We wtorek po południu funkcjonariusze drogówki patrolując ulice Lublina zwrócili uwagę na toyotę. Kierowca pojazdu nie stosował się do przepisów. Na al. Sikorskiego mundurowi postanowili zatrzymać auto do kontroli.
Kierujący na widok radiowozu jednak tylko przyśpieszył. Nie reagował też na sygnały świetlne i dźwiękowe. Policjanci ruszyli za nim w pościg.
Mężczyzna wjechał na ul. Lipińskiego, gdzie w pewnym momencie wyskoczył z auta i zaczął uciekać pieszo. Po chwili zniknął między blokami. Obecnie trwają jego poszukiwania. W działaniach bierze udział kilka patroli. Policjanci wskazują, iż zatrzymanie kierowcy toyoty to tylko kwestia czasu.


49 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dał dyla to musi mieć coś na sumieniu w tym przypadku
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Monkey taxi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
proponujemy rozpylić gaz albo pałować wszystko co się rusza
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy to był czarny, czyli afroeuropejczyk? No bo przecież murzyna, co to nigdy nie był w Ameryce nie można nazywać afroamerykaninem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To łon już do październikowego półmaratonu już ćwiczy czy do biegu Koziołka piętnastego wrzesina?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zimbabwe taxi
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Co za kompromitacja
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to policjanty biegać nie potrafią? Testy sprawnościowe zawalili?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie dogonia go. Czarnoskorzy szybcy sa w sprincie. Kto sie wkoncu wezmie za ta patologie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I co, i zwiał? Nie do pomyślenia z normalną policją.