Za kierownicą auta siedziała mieszkanka powiatu biłgorajskiego. Kiedy wjechała na przejazd, jedna z opuszczanych rogatek zatrzymała się na dachu jej samochodu.
— Kierująca nie zareagowała i nie wysiadła z pojazdu — informuje starszy aspirant Joanna Klimek z Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.
Niebezpieczną sytuację zauważył aspirant Mateusz Kawalec z Wydziału Ruchu Drogowego biłgorajskiej komendy. Funkcjonariusz zakończył już służbę i jechał do domu. Widząc samochód pod rogatką, zatrzymał swoje auto.
— Wysiadł z samochodu, podniósł rogatkę i polecił kierującej wycofać pojazd. Dzięki jego zdecydowanej reakcji kobieta zdołała wycofać pojazd na bezpieczną odległość — relacjonuje Joanna Klimek.
Chwilę później przez przejazd z dużą prędkością przejechał pociąg.
— Ta sytuacja pokazuje, jak niewiele może dzielić niebezpieczne zachowanie od tragedii — podkreśla przedstawicielka biłgorajskiej policji.
Za popełnione wykroczenie 53-latka została ukarana mandatem oraz punktami karnymi. W przekazanej informacji nie podano wysokości grzywny ani liczby punktów.
Policja przypomina, że na przejazd nie wolno wjeżdżać, gdy rogatki są opuszczone lub rozpoczęło się ich opuszczanie. Kierowcy powinni respektować sygnalizację świetlną i znaki ostrzegawcze. Jeśli samochód utknie na torach, należy niezwłocznie podjąć działania pozwalające opuścić przejazd, a w razie zagrożenia powiadomić odpowiednie służby.
— Pamiętajmy: na przejeździe kolejowym nie ma miejsca na pośpiech ani brawurę. Chwila rozsądku może uratować życie — apeluje Joanna Klimek.
Źródło: Policja Biłgoraj
2 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najpierw jest czerwone a pozniej zamyka się szlaban czyli miala totalnie w du pie sygnalizacje swietlna czyli jezdzi tak jak jej cos zagrodzi droge to dopiero staje 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I po co to było? Kierowniczka stała sobie w całkiem bezpiecznej odległości od toru. Za to wspomniany mandat i punkty jakimi została obdarowana powinny wyrażać się liczbami z górnej półki.