Niedziela, 19 maja 202419/05/2024
690 680 960
690 680 960

Koniec poszukiwań. 14-latka, która uciekła z domu dziecka, odnalazła się w Warszawie

Szukali jej policjanci z całego miasta, sprawdzano miejsca, gdzie mogła się udać. Tymczasem 14-latka udała się do Warszawy. Tam też została odnaleziona.

Zakończyły się poszukiwania 14-letniej Aleksandry, która kilka dni temu uciekła z jednego z lubelskich domów dziecka. Jak już informowaliśmy, dziewczyna wykorzystała nieuwagę wychowawców i oddaliła się w nieznanym kierunku.

O wszystkim powiadomiona została policja. Z uwagi na wiek zaginionej, jak też fakt, iż nie skontaktowała się ona z rodziną, od razu rozpoczęły się jej poszukiwania. Funkcjonariusze sprawdzali miejsca, gdzie mogła udać się 14-latka.

Dzisiaj działania zostały zakończone. Jak wyjaśnia kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, nieletnia została odnaleziona w Warszawie. Jest cała i zdrowa. Niebawem zostanie przewieziona z powrotem do domu dziecka.

(fot. lublin112)

13 komentarzy

  1. wszystkie uciekinierki odnajdują się w Warszawie albo Sopocie. nic nowego.
    pewnie się zgadała przez neta z jakimś 30-latkiem, z którym planowała uciec. a on chciał tylko gwint zerwać i się pobawić przez weekend…

  2. Chciała się dobrze zabawić

  3. ,, Jest cała i zdrowa.” – pewnie że jej nie ubyło a może przybędzie.

  4. pewnie „simlock” zdjęty

  5. uuuuu mocne te komentarze, ale co tu się dziwić szacunek do innego człowieka wynosi się z domu. Powiem krótko można wyjść z ubóstwa finansowego, ale z ubóstwa intelektualnego nie da rady tym bardziej na Lubelszczyźnie.

  6. Jak było i co się przydarzyło, dowiemy sie (albo i nie) za 9 miesięcy (najpóźniej)

  7. Za moich czasów (podstawówki) czyli 30 lat temu dzieci (nie tylko z domu dziecka ale głównie chłopcy) też uciekały do Warszawy. I tam zazwyczaj jakiś pan z dworca dawał im „schronienie”. Przykra sprawa jeden taki gigant trwał ponad trzy miesiące. Z dziećmi trzeba rozmawiać i tłumaczyć jakie zagrożenia są w dorosłym świecie. Polecam książkę albo film My, dzieci z dworca ZOO.