Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nie było wypadku motolotni, świadkowie widzieli lądującego drona

Zakończona została akcja poszukiwawcza w rejonie Baranowa nad Wieprzem. Okazuje się, że żadnego wypadku nie było. Świadkowie widzieli lądującego drona.

Po ponad pięciu godzinach zakończona została akcja poszukiwawcza motolotniarza, który miał się rozbić w okolicach miejscowości Baranów w powiecie puławskim. Ratownicy uznali bowiem, że wszystkie okolicznosci wskazują, iż żadnego wypadku nie było. Powodem całego zamieszania miał się okazać sporych rozmiarów profesjonalny dron, który był testowany w tym rejonie.

Przypomnijmy, dzisiaj około godziny 13:20 służby ratunkowe zostały poinformowane o wypadku motolotni. Ponieważ informacja dotarła od dwóch niezwiązanych ze sobą osób, sprawę potraktowano bardzo poważnie i na miejsce natychmiast skierowano puławskich strażaków. Świadkowie wyjaśniali, że obiekt spadł pionowo na ziemię w lesie lub w jego okolicach.

Ze względu na trudny teren, las a także mokradła w okolicach Wieprza, do pomocy w poszukiwaniach zadysponowano większość jednostek OSP z okolicznych miejscowości. Wskazany rejon sprawdzano za pomocą quada a także z powietrza. Nigdzie jednak nie natrafiono na jakiekolwiek ślady wypadku. Sprawdzono również czy w tym czasie nie zgłaszano lotów nad okolicą. Łącznie w akcji poszukiwawczej brało udział kilkadziesiąt osób.

W końcu ustalono, że świadkowie widzieli dużych rozmiarów profesjonalnego drona. Osoba która go testowała przyznała, że w tym czasie prowadziła loty w tym rejonie. To właśnie na jego lądowanie musiały zwrócić uwagę osoby, którym wydawało się, że był to motolotniarz. Akcja została zakończona przed godziną 19.

(fot. policja)
2016-05-22 20:47:39

18 komentarzy

  1. lolek
    Odpowiedz

    Chyba lepiej że ktoś pomylił się w ten sposób niż paralotniarz miałby dogorywać w lesie

    1. Grabarz - Spółka Cywilna z pośrednikiem bożym
      Odpowiedz

      A czy nie ma wymogu, żeby loty paralotniami i dronami gdzieś zgłaszać, rejestrować, śledzić???
      Chociażby z uwagi na takie fałszywe alarmy

  2. .
    Odpowiedz

    jest świadek wypadku !

  3. Petel
    Odpowiedz

    Za dużo dobroczyńców. Jak coś spadło to trzeba wiedzieć co i w jakim jest stanie. Ja miałam raz kolizję dawno temu to bez wzywania dwa radiowozy przyjechały i jeden musiał wykonać „czynności” bo było wezwanie.

  4. DX-2
    Odpowiedz

    Banda skończonych-ślepych IDIOTÓW !!!.

    1. Zouza
      Odpowiedz

      Może nie ślepych tylko ciut przytłoczonych gorączką sobotniej nocy 😀

  5. noooo
    Odpowiedz

    Zezwolenie są na latanie tym śmigłowcem?

    1. szefciu
      Odpowiedz

      Quadcopterem.

  6. bbb
    Odpowiedz

    6 GODZIN SZUKANIA WIATRU W POLU

  7. dsa
    Odpowiedz

    Ludzie są tak głupi w dzisiejszych czasach żeby drona pomylić z wielkim obiektem latajacym

  8. YODA
    Odpowiedz

    Dla Janusza po sobotnim melanżu w upalny niedzielny dzień to był motolotniarz i basta!

    1. Agnieszka
      Odpowiedz

      Akurat tam mieszkam więc od razu tam poszłam, stałam jak głupia patrząc jak szukają motolotniarza po tych 5 godzinach przyjechał gościu, powiedział że w tych okolicach lądował dronem, po czym wziął joystick i wyleciał z krzaków nim i po sprawie, wszyscy się rozjechali, więc… po prostu gówno wiesz

      1. Bob
        Odpowiedz

        Dzień stracony a mogłaś w krzakach pięć godzin bawić się joystickiem. Rozumiem twoje wzburzenie. Mógł sobie chociaż ktoś nogę skręcić na pocieszenie; było by, choć przez tydzień, o czym gadać. Normalnie masakra.

      2. Poipoi
        Odpowiedz

        Patrzyłaś, całe 5h. Współczuje.

  9. Jayyyyy
    Odpowiedz

    hahahahahha

  10. eLeF
    Odpowiedz

    Strazacy sie pewnie strasznie ciesza, ze w niedzielne popoludnie musieli sie uganiac po lesie w poszukiwaniu motolotniarza, ktory jak sie okazalo, byl duzym dronem. PSP i tak siedzi w robocie wiec zaliczyli troche spaceru po lesie, ale OSP wyciagniete z domow moze sie czuc nieco zrobione w balona…:)

    1. Dwa czteropaki
      Odpowiedz

      Chłopaki z OSP na 5 godzinnej akcji, w której tylko chodzili sobie po lesie zrobieni w balona? xd Widzę nie znasz strażaków OSP xdd

    2. kierowca bmw
      Odpowiedz

      raczej w DRONA

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy