Do wypadku doszło w nocy ze środy na czwartek na ul. Do Dysa w Lublinie. Kilkanaście minut po północy na skrzyżowaniu z ul. Czerwcową dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała policja, zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz pogotowie energetyczne.
Jak wstępnie ustalono, kierujący oplem młody mężczyzna jechał w kierunku al. Spółdzielczości Pracy. Uderzył w stojący pomiędzy pasami ruchu słup latarni a następnie pojazd dachował.
Kierowca wraz z pasażerem samodzielnie wydostali się z auta. W tym czasie na miejsce podjechał patrol policji. Pasażer wymagał interwencji medycznej i został przetransportowany do szpitala.
Badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jak wytrzeźwieje zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. Straci też uprawnienia do kierowania.

(fot. lublin112, nadesłane – Rafał)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo dobrze pijakowi..!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeżeli sądy nadal będą sądzić biorąc pod uwagę takie opinie że pochodzi z dobrego domu , dobrze się uczył , nie notowany , a jak był niemowlakiem ” robił kupkę na czas ” , itp. papugo gadanie obrońcy , to nie liczmy na rzetelny wyrok dla pijaczyny za kierownicą . Taki absztyfikant powinien z automatu trafić pod celę i pierdzieć w pasiaki oczekując na wyrok , a nie chodzić po wsi i knajpach by opowiadać swoje wrażenia zyskując sobie sympatię wśród takich świrów jak ” bimmer ” .