Do pożaru doszło po północy w Jaroszewicach pod Bełżycami. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie, że ogniem objęta jest sterta ubrań składowana przy drodze, przy dawnej sortowni odzieży. Na miejscu interweniowało kilka zastępów strażaków z PSP i okolicznych OSP. Akcję gaśniczą utrudniał wiatr i duże zadymienie.
O składowisku ubrań pisaliśmy w sierpniu i już wtedy sygnalizowaliśmy, że prędzej czy później może dojść do pożaru. Sterty ubrań znajdują się obok budynku, gdzie funkcjonowała sortownia odzieży. Przedsiębiorca wynajmował obiekt, w którym segregował pochodzące ze zbiórek ubrania.
To co się nadawało do użytkowania sprzedawano, resztę zaś składowano w środku. Jednak po pewnym czasie mężczyzna zniknął i przestał płacić właścicielowi budynku czynsz. Ten, wszystko co zostało w środku, wywiózł i złożył przed ogrodzeniem. W końcu ktoś podpalił dzikie składowisko.
Mieszkańcy alarmowali, że jeżeli ktoś przyjdzie w nocy i to podpali będzie to katastrofa ekologiczna. Niestety tak prawdopodobnie się stało. Okoliczności pożaru ustalają policjanci. Ze wstępnych informacji wynika, że nikt nie ucierpiał w nocnym pożarze.
O sprawie pisaliśmy tutaj – Setki ton odpadów na granicy miasta. Mieszkańcy obawiają się najgorszego
(fot. wideo nadesłane)
27 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czyli standardowo śmieci z zagranicy utylizujemy w Polsce .