W środę po godzinie 7 rano jeden z lubelskich strażników miejskich wracając do domu z nocnego dyżuru zwrócił uwagę na dziwne zachowanie kierowcy pojazdu dostawczego. Sposób jego poruszania wskazywał, że może on znajdować się pod wpływem alkoholu. Na ul. Osmolickiej uniemożliwił mu dalszą jazdę i powiadomił o wszystkim policję.
Przybyli na miejsce funkcjonariusze drogówki przebadali mężczyznę alkomatem. Urządzenie wykazało jednak, że był on trzeźwy. W trakcie rozmowy z kierowcą policjanci nabrali wobec niego podejrzeń. Postanowili więc użyć narkotestera. Okazało się, że mieli rację, gdyż wynik był pozytywny. W organizmie mężczyzny wykryta została amfetamina.
Teraz kierowcy grozi do dwóch lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.
(fot. nadesłane)
25 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Rozumiem, że interwencja, ale takie blokowanie DDR, szczególnie wjazdu z jezdni, to lekka przesada.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tamta ścieżka rowerowa to nieporozumienie więc lepiej niech blokują ją niż jezdnię.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nieporozumienie?! Najlepszy kawałek DDR w mieście. Co prawda w takiej sytuacji rowerzysta jadący w stronę Lublina musi wyskakiwać na czołówkę kierowcom jadącym na Prawiedniki, no ale dreszczyk emocji jeszcze nikomu nie zaszkodził.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„musi na czołówkę” – bo nie może na 5 metrów zdjąć d..y z siodełka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gościu, swiadek ujął go tam, gdzie się dało, zapewne tam gdzie zatrzymywal się cpun za koljiem, milicja stanęła tam gdzie bylo zdarzenie, już nue szukaj dziury w calym. Może swiadek mial oddac kluczyki i poprosić o przeparkowanie?