

  5. Kurcze ,żeby tylko nie chcieli zmienić nazwy naszego miasta. Z Włochem nigdy nic nie wiadomo.

  6. Witamy w ciemnogrodzie zwanym obecnie unią europejską! Lubelska i lubeca że niby podobne…! „Wręcz” identyczne….???!!!!!! 🙂 Niech nie seplenią wymawiając a będą całkiem inne!!!! 🙂

  7. Ocena: 0

    To nadaje się do programu z cyklu ,,Nie do wiary” ha ha ha

  8. A wiecie gdzie krowy sa ładniejsze od kobiet?

  9. Studętkom jezdem to wiem że....
    Ocena: 0

    Po tym jak przed laty w unijnych urzędach zdecydowano, ze ślimak ma być rybą, a tylko odpowiednio zagięty banan jest godny jedzenia, myślałam, ze nic mnie już nie zdziwi.
    Natomiast co do zmiany nazwy naszego, niewątpliwie kochanego Miasta, której to zmiany obawia się Szanowny „easy” – kochanieńki, już została zmieniona tera my som z Miasta Inspiracji, nie z Koziego Grodu.

    • Ocena: 0

      Okazuje się,że nie wiesz wszystkiego.
      Z bananami sprawa nie jest tak śmieszna jakby się wydawało.Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
      Ten „wzorzec” krzywizny banana przeforsowała Francja a to dlatego,że odmiana bananów która wzorcowi odpowiada jest uprawiana przez francuskich właścicieli plantacji w byłych afrykańskich koloniach.
      Tym samym na europejski rynek dopuszczane są jedynie banany określonych gatunków.Oczywiście te gatunki uprawiane są również w innych częściach świata ale w każdym razie francuscy plantatorzy mogą spać spokojnie.
      I co,dalej ci do śmiechu?

  10. popiereram

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia