W czwartek zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące kontroli pojazdów i kierowców. Tak jak dotychczas, kierowców do kontroli będą mogli zatrzymywać policjanci, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, funkcjonariusze Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej, Służby Celno-Skarbowej, straży gminnych, straży leśnych oraz straży parku, jak również osoby działające w imieniu zarządcy drogi w obecności policjanta lub inspektora. Nową służbą uprawnioną do kontroli, będą inspektorzy Inspekcji Ochrony Środowiska. Jednak w tym przypadku, będą oni mogli podejmować jedynie czynności wobec pojazdów przewożących odpady i tylko w obecności np. policjanta i inspektora ITD.
Doprecyzowano również istniejące przepisy dotyczące przeprowadzania kontroli, co ma skrócić czas na ich wykonanie, jak też zapewnić funkcjonariuszom większe bezpieczeństwo. Dotyczy to m.in. kwestii miejsc postoju pojazdów organów kontroli ruchu drogowego w czasie kontroli. W akcie prawnym zapisano, że podczas prowadzenia działań kontrolnych dopuszcza się postój radiowozu w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego. To samo wiąże się z obowiązującym obecnie obowiązkiem legitymowania się przez funkcjonariuszy. Przepis ten został zmieniony, gdyż niejednokrotnie był niemożliwy do zrealizowania, czy też doprowadzał do absurdalnych sytuacji, np. w trakcie pościgu i zatrzymywania przestępcy, kiedy to policjant powinien najpierw grzecznie się przedstawić i pokazać legitymację służbową., dopiero potem podejmować dalsze czynności.
Umundurowany funkcjonariusz w trakcie podejmowania kontroli kierowcy, nie będzie musiał się legitymować. W tym przypadku radiowóz, mundur oraz odznaka mają być wystarczające dla kontrolowanej osoby, aby wiedziała, że ma doczynienia z funkcjonariuszem policji. Zapobiegnie to również sytuacjom, kiedy to niektóre osoby starały się podważyć nałożoną na nich karę m.in. wskazując, że policjant nie dopełnił obowiązków właśnie poprzez niewylegitymowanie się. W trakcie prowadzenia interwencji, w radiowozie nie będą też musiały być uruchomione sygnały świetlne. Z kolei kontrolowany kierowca będzie musiał czekać w pojeździe trzymając ręce na kierownicy. To ma zapewnić funkcjonariuszom bezpieczeństwo. Gwałtowne ruchy, czy też niestosowanie się do wydawanych poleceń, będzie groziło mandatem w kwocie 500 złotych. Taka sama kara ma grozić osobom, które będą podważały kompetencje funkcjonariuszy, wdawały się w niepotrzebne dyskusje czy też przedłużały i utrudniały przeprowadzenie kontroli drogowej.
Co ważne, pojazd użytkowy, np. samochód ciężarowy lub autobus, którego stan techniczny wzbudzi zastrzeżenia, będzie mógł zostać skierowany do znajdującej się w pobliżu stacji diagnostycznej, gdzie specjaliści szczegółowo zweryfikują poszczególne jego elementy, czy nie zagrażają bezpieczeństwu zarówno podróżujących nim osób, jak też innych uczestników ruchu drogowego. Ma to pomóc w wyeliminowaniu z dróg niesprawnych samochodów. Nowe przepisy ułatwią także funkcjonariuszom wnioskowanie o ocenę stanu zdrowia kierującego pojazdem czy też skierowanie na egzamin sprawdzający kwalifikacje.
Później, niż początkowo zapowiadano, wejdą w życie przepisy dotyczące kontroli stanu licznika. Funkcjonariusz czy też inspektor, będzie mógł sprawdzić przebieg zarówno zatrzymanego do kontroli pojazdu, jak i pojazdu przewożonego np. na lawecie. Aktualne wskazania licznika kilometrów wpisze zaś do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Te czynności będą wykonywane dopiero od 1 stycznia 2020 r. Jak wyjaśniają przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, głównym celem wprowadzenia zmian jest doprecyzowanie dotychczasowych procedur działania funkcjonariuszy i inspektorów, jak też usprawnienie procesu kontroli.
(fot. policja – zdjęcie ilustracyjne)
65 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mandaty powinny byc od 1000 zl karac i jeszcze ze raz karac buraki naucza sie jezdzic przepisowo i bez tel. Przy uchu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I po 1000 zł kary za każde wymuszenie pierwszeństwa i wkroczenie na PdP. Jak to przejdzie, to mogę płacić wyższe mandaty drogowe, bo przynajmniej będzie trochę bezpieczniej jak pieszy zastanowi się przed wejściem na przejście.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Policjant nic nie musi, a moze wszystko…. czas zaczac chodzic pieszo….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz za odmowę przyjęcia mandatu bedzie mandat 500 zł.Tak wiec 300 + 500 bedzie 800.Lepiej nie odmawiać
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ewidentnie milicja boi się nagrywania swoich wyczynów (ręce na kierownicy, zakaz dyskusji).
Instalować dwie kamerki – jedną nagrywającą w bok, kierowcę i kontrolę. Sam doprowadzą do upowszechnienia się tego ruskiego zwyczaju – kamerowania i obrony przed bezprawiem
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od dziś czuje się bezpiecznie na drodze, w domu, w pracy. Dzięki władzom rządzącym jestem pewien, że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Teraz wiem, że oddane głosy w ostatnich wyborach nie są głosami zmarnowanymi. Jestem dumny z Polaków i polskiego rządu. Wiwat Jarek, wiwat PiS
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Boją się ci co nagminnie łamią przepisy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Do tej pory było że jak mają włączone sygnały świetlne i dźwiękowe to są pojazdem uprzywilejowanym a teraz będą robić co im się podoba czyli nadużycie władzy bo nikt nie będzie w stanie tego im udowodnić stanie na środku skrzyżowania i uzna że nie stwarza zagrożenia bo jest widoczny nie ma znaczenia że przez to zrobi się koreczek na parę km.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jechac z prowincją wiesniakow za alkohol i predkosc od razu wsadzac do wiezienia
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pod jaki artykuł będzie podlegała kara za zbędną dyskusję?????????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech najpierw zakupią poprawnie działający sprzęt do pomiarów prędkości.