Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wrócił do domu ze szpitala, zabił matkę i to samo chciał zrobić z ojcem. Są zarzuty i areszt dla 24-latka z Biłgoraja

Wykonane zostały już czynności procesowe z 24-letnim Danielem S. z Biłgoraja. Śledczy przedstawili mu zarzuty zabójstwa matki i usiłowania zabójstwa ojca. Najbliższe miesiące spędzi on za kratkami.

W środę odbyło się przesłuchanie 24-letniego Daniela S. z Biłgoraja, który jest podejrzewany o pozbawienia życia swojej matki i ciężkie zranienie ojca. Po wykonaniu szeregu czynności procesowych, śledczy postanowili przedstawić mu zarzuty zabójstwa Anny S. oraz usiłowania zabójstwa i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Jerzego S. Prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Zamościu wniosek o zastosowanie wobec 24-latka środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do złożonego wniosku i orzekł, że najbliższe 3 miesiące mężczyzna spędzi za kratkami.

Znane są już również dokładne szczegóły tej rodzinnej zbrodni. W ostatnim czasie Daniel S. przebywał w Szpitalu Neuropsychiatrycznym przy ul. Abramowickiej w Lublinie. Leczony był tam m.in. z powodu uzależnienia od środków odurzających. Jego matka była pielęgniarką. Pracowała zarówno w Szpitalu Powiatowym w Biłgoraju, jak też w placówce przy ul. Abramowickiej. Jak wyjaśniali nam jej współpracownicy, była niezwykle lubianą i szanowaną koleżanką. Nigdy też nie skarżyła się na żadne problemy rodzinne.

Oprócz syna Daniela małżeństwo miało też córkę. Kobieta jednak od dawna nie mieszkała z rodzicami. Usamodzielniła się, wyjechała na studia, a następnie rozpoczęła pracę z dala od domu. Syn również próbował pójść tą drogą, jednak jak wyjaśniają sąsiedzi, w trakcie studiowania popadł w złe towarzystwo i zaczął brać narkotyki. To zaś miało przełożyć się na jego problemy ze zdrowiem psychicznym. W końcu rodzicom udało się namówić go na leczenie. Długo jednak w szpitalu nie wytrzymał, gdyż uciekł i przez pewien czas nie dawał śladu życia. Kiedy został odnaleziony po raz kolejny trafił do placówki.

W ubiegłym tygodniu otrzymał przepustkę do domu, na przypadający w niedzielę Dzień Matki. W poniedziałek po godzinie 18 mieszkańcy ul. Jagiełły usłyszeli krzyki i wołanie o pomoc dobiegające z posesji rodziny S. Kiedy dobiegli do ich domu, 24-latek stał nad ojcem z zakrwawionym nożem. Jeden z mężczyzn chwycił za łopatę i ruszył w jego kierunku. Wtedy nożownik się uspokoił. Chwilę później sąsiedzi dostrzegli leżącą nieruchomo Annę S. O wszystkim powiadomiona została policja i pogotowie ratunkowe. Życia 58-latki nie udało się uratować. Jej mąż wciąż przebywa w szpitalu. Jak ustaliliśmy, przeszedł operację i jego stan jest już stabilny.

Danielowi S. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

(fot. Polsat)

16 komentarzy

  1. Medyczna
    Odpowiedz

    Kluczowe jest, że zmarla Ania nie chciała żeby syna wypuścili, prosiła, mówiła że on w złym stanie. Ale się uparli i puścili.
    On ma zdiagnozowaną schizofrenię, ta chotoba ujawnia się właśnie we wczesnej dorosłości. Narkotyki tylko pogorszyły sprawę.

  2. jurek
    Odpowiedz

    Pietrek ,a co cię obchodzi „z czyjej pensji jest chałupa „? Typowy zawistny durny polak ….”chałupę taką postawili ciekawe z kąd wzięli pieniadze „….wyobraż sobie , o ile twoj ograniczony umysł jest do tego zdolny ,ze niektórzy ludzie zarabiaja mało ale potrafią oszczędzić i odłozyć ,bo nie wydają na pierdoły ….a nie jak wiekszosć „dziś mam to się bawię” a za kilka dni pusto w portfelu i czekanie na wypłatę ….

  3. Morales
    Odpowiedz

    Jestem, a przywrócenim kary śmierci. A pietrek biedaku pójdź do pracy może zarobisz na wynajem i nie będziesz musiał mieszkać z rodzicami.

  4. Marcin
    Odpowiedz

    Pietrek weź się za robotę to też będziesz mieć taką chatę , niektórzy po dziesięć lat budują powoli , inni biorą kredyt i też mają wiec nie rozumiem wczym problem …

  5. jurek
    Odpowiedz

    oczywiscie że nic mu nie zrobią …biegli psychiatrzy orzekną ze „w momencie popełnienia czynu nie był poczytalny ” i następny psychopata bedzie trzymany i leczony na koszt podatnika …przy takim podejsciu za kilkadziesiat czy kilkaset lat na świecie będzie pełno psycholi dla których zabić kogoś to jak splunąć …mam nadzieję ze ludzie się opamietają i dotrze w końcu do nich że jedyny sposób na psychopatów to fizyczna likwidacja

  6. Sa ko
    Odpowiedz

    Prawie jak w rakowiskach ze 3 lata temu z tymże polowicznie…. Dokąd ten świat zmierza…

  7. ArtxD
    Odpowiedz

    Nic mu nie zrobią trafi na oddział i będzie się ślinił do okna w kaftanie

  8. Aga
    Odpowiedz

    Może dostanie przepustke

    1. Jasny Gwint !!!
      Odpowiedz

      Niechby i dostał tą przepustke… może by „zapomniał” z niej wrócić…
      Oczywiście z „bożą” pomocą.

  9. Smutny
    Odpowiedz

    W piątek w Biłgoraju o 15 jest pogrzeb.

  10. NIBY TECHNIK
    Odpowiedz

    a co pielęgniarka to w namiocie ma mieszkać

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy