Nasz Czytelnik przesłał do nas wiadomość z informacją dotyczącą niebezpiecznego fragmentu drogi dla rowerów w rejonie mostu 700-lecia Lublina.
– Między „Areną” a Parkiem Ludowym jest potencjalnie niebezpieczne – moim zdaniem – miejsce: gwałtowny uskok prawej krawędzi ścieżki. Widać to na fotografii. Może odpowiedzialni za tę drogę mogliby chociaż umieścić tam jaskrawą barierkę lub namalować wysepkę, eliminującą z ruchu te kilka metrów przed uskokiem. A docelowo – zlikwidować uskok – napisał pan Władysław.
W opisywanym miejscu asfaltowa ścieżka „urywa” się i prowadzi prosto na pas zieleni, a później w drzewo. Zwłaszcza wieczorem ten fragment może być niebezpieczny, ponieważ nagły zjazd z drogi dla rowerów może się zakończyć wypadkiem. Przekażemy sprawę do Urzędu Miasta Lublin.
(fot. nadesłane Władysław – dziękujemy!)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na końcu tego uskoku był zamiar postawienia muru oporowego , ale zbrakło funduszy na cement .
Dlaczego tego jeszcze nie pokazywali w” Uwadze”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bez jaj, jezdze tamtedy regularnie, jeszcze od czasow gdy nad zalew biegla żużlówka i nigdy na ten uskok nie zwrocilem uwagi. Nigdy. Znaczy to tyle, ze guzik on jest niebezpieczny. Rownie dobrze „potencjalnych” niebezpieczenstw mozna by namnozyc bez konca…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bez przesady, brzmi to mocno jak prowokacja, która ma na celu pokazanie roszczeniowości najbardziej roszczeniowej grupy uczestników ruchu drogowego.
DdR to nie autostrada i takie zwężenie jedni można dostrzec w dzień z daleka. W nocy, gorzej, ale nie wiem czy oznaczanie każdego takiego miejsca znakiem to dobry pomysł. Gdzieś znaku zabraknie i co wtedy?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A już myślałem, że to twój donos Franiu. Ewidentnie widać że to miejsce postojowe dla zmęczonych i tak miało właśnie być.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo to brzmi jak prowokacja. Jedynie, co tu można skorygować to delikatnie podciąć gałęzie drzewa, a ciemno tutaj jest zimą i nikt nie wyjeżdża ze ścieżki.
Pomysł z barierką jest przedni. Zawsze, gdy przejeżdżam ten fragment tętno rośnie mi do wartości maksymalnej, gdy wyobrażam sobie jak spadam z tej stromej skarpy prosto do Bystrzycy prosto w paszcze
drapieżnych ryb.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Moim zdaniem trzeba zwęzić przejazd, ustawić progi zwalniające żeby uspokoić ruch w tym miejscu.