W piątek 26 sierpnia w Morągu wicepremier Mariusz Błaszczak zatwierdził umowy wykonawcze na dostawy koreańskich 180 czołgów K2 oraz 212 haubic K9 dla Wojska Polskiego.
W lipcu br. szef MON zatwierdził umowy ramowe zawierane z Koreą Południową na zakup sprzętu dla Wojska Polskiego. Kontrakty na czołgi K2, haubice K9 i samoloty FA-50 to jedno z najważniejszych i największych polskich zamówień obronnych w ostatnich latach.
– To co osiągnęliśmy z naszym koreańskim partnerem, możemy powiedzieć, że jest czymś imponującym. Trzy miesiące temu, podczas mojej wizyty w Seulu rozpoczęliśmy negocjacje. Dwa miesiące temu prezydenci naszych państw po spotkaniu w Madrycie, podczas szczytu NATO, rozmawiali na temat naszej współpracy. Miesiąc temu podpisaliśmy umowy ramowe, a dziś podpisaliśmy umowy w sprawie sprzedaży dla Polski na wyposażenie Wojska Polskiego czołgów K2 i armatohaubic K9- podkreślił wicepremier.
Zamówiony sprzęt stanowi realne wzmocnienie polskiego potencjału odstraszania i obrony. Będzie produkowany docelowo z szerokim udziałem polskiego przemysłu zbrojeniowego oraz z uwzględnieniem opinii i ocen ekspertów wojskowych. Zamówienia charakteryzują się szybkim tempem dostaw oraz dużym transferem technologii do Polski.
– Oba nasze kraje bardzo wiele łączy. Zarówno Polska, jak i Korea chcą pokoju. Ale żeby go osiągnąć, musimy mieć rozwinięte siły zbrojne. To jest warunek podstawowy odstraszania agresora. Nie możemy dopuścić, żeby nasze państwa zostały napadnięte. Doskonale zdajemy sobie sprawę z zagrożeń, a naszą odpowiedzią jest współpraca. Współpraca w dziedzinie modernizacji wojska w broń koreańską, ale także współpraca przemysłów zbrojeniowych. Perspektywy tej współpracy też są bardzo dobre dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. To rozwiązanie, które jest korzystne dla obu stron – powiedział minister.
Wicepremier Mariusz Błaszczak odniósł się również do pojawiającej się w przestrzeni medialnej dezinformacji dotyczącej modernizacji Wojska Polskiego.
– Codziennie słyszę krytykę tego, że szybko wyposażamy Wojsko Polskie w nowoczesny sprzęt. Ta krytyka jest przeprowadzana przez byłych dowódców związanych z polityczną opozycją. Dobrze, że ich już w wojsku nie ma, bo kiedy dowodzili wojskiem nie kupowali sprzętu, likwidowali jednostki, a dziś tylko spekulują i wzbudzają dezinformację. Tak proszę Państwa, za czasów PO-PSL jednostki były likwidowane. To jest niedopuszczalne, to jest karygodne. Jak dziś możemy usłyszeć i przeczytać, w ten sposób oszczędzano. Oszczędzano na bezpieczeństwie naszej Ojczyzny – zaznaczył.
Umowa wykonawcza z Hyundai Rotem przewiduje dostawę 180 czołgów K2 w latach 2022-2025, z czego już w 2022 r. Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej zostaną wzmocnione pierwszymi czołgami. Kontrakt obejmuje również pakiet szkoleniowy i logistyczny oraz zapas amunicji.
Jak zaznaczył wicepremier, jeszcze w tym roku żołnierze wyjdą do Korei szkolić się na czołgach K2.
– Żołnierze Wojska Polskiego jeszcze w październiku tego roku wyjadą do Korei, żeby szkolić się na czołgach K2. A więc załogi wrócą ze szkolenia, a nowe czołgi będą już do dyspozycji Wojska Polskiego. W ten sposób wzmacniamy bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej – powiedział.
Z kolei umowa wykonawcza z Hanwha Defense przewiduje pozyskanie 212 haubic samobieżnych rodziny K9, w wersji K9A1, w latach 2022-2026, z czego już w 2022 r. Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej zostaną wzmocnione pierwszymi haubicami. Umowa obejmuje również pakiet szkoleniowy i logistyczny oraz zapas amunicji.

(fot. wideo MON)
24 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawa sytuacja… Przez wiele lat chwalono się, a my zjadacze chleba naszego powszedniego, nawet byliśmy dumni z tego że mamy tzw. Przemysł Zbrojeniowy.
Nagle coś w tym wspaniałym Przemyśle Zbrojeniowym (dobrym bo polskim), pierdyknęło i okazuje się że prócz amerykańskich Abramsów, trzeba też coś dokupić u „żółtków”, żebyśmy mogli sie pochwalić, że: MAMY !!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taaa… nawet amunicję trzeba dokupić, bo nasi polscy fachowcy w polskich zakładach produkcyjnych nawet nie mają pojęcia jak do „żółtego” czołgu, czy „żóltej” armaty nabój wyprodukować. Dobry nabój, bo polski.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ta krytyka jest przeprowadzana przez byłych dowódców związanych z polityczną opozycją.
Skoro udowadniają teraz że swoje funkcje w wojsku pełnili tylko dla stołka to czy nie powinno im się odebrać ich zbyt wysokie uposażenie emerytalne jako pobierane bezpodstawnie i zmniejszyć do wysokości zwykłych pierdzistołków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To byli oficerowie z epoki: „nie matura, a chęć szczera robi z ciebie oficera”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Otóż to. I tak jest do dzisiaj zresztą. Powiem więcej, po takich oficerach to mój dziadek na koń wsiadał.