– Chciałabym się czymś podzielić, ponieważ policja ani administracja budynku nie podejmuje w tym kierunku żadnych działań. Mieszkam w akademiku przy ul. Langiewicza i ciężko jest w spokoju spędzić noc, ze względu na głośne imprezy hiszpańskojęzycznych studentów. Dzisiaj rano przez balkon wyrzucali śmieci. Były to między innymi produkty spożywcze, ale też były to meble, takie jak krzesło – napisała do nas Czytelniczka, mieszkanka prywatnego akademika przy ul. Langiewicza w Lublinie.
Na przesłanym do naszej redakcji nagraniu widać grupę młodych ludzi mówiących po hiszpańsku. Co chwilą wyrzucają oni z balkonu różne rzeczy, wysypują mąkę i makaron. Na dół lecą również śmieci, a wszystko to ich niezwykle bawi. Część śmieci ląduje na balkonach poniżej, część zaś zatrzymuje się na najniższej kondygnacji. W pewnej chwili dwóch mężczyzn zauważa, że cała sytuacja jest nagrywana. Zaczynają więc wykrzykiwać wulgarne słowa po polsku i hiszpańsku, zaś jeden z nich ściąga bieliznę, łapie się za przyrodzenie i zaczyna nim machać. Po wszystkim wyrzuca coś z balkonu i obaj chowają się do mieszkania. To wszystko działo się wczoraj nad ranem. Nagrania nie publikujemy za względu na obsceniczny i wulgarny charakter, ma ono zaś trafić na policję.
Byliśmy na miejscu, aby sprawdzić w niedzielę rano jak wygląda sytuacja po nocnej imprezie. Pod balkonami zastaliśmy mnóstwo śmieci. Część znajdowała się pomiędzy balkonami, a siatką założoną na gołębie. Na trawniku walały się puszki, butelki, na drzewach można było natrafić na ręcznik, czy też coś w rodzaju zasłony lub prześcieradła. W prześwicie budynku znajdowały się połamane drzwi, nieco dalej leżały kolejne drzwi zdjęte z zawiasów i z wybitą szybą. W rejonie śmietnika stało kilka wózków z marketu znajdującego się przy ul. Zana. Jak nam przekazały osoby, które mieszkają w budynku, mają dość nocny imprez i krzyków, a także dewastacji. Minionej nocy, podczas kolejnej imprezy, jej uczestnicy postanowili przed północą zrobić pokaz sztucznych ogni.
W rozmowie z zarządcą budynku usłyszeliśmy, że teren wokół akademika jest sprzątany, a za zniszczenia studenci płacą ze swojej kieszeni. Natomiast, co do zakłócania ciszy i innych zachowań niezgodnych z prawem, jak uważa administrator, to tym powinna zajmować się policja. Zapytaliśmy, czy nie lepiej byłoby wynająć ochronę, która pilnowałaby porządku w akademiku. Administrator przekazał, że być może jest to jakieś rozwiązanie, ale takiego na razie nie planuje. Dodaje, że głośne imprezy zapewne wkrótce się zakończą, bo wspomniani najemcy mają podpisane umowy do końca czerwca.
Kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji przekazał nam, że policjanci cyklicznie interweniują w budynku w związku z zakłócaniem ciszy i porządku. Chodzi tu głównie o głośną muzykę i imprezy. Wizyty policjantów kończyły się na mandatach i pouczeniach. W tym przypadku chodzi głównie o studentów obcokrajowców. Jak zaznaczył, patrole będą częściej tam zaglądać, zaś sprawa tego, co zostało zarejestrowane na nagraniu będzie przedmiotem postępowania, po wcześniejszym zgłoszeniu na policję.
Jeżeli chodzi o interwencje funkcjonariuszy straży miejskiej w tym miejscu, Robert Gogola, rzecznik straży miejskiej w Lublinie przekazał, że straż miejska nie miała zgłoszeń dotyczących zaśmiecania tego rejonu i nie podejmowano żadnych interwencji.
(fot. nadesłane/lublin112.pl)
52 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak to jest. Kiedyś student to była kultura wyższa. Teraz często student to synonim chuligana i dresiarza. Nieważne czy nasz czy zagraniczny. Jak ktoś grzeczny, chce się uczyć, nie pije alkoholu to jest wyśmiewany, bity, prześladowany, często wymusza się od niego pieniądze w zamian za nie gnębienie, często nagrywa się filmiki z takiego gnebienia, prześladowania, straszy się, że później sie je opublikuje, wrzuci do sieci. Ogólnie to dzisiaj wśród studentów króluje chwdp, jp, pdw. Chwalą się kto ma więcej znajomkow co siedzą w więzieniach, albo byli w zakładzie poprawczym. Zdarza się, że jak mają przepustki i siedza w Lublinie to na przepustce osadzeni odwiedzają swoich kumpli z akademików. Studenci po pijanemu jak wracają z imprez to zaczepiają przypadkowych przechodniów, ludzi na przystankach, w autobusach, dewastuja miasto. Ci co wynajmują mieszkania halasują, śmieca, uprzykszaja życie sąsiadom. Ci z Lublina też nie lepsi. Stoją z ziomkami pod blokiem, piją na ławkach na osiedlach, w wąwozie w Lublinie itp. Zagraniczni tez negatywna selekcja. Kto kto ma możliwość studiowania w USA lub na zachodzie Europy wybiera Polskę, w tym Lublin. Studenci ze wschodu też selekcja negatywna, studenci z Ukrainy czy Białorusi nie zachowują się wcale lepiej od polskich studentów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
co? czekaj co? Bo o ile pierwsze zdanie ma sens, to nagle czytam o jakimś biciu, prześladowaniu i wyciąganiu pieniędzy, za to że ktoś nie pije. Takie sprawy trzeba zgłaszać na policje, ale z drugiej strony to jakaś abstrakcja i nie jestem w stanie uwierzyć, że to zdarzyło się naprawdę. Jakaś imaginacja cie poniosła.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To do środy ma czas policja by ich zatrzymać
i osadzić w areszcie tymczasowym…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pytanie, który rok i czy w październiku wrócą na uczelnie. Jak ostatni albo tylko jakiś Erasmus/ wymiana studentów to szukaj wiatru w polu. Chyba z takiego powodu ich ekstradytowac nie będą. W sumie to „ładnie” żegnają się z Polską…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dzicy ludzie z lasu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeszcze więcej imigrantów i będzie [***] jak na zachodzie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
bawić to trza sie umić ??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wyrzucić z balkonu tak jak te qrrrwy śmieci.
Brudasy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
sloiki przyjechaly do lbn … na wsi mama pilnuje
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To zwykle [***] nie studenci
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Studenci teraz to ostatnia dzicz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To są studenci prawa.