Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 5 rano na ul. Diamentowej w Lublinie. W rejonie ul. Samsonowicza samochód osobowy uderzył w słup. Na miejscu interweniowała policja.
Jak ustalili funkcjonariusze, kierujący toyotą mężczyzna poruszał się w kierunku ul. Zemborzyckiej. W pewnym momencie, na łuku drogi, stracił panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z jezdni i z impetem uderzyło w betonową latarnię.
Kierowcy nic się nie stało. Badanie alkomatem wykazało, że 37-latek był pijany. Miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Niebawem zostaną mu przedstawione zarzuty. Oprócz odpowiedzialności karnej, będzie też musiał zapłacić za nową latarnię.
26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinni w końcu wprowadzić konfiskatę samochodu – jedyna metoda.
I jednocześnie zakaz używania starszych jak 10 lat. To by wyeliminowało problem pijaków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przede wszystkim powinno funkcjonować natychmiastowe zamykanie nawalonych szoferów, tak z taryfikatora. Przynajmniej na jakiś czas robiłoby się bezpieczniej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A co mają auta 10 letnie z tym że łącznik między pedałem gazu a fotelem był nawalony. Widzę że problem masz ze zwojami
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
150 a może do 200 koni pod maską plus osioł za kierownicą
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
150-200 koni? W corolli? 130 w serii. A jak mial benzynę to ledwo na 100 sie załapał.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Redakcjo dlaczego ten pijus miałby płacić za nową latarnię skoro ta którą skosił miała ze 20 lat?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nowiuśka latarnia! Skąd teraz taką dostać???
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Może w każdym sklepie z latarniami?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jak można pędzić tojotą – gnojowozem dla centusi.