Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Ul. Zemborzycka: Złośliwość za złośliwość? Wjechał autem na murawę podczas meczu

W niedzielę po południu na stadionie przy ul. Zemborzyckiej podczas meczu piłki nożnej kierowca auta terenowego wjechał na murawę. Interweniował patrol ruchu drogowego.

Do zdarzenia doszło w niedzielę przed godziną 13 na stadionie przy ul. Zemborzyckiej. Podczas meczu piłki nożnej rozgrywanego na bocznym boisku, na murawę, wjechał mężczyzna autem terenowym marki Ford i zaparkował pojazd w rejonie pola karnego. Auto stało w taki sposób, że jego część wystawała na boisko.

Na miejsce wezwano patrol funkcjonariuszy lubelskiej drogówki. Mundurowych o fakcie zaalarmował trener jednej z drużyn, grającej na boisku. Po przyjeździe policjantów okazało się, że mężczyzna, który zaparkował auto na boisku dzierżawi teren. Jak przekazał funkcjonariuszom, prosił uczestników meczów aby nie parkowali na jego sześciu dzierżawionych miejscach. Aby zwrócić uwagę na ten problem wjechał na boisko i zaparkował na polu karnym przy bramce. Jednocześnie stwierdził, że miejsca były wcześniej oznaczone pachołkami, które ktoś przesunął.

Organizatorzy meczu z kolei poinformowali mundurowych, że auta należą do gości i tak naprawdę nie wiedzieli o tym, że nie można tam parkować. Co więcej, teren nie jest specjalnie oznaczony i nie ma tam wydzielonych miejsc parkingowych. Obiecali, że w przerwie meczu przestawią auta.

Funkcjonariusze załagodzili spór i dostali zapewnienie od organizatorów meczu, że nie będą parkować aut na dzierżawionym terenie zaś kierowca auta terenowego po chwili zjechał z boiska.

2015-03-08 15:51:57
(fot. lublin112.pl)

12 komentarzy

  1. marek
    Odpowiedz

    czytając wszystkie komentarze mam wrażenie że piszą to osoby które korzystają z kortów na stadionie Sygnału i parkują swoje samochody obok kortów.pan „właściciel” który wjechał na boisko bo zawodnicy zaparkowali swoje samochody podobno na miejscach zarezerwowanych dla osób korzystających z kortów ma 4 miejsca zarezerwowane dla siebie.Jestem pewien że miejsc parkingowych jest ok.20 plus miejsca dla szkoły nauki jazdy i wszyscy by się zmieścili ale pan”właściciel” bez chęci dogadania zachował się (zostawię to dla siebie).panie”właścicielu jest pan małym kłamczuszkiem bo wczoraj twierdził pan nam i policji że ma pan 6 miejsc parkingowych a ma 4.Jestem pewien że troszkę dobrej woli ze strony pana „właściciela” i do takiej sytuacji by nie doszło bo jeśli się nie dogadamy to następnym razem będziemy sobie robić kolejne złośliwości a nie oto chodzi.Jeszcze do osób które komentują bo każdy ma prawo komentować jeśli nie wiedzieliście to myślę że w małym skrócie przedstawiłem całą sytuację z dnia wczorajszego która nie powinna mieć miejsca ale osoby które znają sytuację i piszą takie komentarze???????

    Pozdrawiam jeden z trenerów.

  2. ja
    Odpowiedz

    A co by było bdyby k*rwa rękę złamała na boisku?

  3. DSA
    Odpowiedz

    w sumie gość miał racje

    1. on
      Odpowiedz

      Ciekawe jakie by było tłumaczenie gdyby w to auto wpadł zawodnik i coś by mu się stało? Kawałek ziemi ważniejszy od zdrowia a może życia człowieka? Osobiście grając w piłkę bym uderzył w auto zaparkowane na boisku, facet by odczuł rehabilitację, leczenie i odszkodowanie.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Jak by w zaparkowane auto wpadł zawodnik, to musiałby pewnie pokryć koszt naprawy auta – sorry – Nissana Micry czy Mazdy MX-5 (zwłaszcza tej drugiej, bo niska) to można nie zauważyć, jak się lezie i przez telefon gada (a nie akurat w piłkę gra), ale nie wielkiego Rangera. Kawałek parkingu ważniejszy od przyzwoitości? Ktoś za to zapłacił – na Słowackiego, po drugiej stronie stadionu, nie ma zakazu parkowania, mógł tam zostawić auto i przejść się „sportowiec”.
        Uderzenie piłką w auto? Zniszczenie mienia – do 5 lat w pierdlu, powodzenia 🙂

  4. b@rt
    Odpowiedz

    to nie jest samochód terenowy, tylko rolniczy pickup

  5. oo.oo
    Odpowiedz

    mógł zastawić cała bramkę, może by się nauczyli 🙂

  6. dance4lovelbn
    Odpowiedz

    Dzwoni się na straż miejską, skoro zajęli parking i zabierają auto na koszt właściciela… bez szczypania.

    1. Francisław
      Odpowiedz

      Jeśli jest to teren prywatny to straż ma to głęboko w poważaniu.

  7. seth
    Odpowiedz

    ale [] z niego, co z tego ze zajeli mu miejsca, studenci na parkingach nalezacych do mieszkancow robia to nagminnie i jeszcze takich ekscesow nie bylo

    1. ala
      Odpowiedz

      na uliczkach przy poturzyńskiej straż miejska ze studentami się nie cacka bo mieszkańcy dzwonią

  8. ala
    Odpowiedz

    i dobrze gość zrobił, nikt nic nie wie jak zwykle ludzie pchają się jak świnie na cudze tereny głupio się tłumacząc, ze nie wiedzieli bądź uważają, że są to tereny miejskie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia