Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wypadek z udziałem hulajnogi i samochodu osobowego na ul. Wolińskiego w Lublinie (zdjęcia)

Na ul. Wolińskiego w Lublinie doszło do zdarzenia z udziałem hulajnogisty oraz samochodu osobowego. W wyniku zderzenia poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala. W rejonie wypadku występują utrudnienia w ruchu.

fot. lublin112.pl

Zdarzenie miało miejsce dzisiaj około godziny 8.00 na ul. Wolińskiego w Lublinie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca samochodem marki Hyundai wykonywała manewr skrętu w lewo, natomiast kierujący hulajnogą elektryczną poruszał się na wprost, od strony ul. Zemborzyckiej. W pewnym momencie doszło do zderzenia obu pojazdów.

Przed przyjazdem ratowników medycznych, pomocy poszkodowanemu mężczyźnie udzielili świadkowie, m.in. byli to pracownicy pobliskiego Totalizatora Sportowego, którzy zajęli się rannym hulajnogistą do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Poszkodowany mężczyzna z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala.

Funkcjonariusze Policji prowadzą czynności, mające na celu ustalenie dokładnego przebiegu oraz przyczyn zdarzenia. Początkowo ulica była całkowicie zablokowana. Obecnie nieprzejezdny pozostaje jeden pas ruchu, a utrudnienia mogą potrwać do czasu zakończenia pracy policjantów.

57 komentarzy

  1. łochruna
    Odpowiedz

    Where ścieżka rowerowa w pasie jezdni?

    1. Franio
      Odpowiedz

      Na tym forum jak zawsze to samo.
      Zamiast skupić się na istocie problemu, czyli tym, że skręcający nie ustąpił pierwszeństwa poruszającemu się na wprost (nieważne czym by jechał) to szuka się rzeczy nie mających wpływu na zdarzenie.
      To, że motorower był niezarejestrowany (bez tablic, bez OC), czy to, że motorowerzysta nie miał kamizelki czy gaśnicy nie ma znaczenie dla zaistnienia i przebiegu wypadku.
      Jedynym winnym spowodowania wypadku jest w tym przypadku samochodzista. A to, że motorowerzysta też kilka mandatów powinien dostać to zupełnie inna sprawa.

      Koniec. Czekam na minusy. Byle tylko, żeby nie były one niczym poparte. Bo takie mają największą.

      1. secretofthesteel
        Odpowiedz

        Tu pewnie będą dwa mandaty. Nieustąpienie pierszeństwa dla samochodu i poruszanie się hulajnogą po jezdni (no chyba że na tym odcinku Zemborzyckiej jest ograniczenie do 30 km/h ale wątpię)

        1. tte
          Odpowiedz

          Jak skręcasz w lewo to raczej ustępujesz komuś z naprzeciwka, co nie? żeby się wypowiadać powinienieś napierw mieć jakieś pojęcie o sprawie. Tam na Wolińskiego jest strefa ruchu z ograniczeniem do 30km/h. Co za tym idzie, koleś na hulajnodze miał wręcz NAKAZ poruszania się po jezdni. Przepisy mówią jasno, że ma jechać chodnikiem, jeśli dopuszczalna prędkość na jezdni jest wyższa niż 30 km/h. Tam jest do 30, więc w świele prawa nie mógł jecchac chodnikiem. za co więc mandat? Za to ze poruszał się zodnie z przepisami i że mu baba wymusiła?

          1. PAWEŁ

            Dziękuję dobry człowieku-aby więcej takich myślących a nie głupkowato komentujących- pozadny dorosly czlowiek który do pracy dojezdza hulajnogą i najlepiej go oceniać za to że ktoś zajechał mu drogę!! I nazywać go ……. OFARNIJCIE SIE LUDZIE TO JUTRO MOZE BYC WASZ GRAT, SYN, MĄŻ CZY ZONA I NIE WAZNE CZY NA HULAJNODZE, MOTOCYKLU, SAMOCHODEM CZY PIESZO!!!!!!

          2. tte

            Kolego, bo mimo że jestem statecznym facetem, czynnym kierowcą od ponad ćwierć wieku, zapalonym rowerzystą od lat to na dodatek użytkownikiem takiego wynalazku jakim jest hulajnoga. W sezonie jeżdżę tym do roboty czy na miasto coś ogarnąć, bo jest szybciej i prościej. Znam przepisy na wskroś co mogę a czego nie i w miarę sie do tego wszystkiego stosuję. Tam gdzie chodnik, to jest chodnik i pieszy jest święty, jezdnia – nie mozna, ale czasami kawałek trzeba, trudno. Jak jest pusto to czasem sobie też docisnę, ale nigdy nie odwalam numerów na niekorzyść innych użytkowników drogi. Wszystko w granicach rozsądku. Ten facet jechał poprawnie, samochód mu wymusił – jak z prędkością nie wiem, ale wystarczy że auto najedzie nawet na leżącą hulajnogę to zderzak połamie, więc zdjęcia nie są miarodajne a hejt się na typa polał z każdej strony. Ale nie dziwię się, bo ludzie zaczynają mieć dość przygłupów na hulajnogach. Jeżdżą grupki małolatów, straszą babcie na chodnikach i robią wszystko to, czego przepisy nie przewidują a w szczególności wykracza poza zdrowy rozsądek Gnojki robią zły PR pozostałym, ale wszystkich wrzuca się do jednego wora z nalepką szaleńca.

      2. Hahah
        Odpowiedz

        Ty 1d1i0to. Jak nie ma znaczenia czy pojazd byl bez oc? Nie byl dopuszczony do ruchu, bo mial zdjęty kaganiec i w ogóle go tam nie powinno byc.

      3. Mietek
        Odpowiedz

        w twoim małym rozumku, nawet jeżeli rowerzysta jest winny kolizji/wypadkowi to i tak w/g ciebie wine ponosi kierujący samochodem.

      4. Paw.
        Odpowiedz

        Na tym forum zawsze to samo? No tak, w tym specjalistą jest Franio, który nawet o meczu koszykarzy albo o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej napisałby, że:
        1) to wina kierowców;
        2) kierowcy nie przestrzegają przepisów;
        3) kierowcy nie dostają mandatów;
        4) kierowcy parkują gdzie się da;
        5) kierowcy… etc, etc…

        1. Franio
          Odpowiedz

          Co jest nieprawdziwego w tym co napisałem? Albo coś ma miejsce, albo nie ma.
          Statystyki zdarzeń drogowych są jawne. Przepisy też są publicznie znane.
          Gdy ktoś wjeżdża na czerwonym, to wjeżdża na czerwonym ze swojej winy, a nie dlatego, że Franio tak napisał.

        2. Franio
          Odpowiedz

          Uważasz, że wszyscy:
          -policja
          -sądy
          -biegli
          -zapisy z kamer
          są w zmowie i pozorują wypadku, by przypisać winą samochodzistom?

        3. Franio
          Odpowiedz

          Ale ja tego nie wymyśliłem. Komentuję artykuł.

    2. Franio
      Odpowiedz

      A co to ma do zdarzenia?

  2. Meander
    Odpowiedz

    Same aktualności i do tego pilne, tylko rok temu

  3. Rafi
    Odpowiedz

    Może w końcu do rajdowców z Lotto w końcu dotrze, że to jest droga osiedlowa z ograniczeniem do 30km/h.
    Normalnie królowie szos i tylko kwestią czasu było takie zdarzenie.

  4. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Odpowiedz

    Jedno i drugie uniknęło by kłopotów, wystarczyło się szeroko rozglądać,a tutaj jak zwykle forum przepisy,nie ma prawa ludzkiego tylko kodeks Hammurabiego to znaczy stricte prawo,tak jak miałem kolegę i mówił mi zawsze Stachu jak mam pierwszeństwo to jadę na czołówkę,no i już nie żyje miał,,,,56 lat

  5. henio
    Odpowiedz

    Według przepisów to pieszy. Czy do statystyk trafi to jako wypadek z udziałem pieszego?

  6. Franio
    Odpowiedz

    Już pomijając to, że motorowerami nie można jeździć po drogach dla rowerów, to tak właśnie wygląda bezpieczna sieć dróg rowerowych w Lublinie.
    Dlatego niech wyjdą: Prezydent, Dyrektor WDiM czy Projektanci infrastruktury drogowej i niech się wspólnie pochwalą jak wygląda transport alternatywny dla własnego samochodu, w mieście w którym jest więcej samochodów niż ludzi. W mieście, w którym buduje się szkołę otoczoną z każdej strony parkingami, tak, że nie ma już miejsca na boisko.

  7. Franio
    Odpowiedz

    Wystarczy, żeby w zdarzeniu uczestniczył rowerzysta/hulajnogista/para-hulajnogista, żeby ruch na forum wzrastał 10-krotnie.
    Przy czym przez komentujących drzazga w oku tych pierwszych jest dużo bardziej widoczna, niż belki w oczach setek samochodzistów.

    1. Piotr
      Odpowiedz

      nie wiesz czemu tak jest ? juz ci mówię: rowerzyści sa najgorszą grupą użytkowników dróg. Polowa z nich nie ma pojecia o przepisach ruchu drogowego. Widziałeś kiedykolwiek rowerzyste który dojeżdżając do przejazdu dla rowerów przepuści samochód ?? nigdy. Dlatego kierowcy zatrzymują się żeby na wszelki wypadek nie przejechać takiego barana

  8. Franio
    Odpowiedz

    A artykule mowa o hulajnodze, a na zdjęciu motorower.

    1. Kuba
      Odpowiedz

      Niekoniecznie – to KuKirin G2Pro, więc o ile nie jest odblokowany, to ma przepisową prędkość maksymalną.
      Gość na hulajnodze miał też prawo jechać jezdnią, bo tam jest strefowe ograniczenie do 30 km/h.
      Cała wina po stronie ślepej baby.

      1. Franio
        Odpowiedz

        Nawet gdyby hulajnogista/motorowerzysta miał obowiązek jazdy inną drogą, to i tak pełna odpowiedzialność za wypadek jest w tym przypadku po stronie samochodzisty.
        Przy skręcaniu w lewo obowiązek ustąpienia jadącemu z naprzeciwka na wprost nie znika dlatego, że jadący z naprzeciwka ma niezapięte pasy, czy przepaloną żarówkę.
        Ewentualne wykroczenie jednego uczestnika nie zwalnia drugiej strony z obowiązku stosowania się do przepisów.

      2. Huka56
        Odpowiedz

        Dla hulajnogi dozwolone 30km/h? Zarty

        1. Kuba
          Odpowiedz

          Wiem, że niektórych czytanie ze zrozumieniem przerasta, więc wyjaśnię powoli (bo wiem, że też czytasz powoli), a do tego w krótkich zdaniach (bo wiem, że bardziej skomplikowane mogą ciebie przytłoczyć):
          1. hulajnogą elektryczną można się poruszać:
          – po chodniku, jak nie ma drogi dla rowerów
          – po drodze dla rowerów, jak jest
          – po jezdni, jak nie ma drogi dla rowerów, a dopuszczalna prędkość (na tej drodze) nie przekracza 30 km/h.

          No to skoro na całym osiedlu tam jest strefowe ograniczenie do 30 km/h, to wolno hulajnogą elektryczną jechać po jezdni, o ile nie ma drogi dla rowerów (a nie ma tam).
          Paniał?
          Czy trzeba jeszcze prościej?

        2. tte
          Odpowiedz

          chodzi o to że moze jchać ulicą jeśli prędkość dopuszczlana na danym odcinku nie przekracza 30 km/h kwa baławnku. Wiec w takim miejscu jadąc chodnikiem łamie przpeisy.

    2. Franio
      Odpowiedz

      W sumie to nie znam mocy tego jednośladu, ani jego maksymalnej prędkości. Bo może to nawet nie motorower, lecz już motocykl.

      1. Kal eL
        Odpowiedz

        Pojazd elektryczny KuKirin G2 Pro – fabryczna maksymalna prędkość 45 km/h, ale jeśli była przerabiana to sporo więcej.

      2. Huka56
        Odpowiedz

        Patrząc na zdjęcie tej ,,hulajnogi” to ona nie może jeździć z przepisową prędkością!

      3. Franio
        Odpowiedz

        Niezmiernie mnie cieszy, że wszyscy minusujący znają parametry tego pojazdu i wiedzą z całą pewnością, że to nie jest motocykl. Tylko szkoda, że się z nami tą wiedzą nie podzielą. Chętnie poznałbym parametry jej: hulajnogi/motoroweru/motocykla.

  9. Franio
    Odpowiedz

    Gdyby ten motorowerzysta nie miał kasku, byłoby to napisane 10 razy i wielkimi literami w nagłówku.
    Ale, gdy jednak kask posiadał – to o tym nie wspomniano.

    1. Niech go boli
      Odpowiedz

      Motorower hulajnogowy to taka ałdica tylko mniejsza więc wystarczy czapeczka z daszkiem.

      1. Franio
        Odpowiedz

        To jasna sprawa. Ale jest niekonsekwentne to, że Ci piszący o obowiązku jazdy w kasków czy noszenia kamizelki zawsze piszą, że gdy ktoś tego nie miał. Natomiast nigdy nie napiszą, gdy ktoś posiadał kask czy kamizelkę.

        1. PAWEŁ
          Odpowiedz

          A on posiadał-i hulsjnoga też nówka ze sklepu a nie jakiś repieć – i czlowiek dorosły ….. A szkoda gadać!!

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy