Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Lublin112 – Wiadomości z Lublina i regionu. Ważne informacje z kraju
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Obok przejazdu stał patrol. Kierowca opla wjechał na czerwonym, utknął między rogatkami (foto)

Dziś wiele osób postanowiło wybrać się do Nałęczowa i Kazimierza Dolnego. Dlatego na przejeździe kolejowym w Miłocinie Straż Ochrony Kolei pilnuje bezpieczeństwa. Mimo stojącego oznakowanego patrolu, niektórzy kierowcy lekceważą podstawowe zasady bezpieczeństwa.

Przejazd kolejowy w Miłocinie, zlokalizowany w ciągu drogi wojewódzkiej nr 830 Lublin – Nałęczów należy do tych, gdzie dość często dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Jak wyjaśniają funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei, najczęściej kierowcy nie reagują na czerwone migające światło i wjeżdżają na tory w momencie, gdy rogatki już się opuszczają. W wyniku tego dochodzi do zamknięci pojazdu na przejeździe.

W niedzielę Straż Ochrony Kolei postanowiła przeprowadzić w tym miejscu kolejne działania w ramach poprawy bezpieczeństwa. Piękna wiosenna pogoda sprawiła bowiem, że wiele osób postanowiło wyruszyć do Nałęczowa czy też Kazimierza Dolnego. Pomimo stojącego tuż obok przejazdu patrolu zdarzają się przypadki, że niektórzy kierowcy lekceważą podstawowe przepisy i lekceważą czerwone światło.

Kierujący oplem mężczyzna wjechał na przejazd w momencie, kiedy rogatki się zaczynały zamykać. W wyniku tego nie zdołał opuścić torowiska i utknął między szlabanami. Mundurowi natychmiast zareagowali, dzięki czemu nie doszło do tragedii.

– Praktycznie każdego dnia Komenda Regionalna Straży Ochrony Kolei w Lublinie prowadzi działania związane z poprawą bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych. Tylko w ubiegłym roku ukaranych zostało ponad 320 kierowców, którzy za nic mieli obowiązujące w tego typu miejscach przepisy – mówi inspektor Mariusz Mazurkiewicz ze Straży Ochrony Kolei dodając, że w ubiegłym roku w naszym regionie doszło do ponad 200 niebezpiecznych zdarzeń na przejazdach kolejowych.

Warto pamiętać, że jeżeli pojazd utknie na przejeździe kolejowym między zamkniętymi rogatkami, należy je po prostu wyłamać. Andrzej Matysiewicz, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Lublinie tłumaczy, iż wystarczy pojazdem lekko ją dotknąć, a ona wówczas sama opadnie. Znajduje się tam bowiem specjalny bezpiecznik ebonitowy, który pęka, a tym samym kierowca może bezpiecznie zjechać z torów. Co ważne, należy to zrobić jak najszybciej, gdyż na wielu przejazdach czas od zamknięcia rogatek do nadjechania pociągu wynosi mniej niż minutę.

(fot. nadesłane – Jarosław)

21 komentarzy

  1. !
    Odpowiedz

    1. W Miłocinie z obu stron jest wystarczająco dużo miejsca by zwykły samochód osobowy zmieścił się bezpiecznie między rogatkami a torowiskiem,
    2. W Miłocinie nic takiego nie ma jak bezpiecznik ebonitowy, świadczy o tym ilość połamanych i wymienionych szlabanów,
    3. W Miłocinie nie byłoby tego problemu gdyby przy modernizacji torów do Warszawy wybudowano wiadukt i zlikwidowano ten przejazd,
    4. Mieszkańcy Miłocina wiedzą, że zawdzięczają zachowanie tego przejazdu faworycie prezesa-gnoma o tej samej orientacji s-alnej Waldemarowi P, tak wychwalanego podczas pogrzebu działaczowi społecznemu co to nie chciał poświeci kawałka swojego pola dla dobra ogółu. I tak ze sobą nie zabrał a pamięć pozostanie na lata! Niech mu ziemia jakaś tam będzie.

  2. Stop
    Odpowiedz

    Zabrać pj na 3lata ,następnym razem on i inni się zastanowią …

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia