Do pożaru samochodu doszło w połowie lipca na terenie dzielnicy Czuby. Na miejscu interweniowała straż pożarna. Pomimo przeprowadzonej akcji gaśniczej pojazd doszczętnie spłonął. Z ustaleń policjantów wynika, że zatrzymany 43-latek postanowił podpalić renaulta, ponieważ myślał, że należy do znajomego, który ma u niego długi.
Jak się okazało, 43-latek widział, jak mężczyzna naprawia samochód. W rzeczywistości auto było własnością 47-latki z Białegostoku, która poprosiła mieszkańca Lublina o naprawę. Wartość doszczętnie spalonego samochodu oszacowano na kwotę 7 tysięcy złotych.
Zatrzymany przez kryminalnych z VII komisariatu 43-latek przyznał się do zarzutów zniszczenia mienia. Może mu grozić do 5 lat więzienia. Wkrótce mężczyzna stanie przed sądem.
(fot. lublin112.pl)
17 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tylko 5 lat za podpalenie… hahaha
Taki sam wymiar kary jakby kopnął w drzwi…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za pobicie ze skutkiem śmiertelnym dostaje się mniej niż 5 lat. Wg Ciebie więcej powinno być za zniszczenie mienia? 5 lat to jest dość mocny wykrok. Za rozbój z nożem tyle, albo mniej się dostaje.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakie ekologiczne parkingi teraz robią. I ziemne, i trawiaste. Tanie. Woda/olej spokojnie sobie wsiąknie w grunt.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak to można się pomylić.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tyle dookoła należy ustawić tabliczki:
-nie deptać trawników
-zakaz wprowadzania psów
-zakaz gdy w piłkę