Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 19:30 na ul. Koryznowej w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Niepodległości zderzyły się dwa samochody osobowe: honda i skoda. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący hondą mężczyzna jechał ul. Koryznowej od strony al. Andersa. Poruszał się pasem jezdni do skrętu w prawo. Na skrzyżowaniu, w wyniku gwałtownego hamowania, stracił panowanie nad pojazdem. Auto pojechało prosto, uderzając najpierw w jadącą ul. Niepodległości skodę, a następnie w drzewo.
Kierowca hondy wysiadł z pojazdu i pozostawiając pasażerkę, pieszo uciekł z miejsca zdarzenia. Kobiecie udzielono pomocy medycznej, jednak nie było potrzeby jej hospitalizacji. Kierowcy skody nic się nie stało.
Policjanci szybko ustalili kto kierował hondą i rozpoczęli jego poszukiwania. Na miejsce wezwano przewodnika z psem tropiącym. Niebawem mężczyzna został zatrzymany w okolicach swojego miejsca zamieszkania. Badanie alkomatem wykazało, że miał on prawie 3,5 promila alkoholu w organizmie.
Mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania. Nie był to bowiem pierwszy raz, kiedy w takim stanie wsiadł on za kierownicę samochodu. Był już za to karany sądownie i do 2021 roku posiada zakaz prowadzenia pojazdów. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.
(fot. lublin112)
2018-08-26 :16:11





25 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ta co z nim jechała to ślepa, głucha i bez zmysłu powonienia? Co trzeba mieć w głowie żeby z tak naprutym wsiąść do auta?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pasażerka w podobnym stanie do kierowcy, do tego dodałbym, że o lekkim stopniu upośledzenia lub naduzywajac od dłuższego czasu alkohol.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mrowienie między nogami. Tylko nie przewidziała, że gość przy zawartości 3,5 promila, nie tylko nie podrapie ale nawet na chatę nie dowiezie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wsiada po raz kolejny bo jest społeczne przyzwolenie na picie i jazdę ! Niby każdy się oburza ale jak to dotyczy kręgu najbliższych jego znajomych to każdy wie, ze np. Lutek pije i jeździ ale przecież to „nasz” Lutek, przecież nie od wczoraj tak jeździ i jeszcze nic się nie stało… No właśnie… „jeszcze”…aż do czasu kiedy przysłowiowy Lutek wytłucze komuś całą Bogu ducha winną rodzinę ! A władza… Też się nie kwapi bo skoro SUWERENOWI nie przeszkadza a suweren sam pije i jeździ to zakazując i karząc za picie sprzeciwią się woli suwerena !!! W pis du z taką władzą !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„…do 2021 roku posiada zakaz prowadzenia pojazdów”, i … jeździ ???
Bożesz ty mój!!!
A ja, tylko raz nie stawiłem się na wezwanie sądu, to mnie pod konwojem dowieźli.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wsiada po raz kolejny bo jest społeczne przyzwolenie na picie i jazdę ! Niby każdy się oburza ale jak to dotyczy kremu najbliższych jego znajomych to każdy wie, ze np. Lutek pije i jeździ ale przecież to „nasz” Lutek, przecież niebie wczoraj tak jeździ i jeszcze nic się nie stało… No właśnie… „jeszcze”…aż do czasu kiedy przysłowiowy Lutek wytłucze całą Bogu ducha winną rodzinę ! A władza… Też się nie kwapi bo skoro SUWERENOWI nie przeszkadza a suweren sam pije i jeździ to zakazując i karząc za picie sprzeciwią się woli suwerena !!! W pis du z taką władzą !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i temat oczywisty – konfiskata pojazdu, jako narzędzia przestępstwa. Nieważne, że ciotki, dziadka itd. Jak będą wiedzieli czym to grozi, to moczymordzie samochodu nie dadzą. Odbieranie prawa jazdy robi na tych pijsach takie wrażenie, jak pogrożenie palcem „A ty niegrzeczny!”. Nie pojadą tylko wtedy, kiedy nie będą mieli czym pojechać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Słabo z tą ciotką. Jak ciotka dała kluczyki pijanemu, to oprócz konfiskaty samochodu ciotkę na dołek 72h i prace społeczne przez 30 dni. Więcej locha samochodu nikomu nie pożyczy. A siostrzeniec na dołek 12 miesięcy, albo opaska na nogę i prace społeczne 365 dni.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To samo zawsze mi do głowy przychodzi. Przecież w większości wypadków ktoś widział, że wsiada do samochodu, ktoś wiedział, że jest napity, Pomijam pasażerkę-idiotkę, która z nim wsiadła. Dlaczego policja nie interesuje się okolicznościami, w których moczymorda wsiadł za kółko? Przecież nietrudno to ustalić i ukarać kilka osób za współudział. Nikt im nie każe bić się o kluczyki z pijanym – wystarczy telefon na 112. Ale właśnie: jest przyzwolenie. I dziwić się, że ten ciemny narów dokonuje takich wyborów.