Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wyjątkowa wystawa w Lublinie. Poruszające słowa o pamięci i historii Polski

W Lublinie odbyła się konferencja prasowa poświęcona wyjątkowej wystawie Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego, która po raz pierwszy została zaprezentowana w przestrzeni publicznej miasta. Wydarzenie było także okazją do refleksji nad znaczeniem pamięci historycznej i sposobami jej przekazywania współczesnym pokoleniom.

fot. lublin112.pl

W spotkaniu udział wzięli minister Jakub Stefaniak, zastępca Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, oraz Bartosz Gondek, dyrektor Instytutu Strat Wojennych. Podczas konferencji przedstawiono założenia projektu, jego kontekst oraz rolę w debacie o dziedzictwie historycznym i pamięci społecznej.

Minister Jakub Stefaniak nawiązał do rocznicy katastrofy smoleńskiej, podkreślając jej znaczenie dla zbiorowej pamięci Polaków. Jak zaznaczył:

– Dnia, który w historii Polski jest, już możemy powiedzieć dniem wyjątkowym, bo 16 lat temu zdarzyła się wielka tragedia. Mówię o tym, co zadziało się w Smoleńsku i ten dzień chyba w całej Polsce, w różnych miejscach, tam skąd pochodziły osoby, które leciały wtedy do Katynia samolotem, rozpoczął się od takiej chwili zadumy i upamiętnienia tych, którzy wtedy tragicznie zginęli.

Podkreślił również, że pamięć pozostaje kluczowym elementem tożsamości narodowej:

– Pamięć jest słowem klucz. Dlatego, że ci, którzy lecieli do Smoleńska 16 lat temu, byli też tam z konkretną misją.
Oni lecieli upamiętnić tych, którzy zostali w Katyniu bestialsko zamordowani. I o tej ich misji nie możemy zapomnieć. Ale jesteśmy też tutaj dzisiaj z panem dyrektorem z okazji tego, że do Lublina dotarła bardzo ciekawa wystawa.

Minister zwrócił uwagę na znaczenie nowoczesnych form przekazu historycznego, szczególnie w kontekście młodego pokolenia:

– Ta wystawa ma może nietypową formułę, bo jest jest to formuła otwarta, plenerowa, ale dzisiaj trzeba szukać różnego rodzaju instrumentów dotarcia, szczególnie do młodych pokoleń.

Podczas wystąpienia zaapelował także o większą troskę o materialne świadectwa historii:

– Chcemy dać taki impuls do tego, żeby otoczyć specjalną czcią i specjalną uwagą pamiątki historyczne, które często w niesamowity sposób, czasami wręcz powiedziałbym, są jak scenariusz filmowy. Ich historia się toczy, ale to jest część po prostu naszego wspólnego dziedzictwa, o które musimy zadbać, to jest nasza misja i powinność.

Dyrektor Instytutu Strat Wojennych Bartosz Gondek przypomniał, że wydarzenie stanowiło kolejny etap działań instytutu w Lublinie:

– Możemy powiedzieć, że to jest drugi element naszego lubelskiego tryptyku, który w tej chwili realizujemy.

Wyjaśnił także ideę wystawy „Pamięć w przedmiotach zaklęta”, wskazując na rosnące trudności młodych ludzi w rozumieniu historii:

– Młodzi ludzie mają coraz większy problem, żeby tak naprawdę odnaleźć swoją drogę w tej historii, żeby zrozumieć czym jest pamięć.

Zwrócił uwagę na rolę artefaktów jako nośników historii:

– Artefakt to przedmiot z przeszłości, który jest z nami w teraźniejszości. Przekazuje nam wiedzę, którą możemy wykorzystać w przyszłości.

Podkreślił również, że najcenniejsze pamiątki często znajdują się poza muzeami:

– Ale najciekawsze artefakty, te związane z naszą najbliższą historią, znajdują się w naszych szufladach, bardzo często przez nas niedoceniane.

Dyrektor wskazał, że kontakt z autentycznymi przedmiotami może skuteczniej budować świadomość historyczną niż tradycyjne metody nauczania:

– To są rzeczy, które można dotknąć, które odpowiednio ukontekstowane zaczynają opowiadać historię.

Zaznaczył także, że wystawa realnie wpływa na postawy młodych ludzi:

– Zdarza się, że dzwoni młody człowiek i mówi: „Znalazłem na śmietniku książkę, w której były dokumenty. Widziałem waszą wystawę” i to jest dla nas największa nagroda.

Konferencja stała się nie tylko prezentacją projektu, ale również przestrzenią do dyskusji o wyzwaniach związanych z upamiętnianiem przeszłości oraz odpowiedzialnym podejściem do dziedzictwa historycznego.

6 komentarzy

  1. Al Pachinko
    Odpowiedz

    Minister co to jeszcze parę lat temu na radnego Lublina nie został wybrany. Polska polityka to pijany wid Mrożka, Witkacego i Gombrowicza jednocześnie.

  2. Sm
    Odpowiedz

    Mierny, bierny, ale wierny. Motto PSL.

  3. Hans Klotz
    Odpowiedz

    Znów ten pajac Kuba uciekł z cyrku?

  4. ja
    Odpowiedz

    Problem z polską historią jest taki, że młodzież uczy się jej wycinkami i to układanymi politycznie a nie w kontekście ogólnym. Sowieci we wrześniu 1939 r przejęli polskie tereny na których zamieszkiwało 5 milionów obywateli polskich. Ok. 300 tysięcy wywieźli na wschód, kilkadziesiąt tysięcy „wrogów systemu” wymordowali ale ponad 4 miliony naszych obywateli dalej tam żyło. Niemieccy naziści wymordowali ok. 5 milionów obywateli polskich w tym 2 miliony Polaków. Dopiero takie porównanie pokazuje prawdziwą skalę zbrodni popełnionych przez ówczesnych okupantów.

  5. witold janusz
    Odpowiedz

    Nie do końca, ale się zgadzam. Się.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy