Na początku lipca na terenie powiatu lubelskiego doszło do oszustwa metodą „na funkcjonariusza”. Oszust zadzwonił do emerytki i opowiedział jej historię, z której wynikało, że jej wnuczka spowodowała śmiertelny wypadek i potrzebne są pieniądze na kaucję.
Po gotówkę miał zgłosić się policjant. Kobieta, niestety uwierzyła w zmyśloną historię i przygotowała wszystkie oszczędności. Niedługo później pojawił się oszust, który odebrał od emerytki 60 tysięcy złotych.
Sprawą oszustwa zajęli się policjanci z wydziału zajmującego się przestępczością przeciwko mieniu KMP w Lublinie wspólnie z kryminalnymi z Bełżyc. Funkcjonariusze już po kilku dniach wpadli na trop jednego z oszustów.
Okazało się, że to 35-letni mieszkaniec Wrocławia podszywał się pod policjanta. Operacyjni zarejestrowali dane mężczyzny w policyjnym systemie i na efekty nie trzeba było długo czekać. Mężczyzna wpadł podczas legitymowania w Warszawie. Policjanci zwrócili na niego uwagę, bo wyglądał podejrzanie.
35-latek usłyszał zarzuty oszustwa, do których się przyznał. Decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy. Grozi mu do 8 lat więzienia.
(fot. Policja Lublin)
21 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz niech w więzieniu spróbuje podszywania się pod funkcjonariusza SW. Bo z taką posturą, to podłogę nim będą wycierać trzy razy dziennie i raz dziennie łbem kibel przepychać.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
widać, że pakował na pakierni i żarł pasze dla koksów
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a gdzie by takie chuchro przeszło testy sprawnościowe do jakichkolwiek służb?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do strazy sejmu jako ochroniasz kaczora
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
***** rudego
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jako materac chyżego rója
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może Donalda Mc. Tfusk.