Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 22 na al. Solidarności w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Prusa i Dolną 3 Maja zderzyły się dwa pojazdy: opel i toyota. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Z ustaleń funkcjonariuszy drogówki wynika, iż kierujący Oplem Vivaro obywatel Ukrainy poruszał się al. Solidarności od strony zamku i wykonywał manewr skrętu w lewo, w ul. Dolną 3 Maja. Z kolei kierowca toyoty jechał al. Solidarności w kierunku al. Tysiąclecia.
Jak nam przekazano, trzy osoby podróżujące pojazdami trafiły pod opiekę ratowników medycznych. Na szczęście nikt nie wymagał hospitalizacji. Obaj kierowcy zapewniali, że mieli zielone światło.
Analiza zapisów kamer monitoringu wykazała, że prawdę mówił kierujący toyotą. Wyszło bowiem na jaw, że 48-latek z Ukrainy zignorował wskazania sygnalizacji świetlnej. Został ukarany mandatem karnym.
27 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jesli ukrainiec mowi prawde tzn ze kłamie,ten naród nigdy prawdy nie powiedzial i nigdy nie powie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeden ślepy, a drugi Święta Krowa z pierwszeństwem. Nawet trudno ocenić co gorsze. Zagapić każdy (za wyjątkiem pieszych i rowerzystów) się może. A tyle się pisze, żeby nawet mając pierwszeństwo upewnić się, ze można jechać bezpiecznie.
Nawet sama policja poucza i ostrzega, żeby uważać, bo niektórzy kierowcy mogą nie stosować się do przepisów.