Przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie zapadł prawomocny wyrok dla Krzysztofa Brańki z Włodawy. Został on ostatecznie uniewinniony od zarzutów przyjmowania łapówek i współpracy z przestępcami. Mężczyzna po usłyszeniu orzeczenia nie był w stanie powstrzymać emocji i zaczął płakać. Trudno się temu dziwić – jego walka o oczyszczenie z zarzutów trwała aż 13 lat. Przez cały ten czas toczyły się sprawy sądowe.
Krzysztof Brańka jest byłym funkcjonariuszem Straży Granicznej. Pracował w formacji przez ponad 20 lat. Jego służba była nienaganna, dzięki czemu piął się po szczeblach kariery, osiągając stanowisko zastępcy komendanta placówki w Sławatyczach. Kierował grupą zajmującą się m.in. zwalczaniem nielegalnej migracji, za którą stały zorganizowane grupy przestępcze. Oprócz zatrzymywania migrantów, odnotowywano również liczne sukcesy w postaci aresztowań osób organizujących ten proceder.
Za swoje działania był wielokrotnie nagradzany, a także odznaczony przez prezydenta RP. Otrzymał awans na majora, Brązowy Krzyż Zasługi oraz nagrody finansowe. Jego działalność nie podobała się jednak przestępcom, którzy tracili ogromne pieniądze. Za przerzut jednej osoby przez granicę pobierano od trzech do siedmiu tysięcy dolarów, co przy dużej skali oznaczało milionowe zyski.
21 października 2013 r. do domu Krzysztofa Brańki wkroczyli antyterroryści. Zatrzymali go i przewieźli do prokuratury w Lublinie. Tam przedstawiono mu zarzut przyjęcia łapówki w zamian za przekazywanie informacji o rozmieszczeniu patroli na granicy. Chodziło o kwotę… 500 zł. Osobą, która miała wręczyć pieniądze, był Zbigniew J. – przestępca zajmujący się przerzutem migrantów z Azji do Polski, a następnie do Niemiec.
Jak później relacjonował Brańka, słysząc zarzuty, zaczął się śmiać. Prokuratura nie dała się jednak przekonać, mimo że – jak podkreślano – nie było twardych dowodów. Oskarżenie opierało się głównie na zeznaniach przestępców, których wcześniej zatrzymywał. Złożono również wniosek o jego tymczasowe aresztowanie, jednak sąd uznał, że nie ma ku temu podstaw.
Kolejne lata to walka o oczyszczenie z zarzutów. W tym czasie dochodziło do kontrowersyjnych sytuacji. Jeden z przemytników zeznających przeciwko Brańce po pewnym czasie przyznał, że kłamał. W rozmowie z Polsatem tłumaczył, że po zatrzymaniu miał małe dziecko, a prokuratorka miała zasugerować mu złożenie takich zeznań, aby mógł się z nim widywać.
Pomimo tych okoliczności, w styczniu 2020 r. Krzysztof Brańka został uznany za winnego korupcji i skazany na dwa i pół roku bezwzględnego pozbawienia wolności. Odwołanie nie przyniosło skutku – Sąd Apelacyjny utrzymał wyrok w mocy.
Złożono więc kasację do Sądu Najwyższego. Tam zapadło przełomowe rozstrzygnięcie – wyrok skazujący został uchylony, a Brańkę uniewinniono od zarzutu udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Sąd wskazał jednocześnie, że wcześniejszy proces był rażąco nierzetelny. Sprawę skierowano do ponownego rozpoznania.
Ostatecznie, w minioną środę, zapadł prawomocny wyrok uniewinniający. Krzysztof Brańka, nie kryjąc emocji, podkreślił, że po latach walki w końcu będzie mógł spokojnie spędzić święta z rodziną. Zapowiedział również, że zastanowi się nad dalszymi krokami w tej sprawie.
25 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sfinansować odszkodowanie z kar nałożonych na ” braci zza Buga” choć to i tak za mało. Trzeba łapać więcej „braci” zza Buga, i odpowiednio ich doić zamiast obywateli rodzinnego kraju.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wspolczuje . Na wlasnych plecach niose wiadomosc do calego swiata ze nie jestem wielbladem ! BEZ REZULTATU !!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za Gertycha się wziąć i innych
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jaki morał z tego, chyba nie trzeba nikomu mówić…?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To nie jest problem z sądami ,Panie Krzysztofie to jest przymykając oczy, fajnie że Pan się wybronił, ale od lat 90-tych w okolicach granicy to właśnie strażnicy chałupki stawiali w naj. Dzielnicach, i patrz was sądzą a ta cała chołota się śmieje
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy ala prokurator wszczął już śledztwo przeciwko tej mafii z art,233.234.238 KK????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
teraz trzeba powiedzieć ze prokurator brał lapówkę i będzie już kwita
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy teraz prokuratorzy prowadzący tą sprawę i na siłę robiący przestępcę z przyzwoitego człowieka poniosą konsekwencje. Jakoś tak dziwnie się składa że skuteczni funkcjonariusze nagle dostają zarzuty tu oficer SG, „MajamI” w policji i kilku innych a bierni i mierni trafiają do wydziałów wewnętrznych