Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Miejskie legendy znakiem rozpoznawczym nowego hotelu w Lublinie. Od razu ma on pełne obłożenie (zdjęcia, wideo)

Bardzo dużym zainteresowaniem klientów cieszy się nowy hotel, który w ostatnich dniach otworzony został w Lublinie. To świadczy, jak duże jest zapotrzebowanie na tego typu usługi. W najbliższą niedzielę każdy chętny będzie się mógł samodzielnie przekonać, jak wygląda od środka hotel ibis Styles Stare Miasto.

Od tygodnia działa już w Lublinie nowy hotel, który jest zlokalizowany przy al. Solidarności. Obiekt funkcjonuje pod marką ibis Styles, jednak za inwestycją stoi lubelska spółka TBV. Wnętrze nawiązuje do miejskich legend, które klienci zauważają od razu po przekroczeniu progu budynku. Oprócz wykładziny inspirowanej planem miasta z 1875 roku, na ścianach można dostrzec korony drzew czy też złowione w sieć rybacką oświetlenie. W podobnym tonie znajdują się pokoje, przy czym każde piętro to inna z legend: o proroczym śnie Leszka Czarnego, herbie, pięknej Złotniczance, a także opowieści o linie, tajemniczym skarbie i Czarciej Łapie.

Jak zaznacza Jarosław Dziak, dyrektor hotelu ibis Styles Lublin Stare Miasto, jest to pierwszy hotel w Lublinie z wyjątkowym motywem przewodnim, którym jest pełna ciekawych i czasami zaskakujących wątków historia miasta. Nieoczywisty wystrój i angażujące elementy mają zachęcać wszystkich do wspólnego odkrywania najsłynniejszych miejskich opowieści, dzięki którym wizyta w Lublinie na długo zapadnie każdemu w pamięć. Z kolei jednym z największych atutów obiektu ma być lokalizacja nieopodal Starego Miasta.

W hotelu znajduje się 114 pokoi, przeznaczonych łącznie dla 220 osób. Od początku zainteresowanie obiektem jest bardzo duże. Abyśmy mogli zobaczyć, jak wyglądają pokoje od środka, musieliśmy czekać, aż się któryś z nich zwolni. Wszystko dlatego, że obłożenie wynosiło 100 proc. Ibis Styles jest hotelem klasy ekonomicznej, dedykowanym również dla rodzin z dziećmi. Najmłodsi goście dostają prezenty, malowanki, maskotki czy też słodycze. Jak tłumaczy obsługa, wszystko po to, aby dobrze się w nim czuły. Dodatkowo w środku znajdują się kąciki zabaw dla dzieci. Wśród gości są również klienci biznesowi czy też handlowcy. Hasło przewodnie obiektu brzmi „Ucieknij od monotonii”, w czym ma pomóc właśnie m.in. wystrój wnętrz czy też chęć wprowadzenia nowej jakości usług.

Jednak właściciele, oprócz oferowania miejsc noclegowych, liczą również na klientów sfery biznesowej, czy też na organizację imprez okolicznościowych. W budynku przygotowano 8 sal bankietowo-konferencyjnych o łącznej powierzchni 760 mkw. Umożliwia to organizację wydarzeń dla ok. 350 osób. Oprócz konferencji i bankietów mogą się w nich odbywać spotkania w gronie rodzinnym np. komunie czy też chrzciny.

Wraz z hotelem otwarta została również restauracja Legendy Miasta. Również nawiązuje ona do lubelskich legend, w jej logotypie umieszczono zaś znanego z herbu miasta koziołka. Dyrektor hotelu Jarosław Dziak zaznacza, że nie jest to typowa restauracja hotelowa, lecz obiekt dostępny dla wszystkich mieszkańców Lublina czy też turystów, którzy chcą zjeść obiad lub kolację. Niebawem w ofercie pojawią się również śniadania. Za poszczególne dania odpowiada szef kuchni Łukasz Oroń, przez ostatnie lata związany z Restauracją Locomotiva. Jak nam wyjaśniał, postawił na produkty lokalne i sezonowe.

– Chciałem pogodzić zarówno gości hotelowych, jak też mieszkańców Lublina. Dlatego też w kacie jest różnorodność. Nie stworzyłem typowych dań regionalnych, lecz menu z akcentami regionu nawiązujące również do legend. Jednym z dań jest lin, który nawiązuje do legendy o nazwie Lublina. Jest też forszmak, który choć nie jest daniem regionalnym, jednak mocno zakorzenionym w tradycji. Ciężko spotkać osobę, która mieszka w naszym regionie a nie słyszała o forszmaku. Dalej mamy dania akcentowane produktami, z których słynie Lubelszczyzna. Chodzi m.in. o pstrąga z gospodarstwa Pustelnia, pierogi, kaszę gryczaną, czy też 15-miesięczny ser Bursztyn z Radzynia Podlaskiego. Ponieważ chcemy dozować gościom doznania kulinarne, dlatego też karta będzie odświeżana co trzy miesiące – wyjaśniał szef kuchni Łukasz Oroń.

Jak wygląda od środka hotel ibis Styles Lublin Stare Miasto, będzie się mógł przekonać każdy chętny. Jako pierwszy z lubelskich hoteli, zorganizował bowiem Dzień Otwarty dla mieszkańców. W godzinach od 12:00 do 17:00 będzie można obejrzeć wnętrza i sprawdzić na własne oczy rozwiązania, jakie różnią hotel od innych podobnych obiektów w Lublinie.

(fot. lublin112.pl, nadesłane)

24 komentarze

  1. W.Nadzieja
    Odpowiedz

    Tylko pogratulować UM w Lublinie nowej inwestycji ulubionego developera firmę TBV.

    1. Ron
      Odpowiedz

      Zazdrościć.W normalnym kraju kazdy by sie cieszył ze miasto w którym mieszka jest ładniejsze. Tylko nie u nas.Lepiej każdego zgnoić i narzekac.Typowo polskie dlatego np za wielką wodą się z nas śmieją. TYPOWY POLACZEK

      1. w.nadzieja
        Odpowiedz

        Zazdrościć to Ty możesz kolego bo nigdy nie będzie Cię stać na taka inwestycję – nie wiem czy na obiad oraz nocleg też – więc o zazdrości możesz sobie POpisać na lubllin112, pamiętaj że mamy wolność której tak się domagacie i każdy może swoje zdanie wypowiedzieć ! A Twoj komentarz jest właśnie na poziomie TYPOWEGO JANUSZA POLACZKA !

    2. Qtas
      Odpowiedz

      Takich zacofanych ludzi to powinno sie deportować… do średniowiecza. Rozumiem, że budowy kanalizacji miejskiej tez bys nie poparł i pewnie robisz dalej w wiaderko?

      1. W.Nadzieja
        Odpowiedz

        To gdzie ta Twoja wolność jak za wypowiedzi w wolnym kraju sugerujesz deportację ! Budowę hotelu porównujesz do budowy miejskiej kanalizacji – to raczej Ciebie naiwniaku powinni deportować na Białoruś tam jest Twoje miejsce !

  2. jerbie
    Odpowiedz

    Na którym piętrze jest wystrój nawiązujący do legendy ,,O małym robaczku prowadzanym przez złego potwora dewelopurusa tevałbetusa” na smyczy?

    1. Benio
      Odpowiedz

      A gdzie jest legenda o Franiu, pogromcy kierowców, znawcy tematów wszelkich i największym aktywiście drogowym?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy