Niestety warunki pogodowe i bezmyślne palenie w piecach czym popadnie oraz ilość aut na ulicach sprawiają, że wieczorem i rano lepiej wyjechać poza miasto.
Jak pisze nasza Czytelniczka, sytuacja z roku na rok w okresie grzewczym jest coraz gorsza. Nie można otworzyć okna, przy oddychaniu aż boli w płucach i strach pomyśleć, co przeżywają alergicy lub astmstycy. Nie da się oddychać. Przy obecnej pogodzie wystarczy wyjechać poza miasto, aby zobaczyć, co unosi się nad Lublinem.
Czytelniczka za obecny stan rzeczy obarcza mieszkańców, którzy trują się nawzajem, duży ruch pojazdów w mieście, ale także niektóre firmy systematycznie podtruwające mieszkańców Lublina. Zwraca uwagę na to, że brakuje skutecznych narzędzi prawnych, kontrolnych, a przede wszystkim pomysłu władz na konkretne i zdecydowane działania w materii dotyczącej zanieczyszczeń powietrza.
Dzisiaj rano po raz kolejny mamy bardzo złe wskaźniki zanieczyszczeń powierza. Wielokrotnie pisaliśmy jak zgubne jest wydychanie m.in. pyłów zawieszonych. Co więcej, „brudne” powietrze przedostaje się do naszych mieszkań. Badania wskazują, że nie jest to tak intensywne zanieczyszczenie jak na otwartej przestrzeni, ale niesty występuje pomimo zamkniętych okien.
(fot. aplikacja Blisko)
44 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech czytelniczka zatka nos albo przestanie oddychać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tu chodzi o zdrowie nie o zapach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za fanaberie, prawdziwy Polak poranną kawę jeszcze wynglem zagryza na dobry początek dnia, a ta będzie narzekać, że ją powietrze drapie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ogrzewanie w źle ocieplonych domach plus bezmyślne zabudowywanie korytarzy zdolnych „przewietrzyć” miasto. Najgorsze powietrze jest, gdy ruch samochodów jest stosunkowo mały.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety, spaliny wyemitowane przez samochody w ciągu całego dnia nie ulatują w kosmos tylko potęgują wrażenie smrodu wtedy gdy wieczorem powietrz jest wilgotne i chłodniejsze. Największy jest smród tam gdzie samochody ciągle podjeżdżają pod górkę. Wtedy maksymalna moc silników emituje maksymalną ilość spalin. Oczywiście największym problemem są śmieciarze, którzy w piecach spalają śmieci z tworzyw sztucznych.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bredzisz. Jak każdy potłuczony. Otóż wszystkie zanieczyszczenia prędzej czy później opadną na ziemię.. to jest oczywiste.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Żuk podobno już problem rozwiązał. Kupił drona SM do sprawdzania wyziewów z komina. Wybudował bloki na skwerze na Bronowicach To chyba powinno wystarczyć. Zostawcie go na stołku a klin napowietrzający Lublin, dawny poligon, zostanie zabudowany wysokościowcami. To obietnica przewodniczącego Rady Miasta ogłoszona w TV. W niedzielę macie wybór.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wścieklizną myślenia nie zastąpisz. Za takie głupoty to nawet pisowskim trollom nie płacą. KLIN NAPOWIETRZAJĄCY – nie wymyślaj głupot bo tego nawet elektorat 500+ nie kupi. Nawet jeżeli jakieś wiatry puszczasz na Lublin, to przy przeważającej cyrkulacji zachodniej kliny wschodnie nie mają znaczenia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Górki Czechowskie na wschodzie Lublina? Ktoś coś o myśleniu wspominał?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
PM10 PM2, 5 wskazuje na zapisany DPF 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Czytelniczka za obecny stan rzeczy obarcza mieszkańców, którzy trują się nawzajem, duży ruch pojazdów w mieście, ale także niektóre firmy systematycznie podtruwające mieszkańców Lublina” Przecież wymienione powody nie mają z tym nic wspólnego. Wystarczy nawet krótka obserwacja na poziomie 6 latka. Robi się wieczór, domy i osiedla gdzie się pali w piecu odpalają to co mają i jest. Codziennie wieczorem około 18-20. Firmy i samochody o tej porze zazwyczaj „odpoczywają”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Gdzie kupuje papierosy nasza „czytelniczka”?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wystarczy sobie wieczorem wjechać do Lublina krajówką od strony Łęcznej. Już kilka kilometrów przed ul. Turystyczną zaczyna się urokliwa mgła. Całokształt psuje jedynie jej odór. O ile donosicielstwo w stylu Bolka jest godne pogardy, o tyle sąsiedzi powinni donosić na siebie na wzajem, jeżeli chodzi o palenie w piecach starymi butami. Tylko na poziomie lokalnym można tej patologii wbić do głowy, że truje wszystkich dookoła.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zastanawiam się, dlaczego miasto nie wydaje ostrzeżeń?
http://niezalezna.pl/241405-ostrzezenia-przed-smogiem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co wy pier..olicie przecież nie ma żadnego sezonu grzewczego dom, mieszkanie po całym dniu jest tak nagrzane że trzeba jeszcze wietrzyć… Ludzie palą liście i przy okazji co tam popadnie…polska złota jesień… i pierwotny pociąg do ognia…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niestety nie ma Pan racji, w dzielnicy w której mieszkam jest szaro od smogu a liści tu nikt nie pali ( o ile się nie mylę jest zakaz palenia poza „ogodkami działkowymi”) powietrze ma zapach spalonego węgla bo piece są stare lub słabej jakości. Owszem gaz jest dostępny ale może 2-3 osoby ogrzewają gazem domy na mojej ulicy, bo to kosztuje. Żadne dotacje do pieców tu nic nie pomoże dopóki nie ogrzewanie gazem nie będzie opłacalne