Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Marcin Wójcik z Ani Mru Mru zbojkotował zaproszenie do występu w TVP. „Dzielenie Polaków i kłamstwa”

W najbliższym programie TVP "Kabaret za kulisami" miał wystąpić Marcin Wójcik z Ani Mru Mru. Jednak wczoraj zrezygnował on z wyjazdu do Warszawy na nagranie. Wyjaśnia też, jakie były powody jego decyzji.

W sobotę Marcin Wójcik pomysłodawca i założyciel lubelskiego kabaretu Ani Mru-Mru, który obecnie współtworzy razem z Michałem Wójcikiem i Waldemarem Wilkołkiem, postanowił upublicznić pismo, w którym wyjaśnia, dlaczego odmówił udziału w TVP. Chodzi o program „Kabaret za kulisami” prowadzony przez Karolinę Pańczyk i Mirosława Gancarza, aktora legendarnego kabaretu Potem. Prowadzący zapraszają do każdego odcinka gościa, który opowiada o zabawnych historiach związanych z kulisami tworzenia kabaretu. Tym razem miał wystąpić właśnie Marcin Wójcik.

Jak tłumaczy lubelski kabareciarz, nagranie było planowane na poniedziałek 26 października i początkowo zgodził się wziąć w nim udział. Jednak później zmienił zdanie.

– W związku z tym, że z TVP nie współpracuje od 2015 roku, chociaż moja twarz w waszych programach pojawia się codziennie, postanowiłem dziś rano zerknąć na pasmo informacyjne TVP i sprawdzić, czy lubię i szanuję waszą stację. Z przykrością stwierdziłem, że niestety w dalszym ciągu nie, że zakłamywanie rzeczywistości i bezwstydna propaganda nie wpisuje się w mój system wartości – pisze Marcin Wójcik.

Następnie wyjaśnia, że jest zdecydowanym przeciwnikiem Prawa i Sprawiedliwości, partii której tubą stała się telewizja publiczna. Podkreśla jednocześnie, że prawda, uczciwość, rzetelność i szacunek do innych, są dla niego sprawami fundamentalnymi.

– Jestem zaszczycony, że z dwóch miliardów złotych, które TVP dostała między innymi z moich podatków na dzielenie Polaków, koncerty disco polo i kłamstwa, udało się wam wysupłać 1200 zł na moją skromną osobę, ale jestem w stanie nawet w tak trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się branża artystyczna, zrezygnować z tej kwoty. Musiałbym w domu poodwracać wszystkie lustra po powrocie z Warszawy, a kolejne powtórki programu przypominały by mi o tym, że sprzedałem siebie i swoje przekonania – dodaje Wójcik.

Założyciel kabaretu Ani Mru Mru dodał także, iż prywatnie i zawodowo szanuję parę prowadzącą program, jak również ma nadzieję, że odwołując swój udział w ostatniej chwili telewizja bez problemu znajdziecie zastępstwo na poniedziałkowe nagranie. Pismo kończy stwierdzeniem, że po raz kolejny utwierdził się w przekonaniu, iż jego decyzja o braku współpracy z TVP, którą podjął kiedy prezesem został Jacek Kurski, była słuszna i nic w tej sprawie się nie zmieni. No chyba, że zmieni się telewizja.

Kochani, żeby było jasne, szanuję wybory każdego z Was, artystów….. ja niestety nie mogę, kurwa….. i dziś wiem, że…

Opublikowany przez Marcina Wójcika Sobota, 24 października 2020

(fot. lublin112)

123 komentarze

  1. roman
    Odpowiedz

    Adrian jak wyzdrowieje na pewno wystąpi 😉

  2. Leo
    Odpowiedz

    Krótko i na temat, a z 1200zl po oplaceniu kosztow i opodatkowaniu pozostala kwota nie wynagrodzila by mu uszczerbku na zdrowiu. Pochwalam.

  3. mario
    Odpowiedz

    Wreszcie ktoś myślący i mający odwagę mówić co myśli.

  4. Ed
    Odpowiedz

    Nie chociesz, nie nada. Zachociesz, nie budiet jak mowi rosyjskie przysłowie. Twoj towat ich pieniądze…

  5. XYZ
    Odpowiedz

    czyli co, rozumiem że już w żadnej telewizji nigdy nie wystąpi? bo wszędzie kłamią i dzielą Polaków…

  6. Jurny Stefan
    Odpowiedz

    No to kierownictwo TVP będzie w szoku, bo nie oszukujmy się, komedianci w tym krają są autorytetami.

  7. Tak
    Odpowiedz

    Skończą się pieniążki to wróci z podkulonym ogonem.

    1. O! kur opatwa
      Odpowiedz

      Rodowicz i Steczkowska też wróciły do TVP. On też wróci szybciej niż jemu wydaje się. Ale wtedy nikt jego nie będzie słuchał. Kanał w tv łatwo przełącza się.

  8. Aaa
    Odpowiedz

    Mam pytanie do Marcinka a znam go ze wspólnych treningów w Lubliniance. Jak to było za Po i TVPO. Wtedy mu nie przeszkadzało plucie i dzielenie Polaków? Kasa się zgadzała więc obśmiewanie i poniżanie przeciwników politycznych w TvPO mu nie przeszkadzało? Gdyby ktoś chciał mnie zaczepić pytaniami o PiS i Kurskiego to od razu mówię jedni drugich warci. „Bawi” mnie Marcinka obłuda. Ale zawsze taki był. Na obozach zawsze się łasił do trenera żeby móc grać ale niestety talentu piłkarskiego Bozia nie dała :,-) Za to za plecami umiał każdego obsmarować swoimi żartami. To akurat umiał dobrze. Tylko ta obłuda:-) pozdrawia Wieniawa:-D

  9. żal mi ich
    Odpowiedz

    1200zł za godzinkę (albo i mniej) pogadania o niczym ważnym… no faktycznie, branża artystyczna ma się bardzo źle, bidulki…

  10. Władek Bolko
    Odpowiedz

    Bo wartości są najważniejsze. Szacunek Panie Marcinie.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy